środa, 16 stycznia 2019

Ale to nie był film...

Te same sceny, nawet w snach je widzę 
Widzę w snach wciąż to samo, ciągle boję się zasnąć 
Tamten leży we krwi, a mnie robi się słabo 
Powiedział "patrz, jak pięknie, prawie tak, jak w filmach
 Zapamiętaj to" - pamiętam, "prawie tak, jak w filmach"
 To nie był film, to nie był film

(Myslovitz- To nie był film"


Zginął człowiek, w najbardziej okrutny z możliwych sposobów: został zamordowany. Rozstanie się z życiem wbrew swej woli; kto z nas bierze pod uwagę takie scenariusze? Chyba nikt.

Paweł Adamowicz cieszył się dużym szacunkiem nie tylko mieszkańców Gdańska którym od wielu kadencji udanie rządził. Jak wszędzie zdarzali się tacy, którzy wieszali na nim psy, media i politycy związani z PiS z Roskosza jechali po prezydencie w ostatniej kampanii wyborczej do wyborów samorządowych, o czym przypomniał w swoim wpisie „KRÓTKA Pamięć!!” Leszek. Niestety, po śmierci Pawła Adamowicza nic się w Polsce nie zmieni, dowodem jest na to m.in. skandaliczny materiał wyemitowany w „Wiadomościach” TVP. Wczoraj obejrzałem. Nie wymagajmy od amatorów tworzenia dzieła godnego zawodowców, jeśli jednak ktoś chce robić telewizję kłamliwą- niech odejdzie z Woronicza i robi takie paszkwile za swoje pieniądze, na własne konto.

Rzuciłem okiem na pewne portale, z których gnój, debilizm i idiotyzm wylewa się drzwiami i oknami, autorzy zaś starają się zadowolić podobnych sobie odbiorców, mających problem z prawidłowym funkcjonowaniem narządów odpowiedzialnych za przepływ płynów mózgowo- rdzeniowych. „PO coraz bardziej przypomina PZPR, lewacki świat zbiera swoje żniwo, zamknij ryja pasożycie”; tak wyglądają komentarze prawdziwych Polaków- patriotów- katolików, co to raz sierpem, raz młotem… Zdaję sobie sprawę, że internetowych trolli w sieci nie brakuje, że większość komentujących to anonimowi debile do potęgi n-tej, liczyłem jednak, że w chwili śmierci ich wroga przyjdzie opamiętanie. Nie przyszło.

Od idiotów nie wymagajmy powagi i refleksji, możemy jednak wymóc od polityków rządzących krajem, by autorzy takich wypowiedzi mieli świadomość, że spotkają ich konsekwencje. Niejaki Międlar, facet nadający się na księdza tak, jak ja na papieża nie powstrzymał się, by nie wygłosić chyba najgłupszego w swej karierze debila komentarza :” Mimo apeli polityków i publicystów, by tragedii nie wykorzystywać do politycznej gry, środowiska lewicowe nie przyjęły modlitewnej postawy”. Panie Jacku, pleciesz bzdury to je sobie pleć, z pouczeniami udaj się do swoje kolegi imiennika, jeszcze w sutannie, niejakiego Dunina- Borkowskiego. „Modlę się za moją chorą mamę. Adamowicz jest mi obojętny. Gdyby nie był celebrytą ogłaszalibyście akcję? Modlicie się za moją mamę? Adamowicz jest znany przez swoje draństwa. Nie widzę żadnego powodu, żebym się za niego modlił”. Czego oczekiwaliście po księdzu, dla którego obce jest powołanie, a swój fach traktuje jako sposób na dostatnie życie?

Dlaczego doszło do zabójstwa prezydenta Gdańska? Najłatwiej jest zrzucić winę na jak nie na Owsiaka i WOŚP, to na agencję ochrony zabezpieczającą imprezę. Wina leży gdzieś indziej: dopiero po śmierci Pawła Adamowicza na polecenie szefa MSWiA dokonano zatrzymań kilku osób wychwalających w sieci akt mordu i grożących śmiercią włodarzom innych miast. Trzeba było czekać aż do takiej tragedii, przed nią Joachim Brudziński siedział bezczynnie z założonymi rękami. Przepraszam, nie siedział! Powiadomił kumpla z prokuratury, Zbigniewa Ziobrę, o dokonaniu zbrodni przez posłankę Joannę Scheuring- Wielgus. Jaka to zbrodnia? Pani Joanna jest zamieszana w akcję „Baby Shoes Remember”, na znak protestu pedofilii w kościele powiesiła dziecięce budziki na płocie jednej z plebanii.

