wtorek, 28 maja 2019

Posłowie

Rozpoczęło się szukanie winnych wyborczej porażki Koalicji Europejskiej. Tęgie mózgi gorączkowo szukały kozła ofiarnego i znalazły: od wczoraj jest nim Robert Biedroń. Kurtyna w górę! Polski kabaret rozpoczęty!

Nawet nie zauważyłem, kiedy publicyści i część blogerów sympatyzujących z PO przejęła pałeczkę głupoty od piewców "dobrej zmiany". Winien nie jest Schetyna, nie są winne władze PO, nie są winni pomysłodawcy KE tylko Biedroń. Usiąść i się śmiać!

Po stokroć wolałbym w polskim Sejmie nawet Konfederację i Wiosnę zamiast PO i PiS i jakieś dwie inne partie zamiast PSL i Kukiz'15. Wbijcie sobie do głowy, że polityka polska to nie jest, nie musi i nie będzie POPiS, bo nie na tym świat się kończy. Rozumiem bezsilną złość fanatycznych wyborców PO, rozumiem, dlaczego gorąco wspiera ich m.in. Jan Hartman, którego zawsze trzymałem na dystans. Chorągiewki hałasują łopocząc na wietrze, ale nic poza tym. 

Program wyborczy PiS w 2007: utrzymać się przy korycie.
Program PO w 2007: odsunąć PiS od władzy.
Program PiS w 2011 roku: odsunąć PO od władzy
Program PO w 2015 roku: utrzymać się przy władzy
Program PO w 2019 roku: odsunąć PiS od władzy.

"Gratuluję Robertowi Biedroniowi dozgonnej wdzięczności Jarosława Kaczyńskiego", oznajmił zadowolony z siebie Roman Giertych. Giertych, ksywa Koński Łeb. Śmieszne to i żałosne, że dziś jest taaakim autorytetem u liberałów. Postępowców! Co to po cichu do plebana z kasą biegną, wódkę z nim piją i interesy ubijają. Giertych niech spada. Podobnie jak PiS i PO. Zapomniał wół jak cielęciem był? Przeprosiłeś, zakłamany "postępowcu", za Młodzież Wszechpolską, za koalicję z Kaczyńskim? 

Mój kandydat z list KE dostał się do PE, nie był to członek PO. Głosem rozsądku- nie serca- kierowało się tak jak ja tysiące wyborców. Jak im dziś dziękują fanatyczni wyznawcy pana Schetyny? 


Poczytałem komentarze dziennikarzy określających siebie niezależnymi i liberalnymi i dochodzę do wniosku, że nie tylko propisowska strona medialna roi się od idiotów. Żaden z nich nawet nie zauważył, że PiS wygrał kolejne wybory dzięki stricte socjalnemu, lewicowemu programowi, którego nigdy nie chciało realizować SLD. Pomoc socjalna Polskim, transfery pieniężne, nieco sprawiedliwszy podział budżetu wydaje się zwolennikom PO nie do pomyślenia, ale dziś tylko tym liczysz się w wyborach.

Kaczyński i jego środowisko w pierwszej kolejności powinni podziękować za intensywną kampanię telewizyjną redaktorom z TVN. Kiedy tylko zerkałem w pracy podczas przerw na ekran telewizora, widziałem jak nie Czarneckiego to innych tuzów z PiS. Tak lansuje polityczne wzorce "lewacko-liberalna" telewizja; )))

Kraj paradoksów politycznych: klerykalna prawica przywłaszczyła lewicowe postulaty, klerykalną, konserwatywną prawicę tworzą w ogromnej części rozwodnicy i żyjący samotnie, więźniowie masowo głosują na PO, a niejaki Międlar twierdzi, że tacy jak on w pierdlu cieszą się szacunkiem, liberalna PO płacze, że przegrała z winy Wiosny Biedronia nie bacząc na to, że tysiące wyborców Wiosny zdecydowało się zagłosować na KE i jej kandydatów spoza PO.

A weźcie się pierdolcie. Szkoda tracić czas na internetowe bzdury, na PO, Schetynę, PiS, Kaczyńskiego i ich guru w sutannach. 

czwartek, 23 maja 2019

Nieszczere przeprosiny biskupów

Zbliżająca się wyborcza niedziela 26 maja będzie handlowa, na Dzień Matki przypadnie również odczyt listu biskupów w sprawie pedofilii wśród kleru katolickiego. Może lepiej by było, gdyby biskupi w końcu przymknęli się i wzięli za wyjaśnianie sobie, co jest celem chrześcijaństwa, by wzięli się wreszcie do roboty w kruchcie, nie w polityce.

