sobota, 11 lutego 2012

Armia nierobów Boga



Donald Tusk zmarkotniał, spadają słupki poparcia dla niego, jego rządu oraz PO. Tuż po nominacjach ministrów twierdzono, że niektórzy z nich (m.in. Mucha, Gowin) są przeznaczeni na pożarcie. Lud, coraz bardziej niezadowolony, będzie żądał głów, więc je otrzyma. Wszystko zostanie i tak po staremu, niewielkie kosmetyczne zmiany nie pomogą. Wie o tym Tusk, nie jest politycznym outsiderem, z niejednego pieca jadł chleb. Może chciałby coś zmienić, radykalnie, może wprowadzić i rewolucyjne zmiany, ale nie chce. Może nie umie, a może się boi? Ślub kościelny, jaki zawarł dla celów politycznych, by zyskać przychylność Kościoła katolickiego, przymilanie się do kleru z jednej, mowa o nieklękaniu przed księdzem z drugiej. Co jest prawdą, która postawa jest bliższa Tuskowi? Klerykalizm. A na tym premier daleko już nie zajedzie. Cieszy mnie też, że klerykalizm demonstrowany przez PJN przed wyborami wskazał odpowiednie dla partii, poza parlamentem , miejsce, że dewotyzm towarzyszy SP, a PiS bez tego również nie potrafi się obejść. To wszystko są już polityczne trupy, choć jeszcze o tym nie wiedzą.


Tusk puszcza oko do antyklerykałów, marzy mu się ich poparcie, próbuje ich wykiwać, ale tuskowy populizm ma krótkie nogi. Tomasz Siemioniak, tymczasowy szef Ministerstwa Obrony Narodowej, rzekomo nie chce opłacać wysokich stopniem kapelanów wojskowych, utrzymywać parafii wojskowych (rachunki za prąd, gaz, ordynansów, w sumie za wszystko) tam, gdzie nie ma już wojska i garnizonów. Polska rzeczywistość, marnotrawstwo publicznego grosza, ma się znakomicie w czasach, kiedy premier, jajcarz jeden, mówi o zaciskaniu pasa, łożąc jednocześnie więcej na Fundusz Kościelny, oraz Ordynariat Polowy! Po co nam, Polsce i Polakom, potrzebny taki twór? Twór, którym rządzi biskup polowy, nad którym nie ma kontroli szef MON, prezydent RP, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? Biskupa polowego mianuje papież, głowa obcego państwa, Watykanu. Polska jest demokratycznym państwem prawa… Jan Paweł II wydał 21 stycznia 1991 roku dekret przywracający Ordynariat Polowy oraz bullę w sprawie nominacji prałata Sławoja Leszka Głódzia na Biskupa Polowego. Statut Ordynariatu Polowego , przyjęty przez Konferencję Episkopatu Polski, został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską i wszedł w życie dnia 28 lutego 1991 rok. Przez Stolicę Apostolską! Stronę polską postawiono po prostu przed faktem dokonanym! Dziewięć dni wcześniej votum zaufania otrzymał rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego, dziś doradcy Donalda Tuska, tak dla przypomnienia. Art. 16 Konkordatu stanowi, iż opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania katolickiego w czynnej służbie wojskowej ( której już nie ma), w tym również zawodowej, sprawuje w ramach ordynariatu polowego Biskup Polowy zgodnie z prawem kanonicznym i statutem zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską w porozumieniu z kompetentnymi władzami Rzeczypospolitej Polskiej. Rząd Bieleckiego nie wytrzymał nawet roku, czy zatem był władzą kompetentną? Następcy Bieleckiego, każdy następny rząd, nawet nie starali się przyjrzeć zapisom, które utrzymywały przy życiu kościelny twór.


W Konkordacie nie ma słowa o tym, że państwo polskie, MON lub ktokolwiek MUSI płacić na Ordynariat i jego funkcjonariuszy. Proszę bardzo, potrzebują opieki duszpasterskiej żołnierze, to zapewniajcie im ją, panowie księża. Na swój koszt, na koszt Watykanu! Opieka? Dla żołnierza? Może pomylił zawód facet, który nie może obejść się bez widoku księdza, kadzidła i kruchty, może nie rozpoznał swego powołania? Nie widzę kłopotu w tym, by w Ordynariacie Polowym brylowało i tysiąc urzędników w mundurach z koloratką, pod jednym wszak warunkiem: niech opłaca ich Watykan, papież, kuria rzymska! Polska nie powinna łożyć złamanego grosza! Tyle się dziś słyszy o umowach śmieciowych, kłopotach młodych, nieraz świetnie wykształconych, na rynku pracy. Ksiądz nie martwi się o bezrobocie, nie grozi, dziwnym trafem, nieróbstwo kapelanowi, one nie okupuje Urzędów Pracy, innych zbędnych tworów polskiej demokracji! Dlaczego nie oferować kapelanom umów śmieciowych? Dlaczego kapelan musi mieć wysoki stopień wojskowy, dlaczego w ogóle musi to być korpus oficerski? Zdegradować obecnych i byłych kapelanów wojskowych, w tym Sławoja Leszka Głódzia, który co miesiąc pobiera wysoką emeryturę wojskową! Zaciskanie pasa, panie Tusk, musi objąć wszystkich!