Wierzący mówią o tym grzech zaniechania. Ja nazwę to inaczej, jako przyzwolenie na działanie pewnych grup, ludzi, patrzenie przez palce na pewne postawy, emblematy, hasła i ideologie. Ilu liderów agresywnie sobie poczynających stowarzyszeń i partyjek potępiło czyn mordercy, ilu wezwało do powstrzymania się od słownej agresji w sieci?

 „To nie był mord polityczny”, oznajmił zadowolony z siebie Antoni Macierewicz. Proszę wybaczyć za mocne słowa, ale tego idioty i kłamcy nie da się już słuchać.

 

poniedziałek, 14 stycznia 2019

27 finał WOŚP

Znalezione obrazy dla zapytania wosp zebrala miliardWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy przeszła do historii: suma wszystkich pieniędzy zebranych przez fundację w 27 finałach przekroczyła miliard złotych. Miliard przez 27 lat. Suma robi wrażenie.

Nie byłoby WOŚP gdyby nie jej założyciel Jurek Owsiak, charakterystyczny facet z wadą wymowy. O Orkiestrze nikt by nie usłyszał, gdyby Walter Chełstowski przed laty nie udostępnił jej czasu antenowego w Telewizji Publicznej. Telewizji z prawdziwego zdarzenia, była kiedyś taka. No i my, Polacy stoimy za sukcesem całego przedsięwzięcia: wolontariusze i darczyńcy. Swoją cegiełkę dołożyli również zagorzali przeciwnicy, dla których tydzień bez wieszania psów na lewackim Owsiaku, na WOŚP jest tygodniem straconym.

Owsiak żyje z pieniędzy fundacji, zafundował sobie słodkie życie, z zebranych pieniędzy organizuje festiwal Woodstock, plotą zawistni. Wiem, że Jurek prowadzi całkiem dobre życie, ale co z tego, czy to jest prawnie zabronione? „Nie daję na Owsiaka”. Takiej treści logo wrzuciło na swój profil na Facebook’u kilkoro znajomych. Wasze prawo. Ja nie daję na księży, Caritas (rzekomo luksusowe życie Owsiaka to pryszcz w porównaniu ze statusem pewnych ludzi z tej instytucji hojnie dotowanej z budżetu państwa a pozostającej poza świecką kontrolą) czy na kościół. Chcę, to wrzucę coś do puszki WOŚP, nie chcę, to nie wrzucam. Nie ma żadnej presji, obowiązku, jest wybór. Owsiak to nie toruński biznesmen Rydzyk, co chwila wyciągający łapy po pieniądze z budżetu. Jest zupełnie inaczej, jak głoszą jełopy dziwnym trafem sprzyjające lub należące do PiS. Szanowni państwo, nikt was nie wyczyta z listy, że nie daliście na WOŚP, to nie ambona w kościele!


Oświadczenie Jurka Owsiaka:

 "Dostaliśmy informację, że doszło do tragicznej sytuacji na jednej ze scen naszego Finału. Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz został raniony nożem. Napastnik został zatrzymany. W tym kraju tak się zakręciliśmy od tych trzech lat, że nie możemy nawet uszanować takiego dnia jak Finał WOŚP. Nie róbcie tego. Nie można walczyć przemocą. Weźcie to sobie do serca, zwłaszcza w takim dniu! Robimy kupę dobra. Miliard złotych przed chwilą pękł. Bądźmy Polakami, którzy się kochają, którzy nie mają w sobie agresji. Nie dzielmy się. Nie idźcie w tamtą stronę. Nie idźcie w stronę ludzi, którzy mają w sobie focha. Jest jedna Polska. Idźcie tam, gdzie są pozytywne emocje. Nie dzielmy się, niech nas nikt nigdy nie podzieli!”


W kraju, w którym wartości chrześcijańskie są na piedestale, który jest podobno bijącym sercem Europy gotowym rechrystianizować Unię Europejską zawsze trafi się idiota. Próba zabójstwa prezydenta Gdańska (inaczej nie można nazwać próby pozbawienia życia i zdrowia) przed jakiegoś gnojka to jest już przekroczenie pewnej granicy. Prawica ustami pani Mazurek i pana Adriana obiecuje modlić się za Pawła Adamowicza. Obiecuje, choć podkreśla, że to ich przeciwnik.