Biskupi czują rzekomo wielki wstyd, nie mają słów, by go opisać ofiarom księży pedofilów. Chyba ofiarom łzy wzruszenia cisną się do oczu bo tak szczerych wyznaniach. Wstyd? To jakieś kpiny czy żart? Wstyd i to wszystko? Plecenie o jakichś systemowych rozwiązaniach kolejny raz ukazało cwaniactwo, chytrość i poczucie całkowitej bezkarności kościelnej hierarchii. Co mówi polskie prawo? „Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję”, „Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa”, „Zawiadomienie o przestępstwie lub własne dane świadczące o popełnieniu takiego przestępstwa, co do którego obowiązkowe jest prowadzenie śledztwa przez prokuratora, Policja przekazuje wraz z zebranym materiałem niezwłocznie prokuratorowi”. Pytania?

Polskie państwo posiada bardzo silną broń, ale nie potrafi jej wykorzystać. Natomiast kler katolicki ani myśli kierować się prawem polskim zasłaniając się jak nie kanonicznym, to boskim. Zapomnieli panowie, że prawo danego kraju obowiązuje nie tylko jego obywateli? Niezależna komisja państwowa powinna wyjaśnić to wszystko od podszewki. Polecą głowy, bo niewinnych w kwestii pedofilii w kościele będzie jak na lekarstwo.

Ksiądz Isakowicz- Zaleski uważa, że biskupi powinni posprzedawać swoje rezydencje i uzyskanymi z transakcji pieniędzmi wypłacać ofiarom księży odszkodowania. W tym przypadku prymas Polak milczy i tłumaczy mgliście. Widać nie wypada mu mówić przed kamerami, że odszkodowania to zawsze należą się kościołowi, a jego roszczenia nie przedawniają się nigdy?

Biskup płocki Libera czmychnął do klasztoru rzekomo kontemplować. Jak tłumaczył nie ucieka, a jeśli już, to do Boga. Fakt, trudno mówić o ucieczce: powróci do Płocka po jesiennych wyborach do parlamentu. Szkoda, że nie namówił pan Piotr tysięcy księży na pobyt w klasztorze. Dożywotni. Polska i Polacy poradzą sobie bez nich.

Wybierzmy mądrze w niedzielę. Wybory do Europarlamentu nie są najważniejsze, ale są równie ważne jak te do polskiego parlamentu. Jeśli Zjednoczonej Prawicy w Unii Europejskiej podobają się tylko uposażenia europosłów i nic poza tym, to nie startujcie szanowni "konserwatyści" w poselskie ławy do Brukseli, lecz do kościelnych u Rydzyka.

 

poniedziałek, 20 maja 2019

Wystarczy nie kraść, wystarczy handlować z kościołem!

Jarosław Kaczyński budował pozycję swojej partii długo, polityka wymaga bowiem cierpliwości. Potem kłamstwa, tylko kłamstwa i dużo kłamstwa, po prawdomównych politykach nie ma już w PiS śladu. Kaczyński przez lata publicznie mówił o układzie, o uwłaszczeniu nomenklatury na majątku narodowym i m.in. tym zdobył poparcie starszego elektoratu, tęskniącego za komuną. Układ działał i działa nadal.

Po Stanie Wojennym część wysoko postawionych komuchów, konfidentów w sutannach i ich mocodawców z SB zaczęło tworzyć kombinację, z której wykluła się pod koniec PRL ustawa państwo- kościół. Na jej mocy już w nowej Polsce KAŻDY dom zakonny otrzymał 5 ha gruntów, parafie po 15 ha, diecezje i seminaria po 50 ha ziemi. Miała to być jednorazowa zapomoga w tym jednym roku. Po latach okazało się, że jeszcze w 1999 roku ziemia trafiła w łapy pana Gulbinowicza, jednego z ówczesnych przywódców Kkorporacji (dziś znajduje się w gronie 2-3 najbliższych kumpli biznesmena Tadeusza Rydzyka), którą hojnie rozdawali przykościelni politycy. Ci sami, którą ją po latach, po okazyjnej cenie, od ważniaków odkupowali. Następnie przy kolejnej biznesowej okazji politycy „sprzedawali” sutannowym ziemię i nieruchomości z wielką bonifikatą. Prosty układ? Prosty, pod warunkiem, że jest starannie utrzymywany w tajemnicy i nie wyjdzie na jaw.

