środa, 15 czerwca 2016

Kościół nagle pokochał uchodźców

Po wygranych wyborach przez PiS politycy partii Jarosław Kaczyńskiego obrali twardy kurs w kierunku uchodźców. Wszystko im się pokiełbasiło i po dziś dzień wyborca PiS żyje w przekonaniu, że imigrant i uchodźca oznacza jedno i to samo. Witold Waszczykowski bredził, że z uchodźców można by zrobić wojsko, później oznajmił, że nie będzie kontynuował polityki rządu Ewy Kopacz rzekomo narzuconego przez Unię Europejską i Polska nie będzie przyjmowała imigrantów. Na początku roku PiS zmiękł: rząd nie wycofa się z deklaracji koalicji PO-PSL ws. uchodźców. To oznacza, że Polska przyjmie łącznie ok. 7 tys. imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, oznajmiła jakoś tak półgębkiem Beata Szydło.

Wtajemniczeni szukali dziury w całym i zastanawiali się, skąd tak radykalna zmiana stanowiska u drących jeszcze niedawno japy polityków? Odpowiedź okazała się prosta: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Duże pieniądze! Jakoś tak bez echa przeszedł komunikat koalicjanta PiS, Episkopatu, po zakończonych obradach polityków w biretach w dniu 8 czerwca:

„Konferencja Episkopatu Polski kolejny raz zajęła się sytuacją uchodźców. Kościół w Polsce będzie w dalszym ciągu udzielał wsparcia tym osobom. Jedną z form pomocy jest działalność Caritas Polska, która troszczy się zarówno o osoby żyjące w rejonach objętych wojną, jak również wychodzi naprzeciw potrzebom ludzi szukających schronienia w Polsce”. 

W ubiegłym roku Caritas działający przy wileńskiej kurii bardzo mocno lobbował za przyjęciem uchodźców przybywających w ośrodkach w Grecji i we Włoszech, nie robił tego za darmo. Komisja Europejska, w porozumieniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i papieżem Franciszkiem, wysupłała 240 mln euro, czyli 6 tys. euro na jednego uchodźcę. Pieniądze miały trafić do tamtejszego Caritasu, który tak nagle pochylił się nad problemem uchodźców...

Wiadomo już, że sprowadzaniem do Polski uchodźców nie zajmie się rząd, nie zajmie się wymachujący szabelką Witold Waszczykowski. Zajmie się tym Caritas, bo i w Polsce został sowicie opłacony z pieniędzy naiwnych Europejczyków. Rzecznik prasowy Caritasu Paweł Kęska twierdzi, że sprowadzeni zostaną osoby wyrażający wolę przyjazdu, ale co to zmieni? Rzecznik ujawnił, że strona kościelna wizytowała parokrotnie ośrodki dla przybyszów z Bliskiego Wschodu we Włoszech, pozyskała tam mnóstwo informacji i doświadczeń i jest gotowa do działania. Oczywiście bezwzględna jest współpraca ze stroną rządową, dodał tajemniczo mój imiennik. Jak to będzie wyglądało? Rząd w nic się nie wtrąca, opłaca koszty wszystkiego, w tym pensji dla sutannowych, zapewnia darmowy transport, płaci za rachunki, za wszystko, ale w nic się nie wtrąca. Zyski zgarnia jak zawsze ubogi Kościół katolicki. W końcu kwota 6 tys. euro za jednego sprowadzonego uchodźcę i na papieżu Franciszku zrobiła wrażenie.

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Kaczyński zainicjował program Pomnik Plus!

Guru sekty smoleńskiej Jarosław Kaczyński i jego wyznawcy odbyli 74 pielgrzymkę pieszą. Pod Pałacem Prezydenckim papież sekty wskazał miejsca, w których staną dwa pomniki: między "domem bez kantów" i Hotelem Europejskim stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego, a zaraz za Pałacem, gdzieś obok kościoła seminaryjnego, stanie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Czym różni się ofiara Lecha Kaczyńskiego od innych ofiar katastrofy że potrzebny jest odrębny pomnik? Niech nie bredzi Joachim Brudziński, że setki tysięcy Polaków chcą pomnika Lecha Kaczyńskiego. Może i chcą, ale to garstka wobec milionów, które go sobie nie życzą.