MON utrzymuje ponad 140 katolickich kapelanów, w tym 20 pułkowników (zarabiają miesięcznie ok. 8 tys. zł) oraz 40 podpułkowników. Nikt nie sprawdza ich wyszkolenia , nikt nie wie, czy nie jest im znane rzemiosło wojenne, nie ma władzy, które przeprowadziłaby testy sprawnościowe w tym towarzystwie. Tylko w tym roku w budżecie resortu na utrzymanie ordynariatu polowego zapisano 20,5 mln zł. Deficyt, dziura w budżecie Ordynariatu, cięcia? Nic podobnego! Państwo dyskryminuje księży na każdym kroku, odmawiając im drogi typowej dla przyszłego oficera, jeśli zamarzy mu się służba w armii. Przyśpieszone kursy trwają ok. 3 miesięcy . Przyszły kapelan pomarzyć może o skierowaniu go rozkazem do wojska lądowego, powietrznego czy na wodę. Państwo zmusza kapelana, by to on sam określił w jakim rodzaju wojska chce harować jak wół. Jakby tego było mało, wielu z nich po kursie otrzymuje nie najniższy stopień oficerski ale kapitana. I jak tu żyć zwłaszcza gdy państwo uznało, że kapelani stanowią wyodrębniony korpus żołnierzy zawodowych? Alumni wojskowego seminarium pod względem formalno-prawnym traktowani są jako studenci-podchorążowie uczelni wojskowych (Wojskowa Akademia Techniczna). Następstwem tego jest, że na początku studiów w seminarium składają przysięgę wojskową, przechodzą przeszkolenie wojskowe, otrzymują żołd i umundurowanie. Bezpośrednio po otrzymaniu święceń kapłańskich promowani są na pierwszy stopień oficerski (podporucznik). Alumnom, którzy wstąpili do seminarium po ukończeniu wyższych szkół oficerskich i są w stopniu podporucznika , zalicza się okres studiów w seminarium do wysługi lat i okresów awansowych ( są zatrudnieni na etacie oficerskim zbiorczym w Ordynariacie Polowym i otrzymują pensje. Oni nie pytają :”Jak żyć, panie premierze, jak żyć?”.


czwartek, 9 lutego 2012

Dziękuję, Pani Wisławo!


 

Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,

czy to poważne, czy to pożyteczne —

co świat ma z dwojga ludzi,

którzy nie widzą świata?




Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,

pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,

że tak się stać musiało — w nagrodę za co? za nic;

światło pada znikąd —

dlaczego właśnie na tych a nie innych?

Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.

Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,

strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.




Spójrzcie na tych szczęśliwych:

gdyby się chociaż maskowali trochę,

udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!

Słuchajcie, jak się śmieją — obraźliwie.




Jakim językiem mówią — zrozumiałym na pozór.

A te ich ceremonie, ceregiele,

wymyślne obowiązki względem siebie —

wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!




Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,

gdyby ich przykład dał się naśladować.

Na co liczyć by mogły religie, poezje,

o czym by pamiętano, czego zaniechano,

kto by chciał zostać w kręgu.




Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?

Takt i rozsądek każą milczeć o niej

jak o skandalu z wysokich sfer Życia.

Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.

Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,

zdarza się przecież rzadko.




Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej

twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.



Odeszła z tego świata, zakończyła ziemską wędrówkę. Dokąd odeszła? Nie dla mnie teologiczne dysputy o katolickich pierdołach, to zostawiam dla Terlikowskich, Gancarczyków, Rydzyków i innych, którym w głowie się nie mieści, że są tacy, którzy nie wierzą. W ich bajki, legendy i baśnie, którymi straszą człowieka od małego. Ręce precz od wielkich i wszystkich tych, którzy nie kryli swoich przekonań, światopoglądu, mieli odwagę demonstrować swe postawy, choć stanowili mniejszość w sklerykalizowanym społeczeństwie. Dokąd więc Ona trafiła? Tam, skąd przybyliśmy, nim się narodziliśmy, jak mawiam nawiedzonym.

Wisława Szymborska życzyła sobie świeckiego pogrzebu, Jej ostatnia wola została uszanowana. Urna z prochami spoczęła na krakowskim cmentarzu, w rodzinnym grobowcu, przy dźwiękach piosenki „Nic dwa razy się nie zdarza”. Wyemitowano ją zamiast hejnału.