 Eligiusz Niewiadomski, Janusz Waluś; czy skrajnej prawicy nie przybył przypadkiem nowy bohater?

 

sobota, 12 stycznia 2019

Religia w szkołach jest niepotrzebna

Znalezione obrazy dla zapytania religia szkolyRok 2019 da nam, Polakom, możliwość głosowania w wyborach do parlamentu krajowego i Europarlamentu. Wybór wydaje się właściwie żaden: dwie największe partie głoszą, że albo oddamy głos na nich, albo będzie to głos zmarnowany. Już na starcie podstawiają nogę alternatywnym politykom i wmawiają, że albo oni albo nikt inny.

Do Brukseli szykuje się silna frakcja skompromitowanych polityków PiS, którzy niby się Unią Brzydzą, ale dużymi pensjami wpływającymi na konto w euro na pewno nie pogardzą. Jak kampania wyborcza to wyciąga się asy z rękawa. PiS za sprawą swoich funkcjonariuszy usadowionych w mediach publicznych i propisowskich periodykach rozpocznie kampanię oszczerstw wymierzoną w PO, bo inaczej nie potrafi. W spiski wierzy Kaczyński, wierzył Macierewicz, Glapiński również poszedł tym torem tłumacząc sytuację płacowo- kadrową w NBP. Można się zatem spodziewać, że w kampanii nie będzie nic o przyszłości, lecz o przeszłości. W pułapkę PiS już dał się wciągnąć szef PSL, Kosiniak- Kamysz, podobno widziany przez wielu moich rodaków w roli przyszłego premiera. Hmm… a podobno to ja mam problemy ze wzrokiem? Szef ludowców już tłumaczy brednie wygłaszane przez polityków PiS. Zapewnia, że nie będzie powrotu do wyższego wieku emerytalnego, nie zniknie 500+ itp. Gra już tak, jak Kaczyński chce. Tak się bawi prawa strona.

Centrum? Kiedyś sugerowano, że partią centrową jest PO, ale takie z nich centrum, jak ze mnie prawica. Lewa strona sceny politycznej wygląda w Polsce, delikatnie mówiąc, mizernie. Wybory samorządowe pokazały, że Razem Adriana Zandberga nie jest białym koniem, na który przyjedzie zbawca lewicy. Dziś kreuje się na zbawcę Roberta Biedronia, tego samego, którego w przeszłości organizatorzy jednej z Parad Równości nie wpuścili na platformę, na której lansowali się politycy SLD. Na co Biedroń liczy, że poprą go ludzie spod znaku tęczy? Ci sami, co od lat masowo głosują na PiS i Kaczyńskiego, bo ma u siebie ładnych chłopców?:) Był przed laty taki Palikot, który zaczął jako trzecia siła w parlamencie, zrealizował swój projekt polityczny po czym zaczął kombinować, jak się wycofać z tego wszystkiego z twarzą. Politycznie na lewicy może i się skompromitował, ale jeśli dziś robi wielomilionowe biznesy z posłem Jakubiakiem, to mimo wszystko odnalazł dla siebie właściwą drogę. Dla siebie, nie dla wyborców.

 Biedroń, za chwile Jaruga Nowacka. Ta ostatnia chce wejść do Sejmu na fali antyklerykalnych haseł, konkretnie chce, by lekcje religii w szkołach publicznych nie były finansowane z budżetu państwa. Pomysł jest jak najbardziej słuszny, po nerwowych głosach ze strony polityków z episkopatu, takich jakiś milczących za rządów PiS wnoszę, że strzał był celny. Pytanie, czy pani Nowacka poradzi sobie z głupkowatą nagonką której staje się celem? Jeśli na argumenty odpowiada ksiądz zasłaniając się Konstytucją (dziś łamaną) i konkordatem (od zawsze łamanym, zresztą uchwalonym z naruszeniem prawa) i bredzi coś o czasach komuny i Związku Radzieckiego to dlaczego nikt mu nie odpowie, że w ZW religią dominujący było prawosławie, że po dziś dzień wespół z prezydentem rządzi tam cerkiew, a sama Rosja i kiedyś ZW mieli tyle wspołnego z ateizmem, co Polska z islamem? „Brak religii w szkole to powrót do czasów komuny”, oznajmia zadowolony z siebie hrabia w sutannie dodając, że większość w Polsce stanowią katolicy. Szanowny panie! Za komuny w kościołach zbierano do koszyków „co łaska!”. Bywałem i widziałem. Czy kościół wycofał się z tego? Bo dziś nie chodzę i nie wiem? Zdaje pan sobie sprawę, że większość osadzonych w więzieniach to również katolicy?