Takich pytań nie wolno zadawać, bo a nuż zostanie się oskarżonym o terroryzm, sowiecką agenturę, niewłaściwie pochodzenie i o nie bycie godnym Polakiem. Pan Kaczyński nie musi się obawiać, jemu nikt nie ośmieli się zadawać pytań, proszę przyjrzeć się "niepokornym" dziennikarzom: łaszą się jak pieski do prezesa PiS i jego przybocznych, a potem wylewają z siebie bezsilną niemoc i frustracje w katoprawicowych mediach.

Przyznam, że nieźle ubawiły mnie słowa pana Kaczyńskiego podczas 74 pielgrzymki smoleńskiej: od kiedy to jest on właścicielem działek na którym chce postawić pomniki, kiedy wszedł w ich posiadanie, czy ktoś mu je sprzedał po cichu, może z bonifikatą 98% wartości bo ja o niczym takim nie słyszałem? Gdybym ja przytaszczył ze sobą jakiś monument, wygłosił przemówienie i próbował ustawić go przed willą Kaczyńskiego- byłoby wszystko w porządku? Katastrofa smoleńska miała miejsce 6 lat temu. 6 długich lat, a Lech Kaczyński nadal czeka na pomnik w Warszawie. Czeka, bo skąpiradłom z PiS szkoda wydać pieniądze ze swoich własnych kieszeni, stąd pomysł na społeczny komitet budowy pomnika. Tymczasem taka posłanka Pawłowiczóna wydaje na taksówki kilkadziesiąt tysięcy złotych, zamiast wydać je na budowę pomnika swego ukochanego prezydenta.

Posłom i senatorom partii Kaczyńskiego nieśpieszno na finansowanie fanaberii prezesa. Chcą bawić się w pomniki? Ależ nikt im tego nie broni, niech budują je za swoje pieniądze na swoich prywatnych działkach! Czy przed willą Kaczyńskiego stoi pomnik jego brata, czy pani Szydło postawiła monument przed swoją posiadłością, czy przed siedzibą PiS stoi pomniczek tego wybitnego rzekomo prezydenta? Aleksander Kwaśniewski był prezydentem przez 2 kadencje, a jakoś nikt nie zaproponował, by postawić mu pomnik. A, prawda: on nie zginął w głupi i bezsensowny sposób. Przepraszam, nie poległ!

Ciekawi mnie, jaki głupol wyjedzie z pomysłem budowy pomnika Jarosława Kaczyńskiego za życia prezesa PiS? Program Pomnik Plus można uznać za rozpoczęty!

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

piątek, 10 czerwca 2016

Światowe Dni Młodzieży nie będą bezpieczne

Rzeczniczka Światowych Dni Młodzieży Dorota Abdelmoula ogłosiła, że do udziału w centralnych wydarzeniach zgłosiła się blisko 600 tys. uczestników. Rzecznik podkreśliła, że tyle zgłoszeń to rekord w porównaniu ze spotkaniami organizowanymi w innych krajach.  W 2013 roku w Brazylii w kluczowym momencie oficjalna liczba uczestników wynosiła ponad 3,5 mln, w 2011 w Hiszpanii podano do wiadomości, że liczba wahała się pomiędzy 1,5-2 milionami, poczekamy, zobaczymy, jak ten rekord będzie wyglądał w Polsce.

Życiorysu, pochodzenia i korzeni pani rzecznik nie prześwietlili „niepokorni”, reżimowi dziennikarze, których tak bardzo bolą niepolskie nazwiska choćby posłów i posłanek Nowoczesnej. Dorota Abdelmoula urodziła się w Kartaginie, jej ojciec jest Tunezyjczykiem. W niepamięć poszło niesłuszne pochodzenie pani rzecznik za sprawą jej współpracy z Krzysztofem Skowrońskim i jego Radiem Wnet, jednym z medialnych sojuszników PiS, no i złego słowa o rzecznik nie pozwoli powiedzieć włodarz miasta Krakowa, Stanisław Dziwisz.