Nie miał odwagi szaman w sutannie udać się z kropidłem i wodą „święconą” ( który święty ją święci?), by dokonać pokropku i odprawić katolickie gusła. Nie zabrakło prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, nie zabrakło licznego grona parlamentarzystów. Ceremonię poprowadził aktor Andrzej Seweryn, nie było gromów z nieba, nie płakały krwawo figury na cmentarzu pod nieobecność katolickiego księdza. Bliscy żegnali zmarłą przy muzyce Elli Fitzgerald "I Cried For You". Bez odprawiania guseł religijnych. Wygrał człowiek, kościelni nie wmówią, że poetka nawróciła się tuż przed śmiercią.

Kiedyś i ja opuszczę ten ziemski padół, który istniał, przede mną, będzie istniał i po mnie. Nie wyobrażam sobie, by na moim pogrzebie obecny był katolicki, czy jakikolwiek inny religijny szaman. Wisława Szymborska znalazła się już na celowniku „niezależnych dziennikarzy”, którzy przekopali jej życiorys, głownie czasy PRL, poszukując na Nią haków. A Ona miała odwagę głosić swoje poglądy, nie dała się zwieść poprawności światopoglądowej, szła pod prąd. „Przykre to, ale polska pobożność polega głównie na celebracjach świąt, rocznic i wszelkich wzniosłych okazji. W tym jesteśmy znakomici i nikt nam nie dorówna. Ekstazy, fascynacje, łzy wzruszenia, padanie sobie w objęcia, oklaski i chóralne śpiewy. Ale zaraz potem, kiedy wracamy do swojego powszedniego dnia, opadają z nas anielskie szaty i już nie jesteśmy tacy śliczni. I tak w kółko”. Święte słowa, Pani Wisławo! Dziękuję za Pani twórczość!


poniedziałek, 6 lutego 2012

Polska bez religijnych nakazów jest możliwa!



 Wczoraj miałem małą wymianę zdań ze znajomą, poszło o Janusza Palikota. Znajomka od pewnego czasu twierdzi, że inicjatywy Janusza są głupie, nic nie dają ludziom, powodują odsuwanie się ich od Ruchu .Pytanie ode mnie: a które inicjatywy i przepisy rządu cokolwiek dają? Po co ten Świebodzin, mówiła, po co Palikot usiłował wykorzystać do swoich celów protestujących przeciwko ACTA? Jej retoryczne pytania utwierdzały mnie w przekonaniu, że nie bez powodu ona, jak i wielu innych antyklerykałow, głosowała w ostatnich wyborach na PO. Ona nie wierzy, że sam coś może- bo chyba nie chce zmienić- w Polsce. Cóż, włosów z głowy rwał nie będę, nie mam zamiaru obrażać się z powodu innych typów politycznych, bo nie o to chodzi, by był jeden wódz i jedna partia- jak chce Kaczyński, Rydzyk i Kościół katolicki. Mnie zastanawia, dziwi, że osoby, które mienią się antyklerykalnymi, idą za PO. Chyba wierzą, że tych 41 antyklerykałów w Sejmie to podpucha, spisek jakiś, mydlenie oczu… Nie podoba się Palikot, bo wydawał „Ozon”? Zatem i Roman Kotliński, poseł RP, wam powinien być, sceptycy, nie w smak, bo był księdzem! Pardon, wg „niezależnych” dziennikarzy Roman księdzem jest nadal, ale nie targają nim myśli samobójcze. Tym bardziej mnie, który nieraz miał okazję spotkać się z nim w Łodzi. Słyszałem kilkakrotnie, od zniechęconych członków SLD, że Palikot nie chce iść na kompromisy, dlatego przepadają jego projekty ustaw w Sejmie. Hola, a niby z kim miałby iść na ten kompromis? Z PO, PiS? Czy może z SLD? To nie byłby kompromis, lecz kompromitacja! Jedynie samodzielne akcje i inicjatywy, z organizacjami, które nie mają nic wspólnego z „Bandą czworga”, mają sens i przyszłość. Popierajcie PO, głosujcie na PiS! Na pewno ułatwi to wam, wyborcy, życie. Chyba że jesteście księżmi katolickimi…


Wczorajszy dzień to również polemika na popularnym portalu społecznościowym z ełckim radnym, Adamem Dobkowskim. Człowiek ten to persona, która dla posadek w PO, administracji rządowej itp. zrobiłaby wiele… Otóż pan radny raczył zauważyć przed wyborami parlamentarnymi, że bardzo źle czyni Tomasz Makowski, b. działacz ełckiej PO, (dziś poseł Ruchu Palikota),który tworzył od podstaw struktury Ruchu m.in. w Ełku. Co też prawił wtedy imć Dobkowski? „W moim odczuciu to co robi Pan Janusz Palikot jest wielkim błędem, skazanym na niepowodzenie”. Dlaczego tak sądził pan radny? Bo w RP znaleźli się ludzie z SLD, innych opcji, którzy nie czuli się pewnie i dobrze w innych partiach. Słowa o tym, że uznawano ich za radykałów, bo mieli jasno określone cele, m.in. świeckie państwo. Przeczekali niekorzystny dla siebie czas tam, gdzie najbardziej pasowali, choć nie byli zadowoleni , bo nie byli zachwyceni, kiedy przewodniczący całował biskupie pierścienie. Ubawiłem się, kiedy radny orzekł, że postulaty Palikota są skazane na niepowodzenie, po czym… sam chwalił tezy głoszone przez Palikota! Że są z założenia słuszne, ponieważ społeczeństwo chce, aby w końcu oddzielić państwo od kościoła, chce wprowadzenia In vitro, chce ułatwień w sposobie załatwiania spraw urzędowych, chce reformy KRUS, chce wprowadzenia reformy emerytalnej dotyczącej służb mundurowych. Większość założeń jest słuszna, ale tego również chce Platforma Obywatelska. I tu jest pies pogrzebany! Bo tego chce PO! Tyle że Platforma o tym mówi, a spełnia postulaty Kościoła. A Tomasz Makowski, któremu rzekomo miało się nie udać, na otwarcie biura poselskiego nie zaprosił biskupa!