Wierzy ktoś, że powstanie komisja ds. pedofilii w polskim kościele, skoro w ziemskich machlojach uczestniczyli klerykalni politycy? Wierzy ktoś, że nawet jeśli za obecnego rządu taka komisja powstanie to będzie miała wolną rękę w działaniu? Najpierw komisja ds. pedofilii, potem ds.Komisji Majątkowej, konkordatu, ustawy państwo-kościół. Kto, za ile i ile się na tym nachapały partie, politycy i kler.

Jak to mówiła sołtysowa? Wystarczy nie kraść?



 

czwartek, 16 maja 2019

Pedofilię zbagatelizować, ofiary zastraszyć, świeckich wyśmiać!

„Panie i Panowie Dyżurni KMP i KPP woj. pomorskiego w Gdańsku Zgodnie z poleceniem Komendanta KWP w Gdańsku nadinsp. Jarosława Rzymkowskiego polecam informować niezwłocznie o wszelkich doniesieniach n.t. odtwarzania filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego 'Tylko nie mów nikomu' Dyżurnego KWP w Gdańsku. Dotyczy to odtwarzania zarówno w miejscach publicznych, jak i w klubach restauracjach itp.

Dyżurny KWP w Gdańsku”

Takiej treści pismo trafiło na biurka dowódców komisariatów policji w województwie pomorskim. Widać metropolitę gdańskiego bardzo zabolała obraza „uczuć religijnych” jakich dopuścili się bracia Siekielscy… Nie można działać jawnie, za pomocą b. konfidenta SB Ryszarda Nowaka i jego Komitetu, sięgnięto zatem po inne środki. Po prawo. Świeckie prawo, nie oglądając się na kościelne. Kiedy grać zaczyna się o wszystko, to wszelkie środki są dozwolone. Pieprzyć autonomię państwa i kościoła!- zdają się dawać do zrozumienia biskupi.

Tak będzie wyglądała walka z pedofilią wśród kleru. Bagatelizować(robią już to politycy Zjednoczonej Prawicy), ośmieszać (przodują w tym propisowscy publicyści), wreszcie zastraszać. Twórców filmu i ofiary. Od emisji filmu Siekielskich minęło już trochę czasu, a nie dotarła do mnie informacja o przesłuchaniach czy zatrzymaniach zamieszanych w kościelną pedofilię. Idę o zakład, że jeśli pod presją społeczna do czegoś dojdzie, to skończy się tak, jak w przypadku afery „Stella Maris”, kiedy to usłużny prokurator udał się do pałacu arcybiskupa Gocłowskiego prosząc go o audiencję, by móc zadać panu Tadeuszowi kilka przyjaznych z w tonie pytań.

 „Siekielskiemu chodzi wyłącznie o rozgłos, poszedł po najmniejszej linii oporu”- zarzucają mu wszelkiej maści Karnowscy i inne jełopy, które dawno już stracili prawo do nazywania ich dziennikarzami. Tak, Tomek powiela pomysł wielu niezależnych twórców i naśladuje ich trzepiąc na tym szmal… On jest pierwszym i- mam taką nadzieję- nie ostatnim, który ujawnia kulisy poczynań Kkorporacji. Obserwuję pewne zjawisko: delikatnie sprzed kamer zaczęli znikać panowie Głódź, Oko, Michlik czy Hoser. Zamiast nich od kilku dni wpycha się przed nie Adama Bonieckiego czy nową nadzieję polskiego kościoła Jacka Prusaka. PiS przed wyborami zawsze chowa do szafy Macierewicza, a potem wszystko wraca do normy. Tak samo będzie z kościołem.

Ciekaw jestem, co mają do powiedzenia wyborcy Wiosny na temat zachowania jej lidera, Roberta Biedronia. Wyszło na jaw, że w Słupsku, kiedy rządziła w mieście ich nadzieja na lepszą Polskę, doszło tam molestowania małoletnich dziewczynek przez przerywnika ośrodka kultury. Biedroń twierdzi, że zareagował właściwie i wraz ze zwolnieniem zwyrola powiadomił odpowiednie służby, tymczasem na jaw wychodzą nowe fakty, niekorzystne dla lidera Wiosny.

Czekam na film o pedofilach w środowisku polskiej polityki.

 

wtorek, 14 maja 2019

Pedofilia wśród kleru- jedenaste przykazanie?