Ogłoszono właśnie oficjalny program wizyty papieża Franciszka, są nowe punkty wizyty głowy Watykanu, Argentyńczyk spotka się m.in. z dziećmi, pacjentami szpitala w Prokocimiu. Czy episkopat ma już plany służące zaanektowaniu tej medycznej placówki na rzecz ubogiego Kościoła katolickiego? Skoro ugości tak znamienitą postać, następcę polskiego świętego, to może to być kwestia czasu, a purpuraci nie pogardzą niczym, wezmą wszystko! Niestety, próżno szukać w programie wizyty papieża odwiedzin kościoła Tadeusza Rydzyka, nie będzie odwiedzin Białegostoku, spotkania z „niepokornymi” dziennikarzami pokroju Ziemkiewicza czy Terlikowskiego wygrażającym Argentyńczykowi, nie będzie spotkania z „patriotami” spod znaku falangi tak hołubionymi przez obecny rząd. Odbędzie się taki sobie spektakl dla maluczkich sfinansowany za grube pieniądze z budżetu państwa, bo Kościoła katolickiego przecież nie stać na tak kosztowne wydatki, on zgarnie za to zyski.

Resort podległy Mariuszowi Błaszczakowi twierdzi, że jest znakomicie przygotowany, że nie będzie problemu z zabezpieczeniem ŚDM. Organizatorzy i uczestniczy mogą czuć się bezpiecznie. No cóż, skoro papieża Argentyńczyka tak „kochają” polscy patrioci jak o nim mówią i piszą, to różnie może być z tym bezpieczeństwem. No i nie zapominajmy, że szef MON Antoni Macierewicz nakazał swoim zuchom podczas ŚDM odegrać scenę ataku husarii na wojska tureckie. Oby jakiś przygłup, wyzywający papieża w internecie od lewaków, nie zapędził się i nie ruszył na Argentyńczyka...

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

środa, 8 czerwca 2016

Klerykalna szkoła na topie

Historia Grażyny Juszczyk aż nadto pokazała, w jakim kraju żyjemy i co znaczą napisane na papierze prawa człowieka odbiegającego światopoglądowo od sklerykalizowanego tłumu. Nauczycielka matematyki w Krapkowicach w 2013 roku zdjęła krzyż wiszący na ścianie pokoju nauczycielskiego . Symbol religijny zwieszony został przez gorliwców szykujących się na wizytę biskupa. Pani Grażyna krzyż zdjęła i odłożyła na szafę. Po dziś dzień dochodzi swoich praw i sprawiedliwości przed sądem żądając zadośćuczynienia finansowego za krzywdy jakich doznała od radiomaryjnych współpracowników, dyrekcji szkoły i od części otumanionych uczniów.

Historia jakich wiele w Polsce, po dziś dzień nikt nie potrafił jasno odpowiedzieć na banalne w sumie pytania: po cholerę wizyta biskupa w szkole? To jakiś zwierzchnik z ramienia Ministerstwa Edukacji? Bez krzyża ci śmieszni nauczyciele nie potrafią żyć? Czy oni uczą religii, czy innych przedmiotów? Czy aby na pewno u nich wszystko ze zdrowiem psychicznym?

Jako że od kilku miesięcy przyszło nam żyć pod rządami „dobrej zmiany” pośród ciał pedagogicznych zaroiło się od gorliwców zapominających, że nie uczą w seminariach i w szkołach wyznaniowych kształcących fanatyków religijnych. W Niemczynie w wiejskiej szkole nauczycielką od wielu lat jest pani matematyk. Jest dobrym nauczycielem, cieszy się szacunkiem wśród kolejnego już pokolenia uczniów, kiedy zaistniała szansa wzięcia pod opiekę jednej z klas (pani matematyk chciała zostać wychowawcą klasy) zwróciła się z prośbą do dyrekcji szkoły, ale szczęka jej opadła, kiedy usłyszała uzasadnienie odmowy jej prośby. Otóż w opinii dyrekcji p. Ewa nie zasługuje na zostanie wychowawczynią klasy, bo… są zastrzeżenia co do realizowania przez nauczycielkę wartości religijnych! Nauczycielka zaniemówiła z wrażenia nie wiedząc czy śmiać się, czy płakać. Naiwnie sądziła, że jej światopogląd, religijność, wizyty w kościele nie są tematem w szkole i nie przez taki pryzmat ocenia się kwalifikacje pedagogiczne. Radni nabrali wody w usta i nie zdecydowali się stanąć w obronie nauczycielki, wójt gminy, któremu podlega szkoła, postanowił powiadomić prokuraturę by ta zbadała, czy dyrekcja szkoły w Niemczynie nie złamała prawa. Rozwiązanie godne Piłata: wójt umył ręce i przekazał sprawę dalej.