Politycy lubią show. Nie ma co ukrywać, że wszyscy ci ględzący w mediach są celebrytami. Bynajmniej nie z tego powodu ze coś zrobili, ich specjalnością jest mówienie. O wszystkim, czyli o niczym. Wszyscy wnikliwi obserwatorzy sceny politycznej pamiętają, jak śpiewał Maciek Maleńczuk. „Gdyż powraca słodko Grzegorz Kołodko”. Minister finansów, Kołodko właśnie, łatał dziurę budżetową, jaką zostawili w spadku po sobie rządzący z koalicji AWS- UW. Wtedy wieszano na nich psy za tak wielką dziurę, dziś… chwali się wielu z tych, który wówczas doprowadzali finanse publiczne do ruiny… Bo wielu z nich ponownie jest przy korycie! Kołodko raz mówił o nożycach, które się odezwą, jak uderzy się w stół, innym razem o torcie, który jest budżetem. Nie dla wszystkich wystarcza kawałków. Słusznie. Tyle że zapomniał pan Grzegorz o jednym: tort może być o wiele większy! Skąd zatem więcej mąki, czyli pieniędzy? Znajomi żądają, by opodatkowano Kościół. Spokojnie, nie tędy droga, przynajmniej nie na skróty. Co nam da opodatkowanie Kościoła, czego opodatkowanie? Wiernych? Biskupi szybciutko powiedzą, że Kościół to wierni, więc płaćcie!


Po pierwsze, likwidacja funduszu Kościelnego, powołanie sejmowej komisji ds. Komisji Majątkowej. Mógł Antoni Macierewicz powołać swoją komisję ds. katastrofy smoleńskiej, mogą powołać posłowie Ruchu Palikota swoją, dotyczącą kantów w Komisji. Niech nie sądzi niejaki Libera Piotr, wykonujący zawód biskupa, że bezkarność spotka jej byłych członków! On sam krzyczy, że służby ingerują w jego PRYWATNOŚĆ, ponieważ żądają wglądu w bilingi jego rozmów i treści smsów. Przedawniają się w Polsce zbrodnie przeciwko ludzkości, bo tym jest pedofilia księży, a ma przedawniać Komisja Majątkowa?

-po drugie, wprowadzić DOBROWOLNE odpisy 1% podatku na rzecz DOWOLNEGO kościoła, na jaki chce płacić wierny. Nie panowie biskupi, z których pożytek żaden, a koszta wysokie, będą żądali zamiany tłustej krowy ( Fundusz Kościelny), na kurę znoszącą złote jajka, jakim miałoby być przekazanie przez Państwo jednego procenta od naszych podatków. To szwindel czystej wody!

-po trzecie, zlikwidować wszelkie ulgi podatkowe, przywileje dla Kościoła, kościelnych osób prawnych i samych księży. To samo ubezpieczenie społeczne, którym obowiązkowo objęty jest szary Kowalski. Kościół prowadzi i posiada hotele, biura turystyczne, prasę, wydawnictwa, stacje radiowe, więc niech płaci te same podatki, co inni przedsiębiorcy i się utrzymuje z działalności gospodarczych, które prowadzi!

-po czwarte, zlikwidować lekcje religii w szkołach. To zupełnie zbędne lekcje, którego organizowanie i opłacanie spoczęło, nie wiedzieć czemu, na barkach szkół. Kościół niech płaci katechetom, skoro biskupi ustalają co będzie nauczane i oni wskazują, kto będzie katechetą!

-po piąte, zlikwidować możliwość „sprzedawania” ziem i nieruchomości Kościołowi z bonifikatą 99%, wystawić rachunek za oświetlanie kościołów, pomników itp. MON płaci wszystkie rachunki kapelanów, Ordynariat jest dotowany przez Państwo, a armia robi bokami!