Dziś wpadło mi w oko pismo przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego KEP Marka Mendyka. Nie lada katolicka szyszka poczuła się wywołana do tablicy przez polityk będąco poza Sejmem. Pan Marek poucza, że „Nauczanie religii w publicznej szkole w Polsce jest organizowane na wniosek rodziców lub pełnoletnich uczniów. Lekcja religii, mająca charakter konfesyjny, jest jednocześnie przedmiotem szkolnym, opłacanym z subwencji oświatowej pochodzącej z podatków płaconych także przez osoby wierzące. O uczestniczeniu bądź nieuczestniczeniu w lekcji decydują rodzice lub pełnoletni uczniowie, podobnie, jak rodzice lub pełnoletni uczniowie decydują o miejscu i sposobie edukacji. Ograniczenie prawa rodziców do wychowania, przez obniżenie wieku decyzji uczniów, jest niespójne z resztą uregulowań prawnych i stanowi nieuprawnioną próbę ingerowania w ład wychowawczy w rodzinie".

Bla, bla, bla bez ładu i składu, nawet zdania odniesienia się do propozycji pani Nowackiej. Zabawne: kiedy uczyłem się w szkole podstawowej, do której jak do wszystkich kuchennymi wciśniętą lekcje religii nikt nie pytał się o zdanie nauczycieli, rodziców ani uczniów. Jeśli dyrektor szkoły układa plan zajęć dla swoich podwładnych, jeśli finansuje im pensje- tak samo powinno być z katechezą. Program układany nie przez biskupa lecz przez dyrektora szkoły wdraża wyznaczony przez niego nauczyciel, która może zwolnić, jak każdego innego. Jak jest dzisiaj? Dyrektor nie ma nic do gadania, nic nie kontroluje, ma tylko płacić. Taki ład wychowawczy w rodzinie, panie Mendyk, to nic innego, jak relacja żywiciel- pasożyt. Jeszcze jeden zwrot pana Mendyka mnie rozbawił: nieuprawniona próba. No tak! Uprawnieni do wygłaszania opinii są w Polsce tylko ci politycy, co to osobiście złożyli hołd toruńskiemu biznesmenowi, Rydzykowi!

Kościół stać na samoutrzymanie, tak samo jak Polaków stać na wskazanie Rydyzkowi, Mendykowi, Jędraszewskiemu i innym ich miejsce w szeregu. Wertować encykliki papieskie panowie, czytać Pismo Święte i modlić się dniami i nocami, zamiast publicznie głupoty pleść. Minister edukacji twierdzi, że jej resort precyzyjnie wyliczył, ile pieniędzy może przeznaczyć na podwyżki dla nauczycieli. Brawo! Jednocześnie nie potrafi policzyć, ile wydaje się na pensje dla katechetów.

 W 2017 roku dając sobie rozbrat z pisaniem obiecałem sobie, że nie powiedziałem ostatniego słowa. Moje notki, szczególnie te antyklerykalnej treści, cieszyły się sporym zainteresowaniem. Kraj paradoksów: na papierze 98% katolików, a jutro WOŚP szykuje się do pobicia kolejnego rekordu

 

czwartek, 18 października 2018

Ale za to niedziela...

Już w najbliższą niedzielę odbędą się wybory samorządowe. Wybory do małych ojczyzn jak mawiają udający powagę. No cóż, jacy kandydaci taka ojczyzna chciałoby się rzec. Wszystko zostało dograne, zaklepane, tu i ówdzie poświecone lub okraszone dymem z kadzidła. Zarówno z lewej jak i prawej strony. Bo centrum, centrum z prawdziwego zdarzenia, w Polsce nie widzę. Rządzi i rządził POPiS.