Wysłałem maila z zapytaniem do pani dyrektor, czy w jej placówce nauczycieli ocenia się nie przez pryzmat posiadanej przez nich wiedzy, czy przez umiłowanie do dewocji, ale jak do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi.

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

P.S. Otrzymałem odpowiedź od dyrektor szkoły :

"W odpowiedzi na Pana pytanie informuję, że nie każdy nauczyciel musi mieć wychowawstwo"



wtorek, 7 czerwca 2016

Dobra zmiana inaczej :)

Dobra zmiana . Zmiana lepszego na gorsze. Po tym potopie nic się na da zmienić. Potrzebna jest rewolucja, by obalić tą dobrą zmianę. O dobrej zmianie krążą już dowcipy, że zamienił stryjek siekierkę na kijek, ale bądźmy poważni, przynajmniej starajmy się robić wrażenie poważnych. Śmiertelnie poważnych! Tylko czy jest to w ogóle możliwe, kiedy dobra zmiana ze swoimi funkcjonariuszami nadętymi do granic możliwości robi numery godne kabaretu?

29 maja w Krośnie odbyła się demonstracja poparcia rządu Beaty Szydło. Ludzi było mnóstwo, tak dużo, że prawie zajęli cały parking przy pobliskiej „Żabce” .

Szef upadającej telewizji kurskiej, Jacek, został wygwizdany na festiwalu w Opolu. Organizatorzy  robili, co mogli, wyłączyli mikrofony efektowe i usiłowali zagłuszyć gwizdy dźwiękami orkiestry. Kurski uznał, że to aplauz na jego cześć. Pewne tuzy niepokornego dziennikarstwa podpowiedziały mu najwidoczniej, że słychać było obcy akcent w gwizdach. Podobno festiwal w przyszłym roku odbędzie się w Toruniu.

W Kielcach odbył się tzw. Marsz Życia. W kulminacyjnym momencie dwójka uczestników na schodach miejscowego kościoła odgrywała scenę… porodu! Pani zawzięcie jęczała i darła się przy tym, wtórował jej wczuwający się w rolę taty jegomość. Czekam na odegranie sceny poczęcia dzieciątka!

Smarkata córka swej mamusi, gdańskiej radnej, czekała na przystanku tramwajowym. W oczekiwaniu na komunikację miejską okładała z nudów policjanta zabezpieczającego imprezę LGTB. Czyżby jej dziewczyna poszła na nią sama? Policjant nie nadstawił drugiego policzka, widać zaKODdowany!

NASA ma się zająć sprawą „zamachu” smoleńskiego, ogłosili triumfalnie osobnicy z kręgów zbliżonych do podkomisji Antoniego Macierewicza. Ta prawdziwa NASA o niczym nie wie, ale  chyba zajmie się tym Narodowa Agencja Seksu Analnego i oznajmi, że tezy Macierewicza są do dupy.

Wspomniany Antoni Macierewicz ganił swoich poprzedników w MON twierdząc, że zastał w ministerstwie zgliszcza, dopiero pod jego rządami stajemy się mocarstwem, a może i już nim jesteśmy. Zatem na koszt armii ustawiono w Poznaniu pomnik Chrystusa, którego fizjonomia przybliża na myśl marszałka Sejmu. Pomnik ma jakoby zachęcać wojsko do postaw patriotycznych. Religia i patriotyzm to dwie sprzeczności, ale kto by się martwił takimi sprawami?

Do MON wraca młody talent Edmund Janniger. Edek z fabryki kredek ma odpowiadać za strategię komunikacji międzynarodowej. Na początek z żołnierzami nienarodzonymi, a potem się zobaczy.

Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł winą za strajk w CZD obarcza poprzedników. On nie ma sobie nic do zarzucenia, bo co on mógł zrobić przez te pół roku? No jak to, co? Może pobierać nauki u Macierewicza który chwali się półroczem swoich osiągnieć?