- po szóste, minister sprawiedliwości winien wyjaśnić, jak to się dzieje, że Temida robi się dziwnie niemrawa, kiedy idzie o przekręty Kościoła czy winę kleru katolickiego? Stella Maris; abp. Gocłowski miał tyle mocy i siły, że obalał komunizm, a nie wiedział, co się dzieje w kościelnym wydawnictwie, które kontrolował? Pytam: jak to się dzieje, że ksiądz oskarżony o pedofilię, o którym dziś pisze się 53 letni Bogusław P., do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd został odsunięty od kontaktów z dziećmi i młodzieżą , bo tak zadecydował ks. abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. A gdzie jest sąd, gdzie jest areszt dla oskarżonego?

-po siódme, dlaczego służby specjalne (CBA), robią podchody przez podstawionych ludzi do niemal wszystkich, ale nie do kleru katolickiego? Proszę wyobrazić sobie agentów działających przy niejakim Piotrowski, esbeku na usługach Komisji Majątkowej, czy przy samych jej członkach. Byłoby ciekawie!

-po siódme, ile wynoszą podatki gruntowe od pałaców biskupich, plebanii, pomników papieża i innych, katolickich monumentów? O cenach prądu w przybytkach religijnych nie wspomnę?

- po ósme, zażądać od GIODO, ministra sprawiedliwości, RPO, by apostaci, ateiści, antyklerykałowie, oraz nie czujący się katolikami, jeśli zorientują się, że nadal figurują w kościelnych księgach, mogli ubiegać się o ukaranie finansowe danej parafii, skoro utrudnia się im wolności sumienia i wyznania wmawiając, że katolikiem jest się do końca życia!

- po dziewiąte, żadnych odpisów podatkowych na Kościoły, żadnych darowizn! Państwo jest najważniejsze, nie organizacja religijna! Zaniechać dotacji via budżet na seminaria duchowne, KUL oraz PAT! Zerwać konkordat, żadnych renegocjacji, Polska nic z tego nie ma! Uniemożliwić Kościołowi ubieganie się o współfinansowanie ze środków Unii europejskiej, na którą wychowani w zapadłych dziurach polscy biskupi ciskają gromy!

- po dziesiąte, tyle ostatnio histerii katoprawicy, jak to w mediach są prześladowani katolicy- bo ich w nich nie ma (sic!), nie ma pluralizmu medialnego itp. bzdury. Zażądać o KRRiTV, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i kogo tam jeszcze, bo decydentów w Polsce tumult, by antyklerykałowie i ateiści mieli swój program TV. Częstotliwości, ze statusem nadawcy społecznego. Oczywiście ateistę nie obowiązują bliżej nieokreślone, nigdzie niezdefiniowane „wartości chrześcijańskie” czy inne „uczucia religijne”, więc telewizja taka nie byłaby ograniczona kościelnymi nakazami. Chętnych do jej tworzenia bez problemu by się znalazło, spokojna głowa! Telewizja ta miałaby możliwość korzystania bezpłatnie z zasobów archiwalnych TVP na Woronicza. Przeprowadziłem ostatnio mały eksperyment z archiwami TVP i mogę powiedzieć tylko tyle, że myli się ten kto uważa, że pieniądze szczęścia nie dają… Mógł faszyzujący Piotr Farfał zwolnić z opłat Rydzyka i jego ferajnę, korzystających z archiwów, to mógłby to zrobić z innym podmiotem inny szef TVP. Przebąkuje się, że rydzykowi nie tylko po to wchodzili do archiwów, by z nich korzystać…


Polska to rzekomo demokratyczne państwo prawa, plus kilka innych wyświechtanych frazesów . Donald Tusk nigdy, przenigdy nie zrealizuje choćby jednego z przedstawionych przeze mnie postulatów. Nigdy nie zechce zwiększenia wpływów budżetowych, kosztem Kościoła, Kaczyński. Miller woli dać na mszę, Pawlak cieszy się, że nikt nie wypomina mu związku nieusankcjonowanego sakramentem. Janusz Palikot? Jeśli nie on, zrobią to inni posłowie, lub przebywający obecnie poza parlamentem, pomarańczowi. Ci, którzy narobili długów, oddali klerowi wszystko czego on zażądał, żyją dziś ponad stan, zwiększając sobie apanaże, zmuszając Polaków do zaciskania pasa. Zachęca do tego Tusk, Rostowski, inni… Hanna Gronkiewicz- Waltz w 2006 roku wmawiała mieszkańcom stolicy, ze kiedy wygra wybory na prezydenta Warszawy, to rozwiąże problemy Warszawy. „Rozwiąże ten węzeł”, twierdziła. Zaciskanie pasa nie objęło jej, urzędasów stołecznych oraz kleru katolickiego. Winni okazali się niewinnymi. Inni zaciskają sobie węzeł na szyi.


niedziela, 5 lutego 2012

Minął tydzień



30 stycznia, poniedziałek:

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu części członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku z nieprzyznaniem TV Trwam koncesji na nadawanie na multipleksie cyfrowym. Bo wg klerykałow wolność mediów nie istnieje.