Film braci Siekielskich dość mocno wstrząsnął polską sceną polityczną. Odnoszę wrażenie, że tylko nią, poza tym wszystko zostało po staremu: fanatyczni wyznawcy PiS doszukują się spisku, propisowscy dziennikarze bredzą o niesłychanym ataku na kościół katolicki, moherowe babcie gotowe są powyrywać nogi z dupy molestowanym przez księży, a księża (zwłaszcza biskupi) dalej czują się bezkarni.

Po emisji filmu uderzyła przede wszystkim bezczelna postawa Głódzia i jemu podobnych. Nic dziwnego: funkcjonariusze Kkorporacji przez lata czuli się bezkarni, dziś parasol ochronny nad ich firmą i biznesami roztacza usłużny Zbigniew Ziobro, za chłopców na posyłki mieli kolejne rządy i jak to, to miałoby się tak skończyć? Po emisji świeckiego dokumentu prezentującego- w ocenie sutannowych i ich obrońców- ludzkie namiętności, błądzenie i dzieło szatana?

Dlaczego broniący pedofilskiej kasty tak stają w obronie sprawców i szkalują poszkodowanych? Słyszę, że Zbigniew Ziobro powołał zespół prokuratorów, który ma zbadać przypadki pedofilskie przedstawione w filmie Siekielskiego. Oczami wyobraźni widzę, jak to będzie wyglądało: chodzenie na paluszkach wokół biskupów, nieśmiałe wysyłanie przez jakaś tzeciorzędną sekretarkę blagalnych listów do księży, przesłuchiwanie w kółko i bez końca pokrzywdzonych. Wyolbrzymiam, fantazjuję, żarty sobie stroję? Zatem odsyłam do sprawy srebrnych wieżowców i jak traktowany jest poszkodowany biznesmen austriacki.

Ziobro; czy zajmie się zbadaniem, czy politycy (również z samorządu) nie maczali palców i czegoś jeszcze w tej aferze? Tak kleją się wszyscy ci sklerykalizowani do księży, zapraszają ich do Sejmu, na uroczystości państwowe i lokalne, biorą razem udział w ucztach, libacjach. Nie chcę niczego sugerować, ale taka mikoryza wygląda mi dosyć dwuznacznie. Jeden skurwysyn będzie bronił drugiego skurwysyna, świecki pedofil stanie w obronie pedofila w sutannie. Obym się mylił!

Dziś znajomy w pracy (fanatyk PiS, za PRL gorliwy komuch, a jakże!) wzruszył tylko ramionami i oznajmił, że pedalstwo jest wszędzie, w każdej branży. Może i jest, ale to kler przysięgał żyć w świętym ponoć celibacie?

Politycy Wiosny zdecydowali się na happening i wyświetlili film Siekielskiego na kościelnych budynkach w Gdańsku i w Warszawie. Wolna Polska: wysłani migiem funkcjonariusze zaaresztowali rzutnik w warszawie tłumacząc to tym, że administrator katedry polowej nie wyraził na to zgody. Wśród polityków znajdowali się również katolicy a mi nasunęło się pytanie: kto jest właścicielem tej katedry, kto ją utrzymuje, kto wydaje pieniądze na jej remont, kto opłaca kapelanów?

Butny purpurat nie ma zamiaru zapoznać się z dokumentem, „liberalny” publicysta katolicki dostał mdłości w trakcie oglądania. Czym się różni jeden od drugiego? Szymon Hołownia (taki z niego liberał jak ze mnie prawica) chyba nie zdaje sobie sprawy, że zobaczył jedynie wierzchołek góry i dlatego będzie nadal członkiem stada prowadzonego na rzeź przez garstkę biskupów.

Pojawiły się głosy o potrzebie powołania wspólnej komisji złożonej ze świeckich i kościelnych. To jakieś nieporozumienie: skompromitowany, zakłamany kler ma sądzić w swojej własnej sprawie? Była już taka komisja. Majątkowa. Wszyscy jej członkowie powinni siedzieć w pierdlu za swoje „dzieło”. Naiwni niech wierzą, ale nic nie zmieni się, póki Polską rządzi PiS. Nie ma szans na wyjaśnienie niczego. Jeśli Ziobro i jego zespół cokolwiek zrobią, to jedynie zamiotą sprawę pod dywan. Dajciumka Piotrowicz już o to zadba.

 

czwartek, 21 lutego 2019

Zlękną się?