Na kogo postawisz mieszkańcu grodu Kraka? Miasto nigdy mi się nie podobało. Bawiłem tam parokrotnie i przyznam szczerze: Kraków nie spodobał mi się. Jest w tym dużo winy prezydenta Jacka Majchrowskiego, ale cóż on, skromny w sumie człowiek, mógł począć w mieście, którego centrum należy w większości do ubogiego, krakowskiego kościoła katolickiego? Co zmieni rzekomo apolityczna kandydatka Wassermanówna, która „nagle” ogłasza, że nie należy do żadnej partii i lansuje się w „domu bożym” robiąc to w tak żenujący sposób, że od komentarzy nie byli w stanie powstrzymać się duchowni? I nie były to pochlebstwa. Mroczny spot Małgorzaty Wasserman, informuje jedna z tabloidów. Obejrzałem. Nawet nie da się śmiać z tego debilizmu. Trzeba stukać się w czoło.

Na kogo postawisz mieszkańcu stolicy? Stolicy, do której wyemigrowałem za chlebem, szukając lepszego losu? Na Rafała Trzaskowskiego, europejczyka aż za pełną gębą czy Patryka Jakiego, takiego pseudoLeppera numer 2? Trzaskowski i jego partia zapomina o jednym: że takimi europejczykami biegle władającymi kilkoma językami, mającymi staranne wykształcenie, umiejętnie poruszającymi się w swiecie polityki i na styku biznesu jest w Polsce niezbyt wielu, zatem ostrożnie z tą Europą i wytykaniem Jakiemu jego pochodzenia i przypominaniem, że mieszkał w bloku. Kiedyś, za dawnych czasów, można było awansować społecznie poza polityką, dziś daje się do zrozumienia elektoratowi Jakiemu, że to plebs, ciemna masa dla której nie ma miejsca w stolicy. Obyście się nie przejechali. Oczywiście byłbym ostatnim, który oddałby głos na Jakiego. Nic i nikt nie namówi mnie, bym poparł takiego chłystka.

 My, Polacy, doskonale wiemy czego nie chcemy. Ale czego chcemy- wie tylko garstka. Pamiętajcie o tym w niedzielę przy urnach. …tak nawiasem- to niedziela z zakazem handlu ;) ) )

 

sobota, 7 kwietnia 2018

Koryto

Księża uwielbiają zaglądać Polakom pod kołdrę, Polacy udają, że nie widzą majątku kleru, za to chętni zaglądają do kieszeni innym. Zawiść i zazdrość bierze jednego z drugim, kiedy porówna cyferki i wyjdzie mu, że zarabia mniej od kolegi, sąsiada, przyjaciela.

Premiom udzielanym przez przedstawicieli dojnej zmiany samym sobie wywołały całkiem słuszną wściekłość u rodaków. Polska to nie krezus, który może sobie pozwolić szastać pieniędzmi na ludzi, z których duża część to karierowicze mający jeden cel: nachapać się, ile się da. Kasa misiu, kasa! Wyraz bezradnej, krzyczącej z mównicy sołtysowej Szydło był przekomiczny! Nagranie z jej żenującym i bezczelnym wystąpieniem powinien być wykorzystywany przez każdą liczącą się partię w trakcie kampanii wyborczej. Zresztą nie tylko wtedy: trzeba go przypominać dzień w dzień wyborcom porównując go z kłamstewkami i przeinaczeniami z expose sołtysowej.

Dojna zmiana dała swoim, teraz chce odebrać cudzym. Chodzi i ustawę, na mocy której mają zostać zmniejszone uposażenia parlamentarzystom i samorządowcom. Nie dawniej jak wczoraj z politowaniem wysłuchałem tyrad posłanki Nowoczesnej, pani Scheuring- Wielgus. Wg niej posłowie nie mogą zarabiać mniej, bo mogą być podatni na korupcję. Dalej poszedł poseł PO Cimoszewicz junior: w jego ocenie parlamentarzyści powinni zarabiać nawet 15% więcej. Jeszcze inni twierdzą, że w porównaniu z kolegami z Europy Zachodniej zarabiają grosze. Proszę rzucić okiem na interesującą statystykę zarobki polityków w Europie .Jeden z przedstawicieli dojnej zmiany ośmieszył się do końca twierdząc, że nie stać go na zwrócenie nagród (ok. 70 tys. złotych) i będzie zmuszony wziąć kredyt na ten cel. Zabawne: jeszcze godzinę wcześniej jego koledzy i koleżanki krzyczeli, że większość polityków poszło do rządu i parlamentu z biznesu gdzie zarabiali krocie, zdecydowali się na jałmużnę służąc Polsce. To odpowiem wam i ich zwolennikom: wracajcie tam, skąd przyszliście. Polska sobie bez was poradzi, Polacy również.