Racja, prócz katolickich, bezwartościowych treści nic w nich nie ma!



Atak na strony ursynowskiej Platformy: na otwartym forum dyskusyjnym pojawiło się kilka tysięcy wątków odsyłających do stron z ostrą pornografią. Lider PO na Ursynowie nie wyklucza, że to akcja przeciwników politycznych.

A może to zwolennikom PO znudziły się manipulacje i bezradność PO?


Kilkudziesięciu gdańskich bezdomnych dostało w mroźną niedzielę darmowy, ciepły posiłek. Akcja była jednak nielegalna, bo aktywiści z inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb", nie dostali na nią zgody z Urzędu Miasta.

Inicjatywy akcji nie poprosili o pokropek przekazanych potraw?



Uchybienia BOR miały wpływ na bezpieczeństwo podczas lotów premiera i prezydenta do Smoleńska – orzekli biegli.

To oficerowie BOR pilotowali samoloty?


Jeszcze rok temu, gdy powstawała, miała w sondażach 8 proc. poparcia. Dziś PJN właściwie nie istnieje. Paweł Poncyljusz pracuje w biznesie, Elżbieta Jakubiak otworzyła własną firmę, Joanna Kluzik-Rostkowska jest posłanką, ale szeregową, w PO.

Byli to niewłaściwi ludzie na niewłaściwym miejscu!


Janusz Palikot zapowiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie, że jego partia będzie kontynuowała akcję zawieszania maski Anonimowych na najsłynniejszych pomnikach w Polsce. Wczoraj pierwsza z nich pojawiła się w Warszawie na pomniku Ronalda Reagana, który znajduje się w pobliżu ambasady USA. W finale maska ma pojawić się także na pomniku Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Skoro oponenci twierdzą że to nic ważnego, dlatego tak wielu będzie przeciwko Palikotowi protestowało?


Zdaniem Aleksandra Smolara,  ostatni spadek notowań Platformy Obywatelskiej jest zbieżny z sytuacją z ubiegłego roku, kiedy również doszło do podobnego załamania. W sprawie ostatnich protestów przeciwko przyjęciu ACTA Smolar przekonywał, że rząd nie spodziewał się, że ta sprawa może być sporem. - Władza została zaskoczona, ale wcześniej sprawa lekarstw, refundacji - to była dramatyczna wpadka, bo to dotyczy bardzo dużej części społeczeństwa - dodał. Wyjaśnił też, że "zastanawiające jest częste milczenie i nieobecność" Donalda Tuska.

Tusk jest tak zarobiony, że ho ho!


Izraelski producent spóźnia się z dostawą bezzałogowych samolotów dla polskiej armii. Żołnierze przebywający na misji w Afganistanie potrzebują tych maszyn, by kontrolować sytuację w prowincji Ghazni.

To już nie jest to misja pokojowa?


Nie mam pojęcia o tym, co ta gazeta wyciągnęła. Ktoś, i nie wiem kto, zadzwonił do mnie wtedy. Ponieważ czułem, że jestem ciągle podsłuchiwany, to mówiłem właśnie w taki sposób, w formie żartu do tej osoby, która mnie podsłuchiwała - oznajmił płk. Edmund Klich. Odnosząc się do pomysłu dziennikarzy, którzy wezwali go do publicznych wyjaśnień w tej sprawie odpowiada zdecydowanie: "Niech oni mnie pocałują w tyłek".

Toć Kościół tego zabrania!


Ruch Palikota tworzy zespół ds. wyjaśnienia skutków podpisania i ratyfikacji umowy ACTA - poinformowali politycy partii. Zapowiedzieli też pismo do szefa MSZ Radosława Sikorskiego z pytaniem, czy ambasada USA "w jakiś nadzwyczajny sposób interesowała się" sprawą ACTA.

Tych watach Sikorskie na pewno nie dorżnie!


Klub Solidarnej Polski zwrócił się do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie naganą posła PO Stefana Niesiołowskiego za słowa o idiotach, które padły w kontekście protestów przeciw umowie ACTA.  Wg Niesiołowskiego, przeciwnicy ACTA to idioci.

Idiotą to jest pewien poseł. Kto wie, który?


31 stycznia, wtorek:

Minister Administracji i Cyfryzacji przekazał resortom wytyczne, jak mają chronić swoje portale i systemy informatyczne przed hackerami. Wnioski opracował specjalny rządowy zespół, który został powołany po ostatnich atakach na serwery administracji rządowej.

Czy w zespole znajdzie się miejsce dla egzorcysty?


Anna Fotyga z PiS uważa, że deklaracja Polski o przystąpieniu do paktu fiskalnego przesądza o wejściu naszego kraju do strefy euro. Ocenia też, że na poniedziałkowym szczycie UE przyjęto dominację Niemiec we Wspólnocie. - Mamy rozpaczliwą klęskę. Polska nie jest nawet przy stole - komentuje z kolei Jacek Kurski z Solidarnej Polski.