Marian Kowalski, taki pseudonarodowiec katoprawicowiec  puszy się przy lada okazji, że idzie pod prąd. Trzymający się kurczowo sutanny i Kościoła narodowiec chyba oślepł albo udaje, że jego postawa jest typowa dla polityków obecnej jak i poprzedniej władzy. J

Jeden z liderów narodowców, szef Kukiz’15 przypomniał plakat Unii Wolności, na którym Kamila Gasiuk- Pihowicz zachęcała do wzięcia udziału w referendum unijnym. Straszny rwetes podniosły katoprawicowe pieski zapominając, że z list UW do Sejmu startował Piotr „Klenczon” Gliński, a do partii należał też Andrzej „Maliniak” Duda.

Opozycja mówi o SKOK-ach, a kumpel senatora Biereckiego Jacek Sasin odwraca kota ogonem i bredzi: porozmawiamy o Amber Gold może? A czemu nie, panie pośle? Twórca parabanku siedzi w pierdlu, a pan Bierecki też siedzi, tyle że na Wiejskiej.

Wspomniany Jacek Sasin Sasin wypalił, że prezydent Andrzej Duda nie daje się wciągnąć w spory polityczne. Tak aktywnej prezydentury nie mieliśmy od dawna, puszy się poseł. Faktycznie: list gratulacyjny do Rydzyka, wizyta w Watykanie na kanonizacji jakiegoś tam zakonnika, religijne procesje, przesiadywanie w kościołach…

Beata Szydło na forum sejmowym mówi o zagrożeniu terroryzmem i nalega na wprowadzenie ustawy antyterrorystycznej, a Amerykanom alarmującym Polskę o możliwości ataków terrorystycznym w kraju odpowiada, że nie ma sygnałów o zwiększeniu zagrożenia terrorystycznego w Polsce. Coś w tym jest: fanatycy religijni, nawet islamscy, katolickich fanatyków religijnych raczej nie atakują.

Radny PiS z Raciborza Piotr Klima żąda, by policjanci oddawali w postawie zasadniczej honory tzw. przenajświętszemu sakramentowi, czyli skrawkowi pieczywa, opłatka obnoszonego przez kler po ulicach miast podczas tzw. procesji bożego ciała. Na widok pewnych polityków policjanci powinni zacząć się stukać w czoło.

Tadeusz Rydzyk otworzył kościół. Na nikomu niepotrzebną uroczystość pojawili się zapracowani rządzący by na witrażach podziwiać oblicza wspomnianego Rydzyka, Dziwisza, JPII. Dziwnym trafem zabrakło malowideł z Lechem i Jarosławem Kaczyńskim.

Jarosław Kaczyński opozycję określił mianem rebeliantów i zachęcił swoich funkcjonariuszy do walki. Naczelnik czy raczej Lord Vader nie wspomniał na razie o potrzebie budowy Gwiazdy Śmierci.

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

niedziela, 5 czerwca 2016

Mieszkanie Plus- program zlekceważony przez lewicę

Program Mieszkanie Plus ogłoszony przez PiS nie był częścią kampanii wyborczej partii Jarosława Kaczyńskiego, stał się częścią długofalowej kampanii samorządowej jak i przyszłej parlamentarnej. Zaryzykuję stwierdzenie, że PiS sięgnąłby po więcej mandatów, gdyby w kampanii wyborczej oprócz 500 Plus ogłosił Mieszkanie Plus.

Nigdy nie głosowałem na PiS (na PO również nie) bo to nie jest moja bajka, jednak muszę przyznać, że Jarosław Kaczyński w podziwu godny sposób zagospodarował elektorat utożsamiany z lewicą. Zresztą dwa kluczowe programy skierowane nie do banków, nie do finansistów lecz do zwykłych ludzi są niczym innym, jak postulatami lewicowymi. Katoprawicowa partia z lewicowym programem? No cóż, były w Polsce partie określające siebie mianem lewicowych, a zachowywały się, jak typowa prawica: spotkania z biskupami, interesy z Kościołem katolickim, liberalne programy i ślepa wiara w mityczną niewidzialną rękę rynku.

Wyborcy PiS szydzą dziś z politycznych przeciwników i przypominają słowa prezydenta Bronisława Komorowskiego radzącego młodemu człowiekowi, by sobie zmienił pracę i wziął kredyt, skoro nie ma mieszkania. Jarosław Kaczyński pokazał im, że są inne możliwości, których nikt nie brał pod uwagę. Dlaczego? Bojąc się posądzenia o socjalne rozwiązania? Bo liberałowie rządzący od lat Polską uwierzyli w słowa, że wolnorynkowa gospodarka jest panaceum na wszystko, również na brak dachu nad głową? Bo przeróżne programy typu Mieszkanie Dla Młodych były skierowane do ludzi stosunkowo zamożnych, ze zdolnością kredytową i zadowalało głównie banki i developerów?