Ile powinni zarabiać politycy? Dużo, mało, mniej czy więcej? Każda ze stron będzie broniła swoich też. Guru PiS, Biedny Tadeusz Rydzyk musi prosić o pieniądze swojego przełożonego jeśli chce kupić sobie nowe buty, ulubieniec PO Kazimierz Nycz stwierdził niedawno, że zarabia 2,7 tys. złotych miesięcznie. Wychodzi na to, że poseł i senator powinien zadowolić się średnią krajową. Parlamentarzyści chcą podwyżek? Dlaczego nie? Dać im 10% więcej, ale pod małym warunkiem: zostaną obcięte diety, pieniądze na prowadzenie biura i koniec z premiami i nagrodami! Co do nagród dla członków rządu, członków dojnej zmiany: przychody PiS w 2016 roku wyniosły 56,4 mln z, partia uzyskała 29,7 mln zł z dotacji podmiotowej, z subwencji - 18 mln zł. Nic nie stoi na przeszkodzie, by Jarosław Kaczyński obdzielił swoje kukiełki pieniędzmi partyjnymi. Które, tak szczerze mówiąc, w ogóle się partiom nie należą.

 

piątek, 23 marca 2018

Czarny piątek vs czarna władza

I tak na marginesie: to jest ostatni wpis na moim blogu. Od długiego czasu nie wysłałem maila do żadnej redakcji, na blogu zaś... wrzucę tekst po następnych wyborach parlamentarnych :) 

Tymi słowy rozstałem się z Czytelnikami bloga Kontra Z Lewej, poczyniłem również porządki na portalu społecznościowym Facebook i rzuciłem się w wir pracy. Do wyborów parlamentarnych daleko, postanowiłem jednak napisać coś wcześniej, Bo zaczęło mi się wydawać, że Polacy zostali postawieni przed brakiem możliwości dokonania wyboru.

Czarny Piątek jest odpowiedzią na próby całkowitego zakazu aborcji szykowanego przez rząd. Rząd udaje, że inicjatywa wyszła od Kai Godek i Ordo Iouris, ci zaś zasłaniają się „naukami” biskupów katolickich i dawno temu zmarłego papieża Polaka. Biskupi zaś nic nie mówią, nic nie widzą i nic nie słyszą od czasu ostatnich wyborów parlamentarnych. Zaniemówili z dobrobytu!

Dziś kolejny raz na ulice polskich miast wyszły kobiety wspierane przez partnerów, mężów, dzieci. Nic w tym dziwnego: ciąża jest wynikiem współżycia pomiędzy mężczyzną i kobietą. jest również wynikiem zapłodnienia pozaustrojowego. Czarna władza chce zakazać możliwości dokonania aborcji nawet na płodach, które nie mają szans na przeżycie po opuszczeniu łona matki. Temat został już opisany i mówiony po tysiąckroć, tyle że bełkotem katoprawicowych idiotów. „Mordowanie dzieci” ; czekam na informację z której się dowiem, że komórka jajowa, plemnik i płód są pełnoprawnymi ludźmi posiadającymi pełną zdolność do wykonywania czynności prawnych. Że rozmawiają, myślą, czują, krzyczą i posiadają świadomość. Prawda, panie Gowin? W polskich, rzekomo publicznych szkołach uczą już mnóstwo idiotyzmów.

Co zmienią czarne marsze i czarne piątki? Obawiam się, że nic. Dziś Jacek Żakowski tokował z Weroniką Paszewską z Akcji Demokracja. Żakowski zapytał czy protest spod Sejmu przeniesie się pod kurię a Weronika na to: A po co? To nie jest adresat naszych protestów, bo to Sejm uchwala prawo! Niektórzy zrozumieli, że czas protestować pod kuriami, ale naczelne feministki kraju jakoś nie są zbyt chętnie do tego nastawione. Nie byłbym sobą gdybym nie zadał pytania: ilu protestujących dziś uda się w niedzielę do kościoła przepraszać za swoje zachowanie?