Za to na kolanach! Przed Watykanem...


Andrzej Pałys, były parlamentarzysta PSL, to jedyny kandydat na stanowisko prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach. Jesienią 2010 roku zasłynął na całą Polskę. Telewizja TVN pokazała, jak pijany ledwie trzymał się na nogach, bo był nawalony jak stodoła po żniwach, bełkocząc niezrozumiałe słowa wsiadał do cudzego auta i nie chciał wysiąść.

Pomroczność jasna?


Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, zwróciła się do sejmowej komisji etyki o ukaranie posła PiS Marka Suskiego za "rasistowskie i homofobiczne wypowiedzi". Zarzuciła mu użycie tzw. mowy nienawiści. Chodzi o porównanie związków partnerskich do zoofilii oraz o nazwanie posła PO Johna Godsona "Murzynkiem".

Sąd biskupi rozgrzeszy posła?


91-letni Henryk Pawelec ps. "Andrzej" stanie dziś przed sądem koleżeńskim Światowego Związku Żołnierzy AK. Grozi mu wykluczenie z jego szeregów. Za to, że nazwał zbrodniarzem Mariana Sołtysiaka "Barabasza", swojego dowódcę z czasu wojny.

Prawda w oczy kole, prawda miała wyzwolić...


Politycy Solidarnej Polski chcą wyzwać na pojedynek "jeden na jeden" Janusza Palikota. Miałby on zmierzyć się z rzecznikiem klubu Patrykiem Jakim. Polem do rywalizacji posłów byłaby wiedza o internecie. "Ziobryści" zapowiedzieli również "odwet" w sytuacji, gdyby przedstawiciele Ruchu Palikota założyli maskę na pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Polemizować rzecznik SP, kiedy boi się pan Ziobro, to może sobie z PJN, a świński ryj mogą założyć na jeden z licznych i niepotrzebnych pomników!


Lekarz i instrumentariuszka jednego z kieleckich szpitali usłyszeli zarzut narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Według prokuratury po operacji w brzuchu pacjentki została chusta chirurgiczna. Podejrzani nie przyznali się. Grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Pacjentka sam sobie chustę zaszyła, a może połknęła?


Zapewnienie energii po możliwie niskich cenach, przy zmniejszeniu presji na środowisko - to jeden z celów powstającej strategii rozwoju kraju do 2030 r. Fragment projektu przedstawił Aleksander Szpor z Zespołu Doradców Strategicznych premiera.

Na razie, do 2014, ceny wzrosną jakieś 100%...


1 lutego, środa:

Poparcie ze strony młodych ludzi dla Donalda Tuska zostało już utracone. Nie sądzę, żeby je odzyskał- przepowiada Andrzej Olechowski, jeden z założycieli PO.
Młodzi zaczynają zwracać się ku Palikotowi. Tusk teraz powalczy o moherowy elektorat?


Blisko dwie trzecie Polaków (63 proc.) negatywnie ocenia działalność rządu - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. Złe zdanie o działalności premiera ma 57 proc. Polaków.

Tylko dwie trzecie?


SLD będzie naciskał na rząd i premiera w sprawie m.in. szybkiego powołania przewodniczącego Komisji Trójstronnej i uruchomienia prac tego gremium – zapowiedział lider Sojuszu Leszek Miller.

Przy komisji wspólnej rządu i episkopatu przenigdy nie było problemów!


Prawo i Sprawiedliwość mówi euro zdecydowane "nie". Podtrzymujemy to zdanie w całości. Polityka zagraniczna Donalda Tuska jest najgorsza z możliwych – powiedział na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Dodał, że polityka Tuska jest "samobójcza". Kaczyński uważa, że Polska - decydując się na przystąpienie do paktu fiskalnego - pozwoliła sprowadzić się do pozycji państwa trzeciorzędnego w UE. Mamy od czasu do czasu siedzieć w drugim rzędzie, bez prawa głosu - ocenił prezes PiS.

Należy podtrzymywać stosunki z Watykanem, to dopiero superliga!


Platforma wprowadza wyborców w błąd, a pan premier działa tylko po wpływem protestów i sondaży. Jeżeli tak będzie wyglądało rządzenie tej kadencji, to pan premier Donald Tusk może już nie doczekać czterech lat rządów. Co ustawa, to bubel, co nowelizacja, to bubel i protesty społeczne, a premiera i ministrów w rządzie nie ma – stwierdził poseł SLD Dariusz Joński.

Tusk to też prawdziwy mężczyzna, jak szef Jońskiego, Miller...



Ponad 24 tys. opakowań papieru toaletowego, olejki zapachowe do sauny, maszynki do golenia, balsamy do ciała - to tylko część produktów potrzebnych w warszawskich obiektach wykorzystywanych przez Bronisława Komorowskiego. Prezydent ujawnia bardzo intymne szczegóły.

Prezydent nie Unimilił sobie życia!