Znalezione obrazy dla zapytania kosciol pedofiliaFundacja „Nie lękajcie się” opublikowała raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych. Ten sam, który w dniu 20 lutego 2019 został przekazany przez Marka Lisińskiego, Agatę Diduszko-Zyglewską, Joannę Schoering-Wielgus i Annę Frankowską papieżowi Franciszkowi. Raport jest dostępny na stronie http://nielekajciesie.org.pl/wp-content/uploads/2019/02/Report_POLISH.pdf

Kto śledził wydarzenia na styku polityki i kościoła katolickiego i interesował się ciemną, rzekłbym prawdziwą stroną Kkorporacji z pewnością nie jest zdziwiony, aczkolwiek raport nie jest lekturą lekką, łatwą i przyjemną. Bezkarni hierarchowie katoliccy nie wzięli się znikąd, ich podwładni łamiący prawo, dopuszczający się łamania rzekomo świętego celibatu nie są wytworem ateistów czy satanistów (do tych ostatnich wrócę za chwilę) lecz specyficznej sytuacji w Kkorporacji polskiej: politycy robili wszystko, by ta instytucja stała ponad prawem. Wmówiono maluczkim, że wszystko, co się tam dzieje jest wewnętrzną sprawą kościoła. Czyli garstki hierarchów. Buta, bezkarność, bezczelność, nałogi, brak jakiejkolwiek kontroli ze strony państwa… Zresztą jak niby miało działać państwo, którego służby w ostatnim czasie pokazują zadziwiającą bezradność przy aferze deweloperskiej ze spółką Srebrna w tle?

Pamiętam, kiedy za nieboszczki komuny straszono satanistami, kościołem szatana. Krążyły legendy o odwróconych szóstkach czy dziewiątkach, o czarnych mszach, ofiarach z wina i zwierząt. Kiedy po przemianach ustrojowych Kkorporacja zajęła z góry upatrzone pozycje, kiedy hołdy i uznania zaczęły płynąć nie tylko w postaci słów ale i czynów (ziemie, dotacje, ustawy, przywileje) z celownika instytucji zniknęli nagle gdzieś sataniści. Jakoś tak dziwnie, bez słowa wyjaśnienia przestano mówić o nich i pisać. Wrogiem numer jeden stali się ateiści, czy- jak kto woli- lewactwo, liberalna lewica itp. eufemizmy. Dlaczego, nie zastanawia to nikogo, nie dziwi? Mnie zawsze dziwiło, dopóki nie nabrałem dystansu, póki nie rozstałem się z Kkorporacją i jej funkcjonariusze są dla mnie dziś tyle znaczący, co zeszłoroczny śnieg. Kto byłby zdolny do takich draństw, jak pedofilia? Co wyznawali panowie pokroju Maciela, w co wierzył pan Wesołowski, czym kierował się pedofil z Tylawy chroniony przez panów Michalika i Piotrowicza i wielu im podobnych, opisanych w raporcie Fundacji?

 

środa, 6 lutego 2019

Nowe zawsze będzie wrogiem starego

Nie trzeba być jasnowidzem by przewidzieć, że rozpocznie się nagonka na Roberta Biedronia. Nie jest to polityk z mojej bajki, poza tym z bajek dawno temu wyrosłem. Skusiłaby mnie bajka czy raczej „Dobranocka dla dorosłych” z Haliną Kowalską, albowiem człowiek z wiekiem robi się coraz bardziej wyrafinowany. Większość ludzi nabiera mądrości życiowej z wiekiem, niestety dla wielu jest to wieko od trumny.

Nigdy nie skusi mnie głosowanie na jakakolwiek partię prawicową, nigdy nie oddam głosu na polityka PO. Z wielu powodów, ale przede wszystkim z powodu uległości tej partii przed byle pętakiem w sutannie. Nigdy nie głosowałem na SLD, nie oddam głosu na zbieraninę Cimoszewiczowsko-Millerowsko- Marcinkiewiczowską, której znudziło się zapraszanie do studiów telewizyjnych a zamarzyły pensje w euro. Aleksander Kwaśniewski zdobył dwa razy mój głos kiedy startował w wyborach prezydenckich.

Ja i lewica? Rozdawania publicznych pieniędzy a la PiS mnie nie zajmuje, interesuje za to pozyskiwanie coraz większych dochodów do budżetu z nowych źródeł. Proszę wybaczyć, ale lansowany na ostoje praw pracowniczych pan Szumlewicz czy lansowana przez pewne środowiska na prezydenta RP pani Szyszkowska nigdy takich dochodów nie zapewnią. To samo Piotr Ikonowicz: odsiedział za kogoś wyrok, społeczny altruista, którego brutalnie zweryfikowały ostatnie wybory samorządowe. Biedronia przed laty, bodaj w 2011 roku, brutalnie potraktowało jego środowisko: w trakcie Parady Równości na platformach brylowali m.in. Jacek Adler i Szymon Niemiec (dziś na emigracji, żyją poza Polską), a zabrakło tam ówczesnego polityka Ruchu Palikota.