Obecna ustawa aborcyjna jest bardzo dobra, jest to zadowalający kompromis”- plecie lansowany na zbawcę PO poseł Borys Budka. „W Polsce istniał kompromis pomiędzy państwem i Kościołem na niezwykle korzystnych dla Kościoła warunkach i ten kompromis został wypowiedziany przez stronę katolicką. W związku z tym trzeba powiedzieć tak: wypowiedzieliście go, to trzeba na stole położyć konkordat i wszystkie inne sprawy, które tych kwestii dotyczą”- jakże słusznie dowodzi dziwnie dziś liberalny Michał Kamiński (w przeszłości m.in. członek ZCHN i PiS).

Zawsze powtarzałem, że należy ujawnić, jak ten kompromis wyglądał, ujawnić, z czego zrezygnowała Polska kierowana przez przygłupich polityków a co zyskał Kościół i jego hierarchowie. Zakaz aborcji? Zakazujcie, ale wtedy koniec z kompromisem: koniec z religią w szkołach, z katechetami opłacanymi przez państwo, itd., itp.

  Blogi Polityczne

poniedziałek, 18 września 2017

Jestem realistą, ale czarno to widzę

Patrząc na poczynania totalnej opozycji, jej liderów (ta rola ich zdecydowanie przerasta) Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru mogę powiedzieć jedno: to jest opozycja marzeń Jarosława Kaczyńskiego, lepszej sam sobie by nie wymyślił! Liderzy obu partii mimo upływu trzech lat od wyborów parlamentarnych nie odrabiali zadania domowego i nie wiedzą, jak jutro odpowiedzieć przy tablicy wyborcom.

Cofnę się w przeszłość. W latach 2003-2005 pracowałem jako pracownik ochrony fizycznej w specjalistycznej uzbrojonej formacji obronnej (SUFO) w Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na ul. Powsińskiej 69/71 w Warszawie. Dziś nazywa się to miejsce Centrum Obsługi Administracji rządowej. W firmie założonej i kierowanej przez dawnych funkcjonariuszy SB nasz zespół pracował co drugi dzień w godzinach 15-7, w weekendy i święta- przez 24 godziny. Pieniądz z tego był taki sobie, przede wszystkim dlatego, że b. funkcjonariusze kierujący firmą ochrony nie zatrudniali na etacie, oferowali jedynie umowę –zlecenie, a raczej dwie: 70% płaciła mi firma Cleaning System pani Michalskiej, pozostałe 30% regulowały dawne bezpieczniki. Od polityków SLD sprawujących wówczas władzę (na co dzień widywałem panów Nikolskiego, Wagnera i wielu innych członków ówczesnej śmietanki rządzącej) często słyszałem, że SLD jest potrzebne w rządzie i w Sejmie po to, by reprezentować interesy takich, jak ja. Wkurw mnie wtedy brał, bo nie potrzebowałem nikogo i niczego w Sejmie, potrzebowałem jednego: rozwiązań ekonomicznych. Mówiąc wprost: kasy, kasy i jeszcze raz kasy! PiS to zrozumiał, nie zrozumiała tego PO, nie rozumie tego Nowoczesna.

Szary Kowalski ma gdzieś mecenasów politycznych. On chce godnie zarabiać i godnie żyć. Dlatego PiS utrzymuje tak wysokie poparcie społeczne, z którym wielu nie może się pogodzić. Czy ja się godzę, zapytał mnie ostatnio ktoś? Powiem tak: ani mnie ono ziębi, ani grzeje. PiS stoi mocno, bo przede wszystkim realizuje stricte lewicową politykę, której bał/nie chciał/nie potrafił przed laty realizować rządzący krajem SLD. O „liberałach” z PO nawet ni wspomnę, bo to są tacy liberałowie jak z PiS konserwatyści. Zawsze śmieszyły mnie te frazesy mijające się z prawdą, że wolny rynek wszystko rozwiąże. Jaki, kurwa, wolny rynek?! Gdzie?! W Polsce? Te wszelkie ulgi podatkowe dla rekinów, regulacje, ustawy, zarządzenia, rozporządzenia to jest wolny rynek? Te miliardowe dotacje na rzecz Kościoła katolickiego to jest wolność gospodarcza? Trochę powagi, nie rozśmieszać wyborców!