Ciekawi mnie, jak się rozwinie program Mieszkanie Plus i jakie jest w tej kwestii zdanie czytelników i braci blogerów? Ja mam mieszane uczucia, doskonale pamiętam, jak skończyła się historia z TBS.

Poszperałem trochę w archiwum i chciałbym przypomnieć swój tekst z dnia 25 lipca 2012 roku. Temat sprzed lat, ale jak najbardziej aktualny. Szkoda, że sprawami mieszkań nie udało mi się zainteresować pewnych polityków; ale kto byłby w stanie ich zainteresować, skoro uważali oni, że są ważniejsze sprawy? Zachęcam do zapoznania się z moim tekstem sprzed lat:

 Urlopowe fantazje

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

piątek, 3 czerwca 2016

Rocznica 4 czerwca 1989

4 czerwca 1989 roku zapadł w pamięć Polaków na zawsze. Pierwsze, częściowo wolne wybory do parlamentu (wybory kontraktowe) przeprowadzono na zasadach ustalonych podczas  rozmów  Okrągłego Stołu. Podejrzewam, że wszyscy zainteresowani wiedzą, o co chodzi, kto uczestniczył w tych rozmowach i jakie cele osiągnięto, zatem nie będę streszczał historii.

Wydawać by się mogło, że 4 czerwca powinien zostać na zawsze świętem państwowym, ale nadeszła przecież „dobra zmiana”. KOD dawno temu zapowiedział huczne obchody czerwcowe, co dla mnie jest oczywiste. Co robi rząd? Wolną majówkę urzędnicy będą odpracowywali właśnie 4 czerwca, czyli jutro, żeby przypadkiem im do głowy nie przyszła ochota na manifestacje opozycji. Do roboty, ludu pracujący miast, zamiast wspominać jakieś tam wybory sprzed lat i ustalenia Okrągłego Stołu, przy którym zasiadali przede wszystkim kapusie, zdrajcy oraz Lech Kaczyński w otoczeniu patriotów- biskupów, taki przekaz płynie z obozu rządzącego. Bo jest tajemnicą poliszynela, że Okrągły Stół był dla PiS-u zdradą, układaniem się kapusiów i konfidentów z funkcjonariuszami SB. Co zatem robił w tym towarzystwie Lech Kaczyński? No jak to, co? Rozbijał ten układ od środka!

Andrzej Duda po raz kolejny tchórzliwie wykonuje polecenia Jarosława Kaczyńskiego. Prezydent nie weźmie jutro udziału w obchodach , bo- jak się okazuje- są ważniejsze sprawy, w Watykanie oczywiście. Głowa państwa weźmie udział w… kanonizacji księdza Stanisława Popczyńskiego! Msza i takie tam sprawy są ważniejsze od obchodów odsunięcia od koryta aparatczyków, przeciwko którym PiS tak na pokaz gardłuje. Przecież gen. Czesław Kiszczak w 1989 nie zdobył mandatu poselskiego, czyżby PiS dlatego brzydził się rocznicą?

Prezydent w Watykanie, Antoni Macierewicz w Poznaniu na poświęceniu śmiesznego pomnika obrażającego Chrystusa. W jakim kraju ja żyję? Czy to już religijni fundamentaliści czy jeszcze nie? Panowie reprezentują władzę i partię, która dowodzą ludzie zamożni, bogaci, strojący się dziś w piórka patriotów i obrońców najuboższych. Żaden z nich nie przyzna się, że to oni wyszli doskonale na przemianach ustrojowych i z biegiem lat zyskali najwięcej w wyniku wyborów w 1989 roku, ale po co ciemny lud ma to wiedzieć?

PiS neguje Okrągły Stół, ale nigdy nie podjął oceny wysokich ranga hierarchów katolickich biorących udział w rozmowach opozycji z komunistyczną władzą. Świętych krów pracujących dla KKorporacji PiS nie ocenia, dopóki z tą KKorporacją robi interesy kosztem społeczeństwa. PiS i Kościół świętują po swojemu 10 kwietnia.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)