Robert Biedroń może stać się trzecią siłą w Sejmie, ogłoszono wczoraj w sondażu partyjnym Kantar Millward Brown. Siedem partii w przyszłym sejmie i 14% dla Wiosny. Takie sondaże są tak wiarygodne jak te, z których wynika, że 90% społeczeństwa polskiego stanowią katolicy. Niech się Wiosna do Sejmu nie dostanie, niech nawet przepadnie, ale facet przynajmniej pokazał, że chce i może, że ma pomysł, choć wiele podebrał z przeszłości. Co słyszę ze strony środowisk, które od lat wzdychają i marzą o nowej lewicy? Oto redaktor Kuba Wątły zastanawia się, skąd Biedroń wziął pieniądze na kongres, kto zapłacił za to wszystko. Kto wie Kuba, może Czarnecki Leszek, może Bierecki Grzegorz, a może sam Biedroń, który od lat żyje z polityki? Oto pan Kierwiński, poseł PO, struga idiotę i twierdzi, że postulat Wiosny o wyprowadzeniu lub zaprzestaniu finansowania z budżetu państwa jest nie do wykonania, bo Konstytucja. A w niej nie ma słowa o tym, że to państwo ma za lekcje płacić panie poseł. Oto pan Miller, wychowawca Magdaleny Ogórek, pielęgniarz talentu pani Jakubowskiej (dziś felietonistki propisowskiego periodyku) z tym swoim głupim uśmieszkiem oznajmił, że wiosna trwa najwyżej kwartał. Szkoda, że takich przenikliwych analiz pan kanclerz nie posiadał, kiedy piastował nieudolnie urząd premiera… Przykłady można mnożyć. Mnie to nie dziwi, taka jest polityka. A polityka polska to dziadostwo do kwadratu: "lewacko- liberalnym" TVN, de facto prawicowym i klerykalnym, w roli ekspertów często- gęsto występują panowie Giertych, Marcinkiewicz i Rzepliński. Nigdy nie byłem fanem żadnego z nich i z wielkim zdumieniem obserwuję, że stali się oni obiektami westchnień tych, którzy jeszcze niedawno życzyli im wszystkiego najgorszego. W niepamięć poszła przeszłość polityczna Giertycha i Marcinkiewicza, zapomniano jak orzekał pan Rzepliński podpierając się prawem kanonicznym. Takich przypadków jest całe mnóstwo a ja czuję się w tym niekomfortowo.

Dziś nawet mnie nie dziwi, że nikomu już nie przeszkadza tzw. kawiorowa lewica, za to pozbyliby się wszyscy Biedronia. Bo odbierze głosy Platformie Obywatelskiej. Najgłupszy argument jaki kiedykolwiek słyszałem, ale to nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że od lat przedstawiciele i PiS i PO marzą o scenie politycznej wyłącznie ze sobą w rolach głównych. Jak w USA: z jednej strony demokraci, z drugiej Republikanie. U nam ma być PiS i PO, każda nowa inicjatywa na starcie ma być torpedowana. Zgadza się, z Sejmu zniknęły Samoobrona, Ruch Palikota, wszystko wskazuje na to, że to samo spotka .Nowoczesną, ale co z tego? Czy głos oddany przez wyborców na te partie był głosem straconym?

Trzeba zwijać kolejny raz żagle. Urlop dobiega końca, od jutra trzeba brać się do pracy. Nie jestem wybrednym wyborcą, mam swoje preferencje i oczekiwania, ale wybór między PO a PiS nie jest dla mnie żadnym wyborem. Na pewno uśmiałbym się po pachy gdyby okazało się, że po wyborach parlamentarnych sklerykalizowana PO zmuszona by była zasiąść do rozmów koalicyjnych z Wiosną, ale nie fantazjuję. Jestem realistą. Nie wierzę politykom. Ich wyborcom również.

Życzę pomyślności wszystkim tym, którzy poświęcają swój czas komentowaniem polityki polskiej i robią to bezinteresownie i od serca. Przeróżnym "anonimowym" pajacom i trollom internetowym życzę dwa razy tego samego, co oni mnie :)