Politycy opozycji parlamentarnej wielokrotnie publicznie głosili, że w przypadku zwycięskich dla siebie i partii wyborów zlikwidują 500+, utrzymają OFE zarabiające na pieniądzach ubezpieczonych i zlikwidują inne socjalne programy wprowadzone przez PiS. Obawiam się, że takie zapowiedzi tylko umocnią PiS na czele rankingów poparcia partii politycznych. Proszę popatrzeć na reformę sądownictwa, na wycinkę w Puszczy Białowieskiej, na miesiączkowy pierdolec: mało kto protestuje przeciwko tej grandzie. Nie, ludzie nie godzą się z tym, ale ani myślą pokazywać się i demonstrować w jednym szeregu z panem Kijowskim, Niesiołowskim, Frasyniuk również tłumów nie porwał. Zresztą od kiedy Polacy są tacy praworządni? Rodacy mają gdzieś poprawność polityczność, praworządność i nakazy z Brukseli, którymi PiS umiejętnie gra. Mało tego! Ostatnio zdumiony słyszałem rozmowę osób stojących w opozycji do PiS twierdzących, że gdyby Kaczyński zaprzestał finansowania Rydzyka i Kościoła, to oni chętnie zagłosują na PiS w następnych wyborach parlamentarnych.

Nie ma, niestety, lidera na parlamentarnej opozycji, są przedszkolaki. Tacy „politycy nienarodzeni”. W sowim mniemaniu cwaniaki, w rzeczywistości są to niemrawi osobnicy w fazie jak nie embriona, to płodu. Może coś się z tego urodzi, oby nie miało wad genetycznych.

Po mianowaniu Beaty Szydło na funkcję premiera wydawało mi się, że Kaczyński zwariował. Dziś mogę powiedzieć jedno: popełniłby błąd sadzając w fotelu kogoś mądrzejszego i samodzielnego. To jest premier na miarę możliwości opozycji. Tak jak i ona jest nijaka i byle jaka. Pozostaje mi tylko zacytować Grzegorza Skawińskiego z przeboju Kombi :”Czekam wciąż, wierzę wciąż, że może coś się zmieni”

P.S. Otrzymałem maila od Ateistycznego.pl zachęcającego mnie do prenumeraty Przeglądu ateistycznego. Niejaki Marek Łukaszewicz zachwala, cyt. :"To historyczne narodziny PIERWSZEGO w Polsce pisma ateistycznego! Wcześniej ukazywały się czasopisma wolnomyślicielskie, racjonalistyczne, humanistyczne i świeckie, ale nigdy dotąd nie było pisma z ateizmem w nazwie.

Uważamy, że w sytuacji narzucania obywatelom jedynie słusznej katolicko-narodowej ideologii obrona wolności od religii jest niezbędna dla zatrzymania demontażu demokracji w Polsce. Kiedy prawa i godność ateistów są narażone na ataki, ateistyczne pismo jest szczególnie potrzebne".

Cena prenumeraty- 48 złotych rocznie. Cena jednego numeru wynosi 9 zł + 3 zł za przesyłkę. 

Słono sobie liczą...

Nie pozostało mi nic innego, jak odpisać tymi słowy: Nie skorzystam z zachęty i nie wchodzę w to. Kwestie wiary mnie zupełnie nie interesują, podobnie jak i kwestie niewiary, obłuda również przestała mnie interesować (kiedyś poseł Palikota mający gęby pełne światopoglądowych frazesów po cichu zawarł ślub kościelny- bo co rodzice i teściowie powiedzą).

Kiedyś namawiano mnie, bym dołączył do grona osób marzących o budowie instytucji kościoła ateistów, ale ja nadają na innych falach. SWOICH własnych. Chadzam swoimi ścieżkami, podążam swoimi drogami.  Mi nikt nie zabrania żyć w zgodzie z własnym światopoglądem i zawsze umiałem stawiać na swoim nie tylko dlatego, że w pewnym momencie trzeba umieć być egoistą, nie są potrzebni agenci ds. wiary czy niewiary. W tej kwestii sam potrafię o siebie zadbać i nigdy nie będę należał do jakiegoś MY.  Twardo stąpam po ziemi i nie należę do naiwnych, od pewnego czasu uczę się interesowności. 

I tak na marginesie:to jest ostatni wpis na moim blogu. Od długiego czasu nie wysłałem maila do żadnej redakcji, na blogu zaś... wrzucę tekst po następnych wyborach parlamentarnych :) 

Jeśli ktoś chce porozmawiać o sytuacji ogólnej, wymienić uwagi, spostrzeżenia na żywo- niech pisze w tej sprawie na pawel.krysinski.pl@gmail.com