Opłaty za transakcję kartą płatniczą w Polsce należą do najwyższych w Europie. Do 2013 ma się to zmienić.

Będą najwyższe na świecie?


Władze Olsztyna jednoznacznie deklarują, że wolą zbudować nowy stadion piłkarski, niż zezwolić na renowację dworca PKP i PKS. Oba te obiekty są w bardzo złym stanie, obu naraz odnowić się jednak nie da.

Kiedyś Olsztyn miał i drużynę, i stadion. Dziś ma jednoznaczne władze!



W ciągu ostatnich 20 lat w Polsce ubyło około 20 procent zakonnic, dramatycznie spada też liczba nowych powołań. To wynik głębokich przemian kulturowych w polskim społeczeństwie - tłumaczą eksperci.

Polki są po prostu mądre!


2 lutego, czwartek:

Ustawa o nowym Systemie Informacji Oświatowej może spowodować ograniczenie pomocy psychologicznej w oświacie; nakazuje także zbieranie informacji, które są zbędne dla państwa - uważają eksperci, którzy popierają decyzję PiS o zaskarżeniu przepisów ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Tu nie psycholog, lecz psychiatra potrzebny!


Przewodniczący SLD Leszek Miller spodziewa się kilku kontrkandydatów w wyborach na szefa partii podczas kwietniowego kongresu SLD. Termin zgłaszania kandydatów upływa 8 marca.

Kiszczak, Kania?


Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że - rozpatrując umowę ACTA - należy "w jasny sposób" oddzielić odpowiedzialność internautów od odpowiedzialności podmiotów zajmujących się udostępnianiem w sieci materiałów - powiedziała szefowa prezydenckiego biura prasowego.

Jeśli tak, jak jasna jest definicja pornografii, bądź uczuć religijnych, to może być zabawnie!


Minister sportu Joanna Mucha tłumaczyła swoją decyzję o powołaniu na wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu swojego znajomego, Marka Wieczorka. Dzisiaj tygodnik Wprost ujawnił, że mężczyzna jest właścicielem lubelskiego salonu fryzjerskiego, z którego usług korzystała posłanka PO. - Cała ta sytuacja jest obraźliwa szczególnie dla Marka Wieczorka i dla mnie. To jest człowiek, który ma skończone kilka kierunków studiów podyplomowych. To jest człowiek gruntownie wykształcony - przekonywała Mucha na konferencji prasowej w Gdańsku.

Tzw. apolityczny fachowiec po prostu!


Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom ws. wyłudzeń za pomocą tzw. piramidy finansowej. Jednym z podejrzanych jest Bogusław B., skazany w 2000 r. w głośnym procesie Art-B .

Spędzę ze trzy bezsenne noce by sobie przypomnieć, jak się ten Bagsik nazywał!


Do 14 marca Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył cywilny proces, który Jan Kobylański, polonijny biznesmen, wytoczył szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu za nazwanie go "antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy".

Panie Balcerek, to ciemny typ!


Są już pierwsze skargi na szefów, którzy każą podwładnym pracować w zbyt niskiej temperaturze. Tylko w Warszawie z powodu mrozów było już co najmniej kilkanaście kontroli w tej sprawie.

Pani marszałek Kopacz nie widzi biednych dilerów dragów, którzy też marzną w stolicy!


Senat uczcił pamięć o działalności Radia Wolna Europa, ogłaszając miesiąc maj 2012 r. Miesiącem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. W tym roku przypada jubileusz 60-lecia rozgłośni, która w okresie PRL była określana "głosem wolnej Polski".

Niewykluczone, że za lat sześćdziesiąt podobne święto obchodzić będzie radio "FiM"!


31-letni mężczyzna przechadzał się przez centrum Lublina z drewnianym, półtorametrowym krzyżem na plecach. Został zatrzymany, a jego wyprawa zakończyła się na komisariacie. Mężczyzna nie potrafił powiedzieć, skąd wziął krucyfiks, lecz policjanci ustalili, skradziono go z jednej z lubelskich parafii.

Ciężkie życie miałby dziś Chrystus...


Rada Stała Konferencji Episkopatu zaprosiła Benedykta XVI do Polski na 2015 r. z sugestią zorganizowania tutaj Światowych Dni Młodzieży. Ponadto metropolita poznański abp Stanisław Gądecki zaprosił B-16 do Poznania do udziału w obchodach 1050. rocznicy chrztu Polski.

Zasugeruję posłom Ruchu Palikota, by rachunkiem za organizację wizytacji i koszty pobytu obarczyć Episkopat właśnie!


Posłowie Ruchu Palikota powołali parlamentarny zespół ds. analizy skutków podpisania porozumienia ACTA. Jego szefem został Wincenty Elsner, a wiceszefem - Artur Górczyński.

Nie bardzo wiem, skąd narasta we mnie podejrzenie, że będzie to początek końca Platformy i Tuska...


3 lutego, piątek:

 Zaskoczę czytelników - chcę wyrazić solidarność z opiniami o. Tadeusza Rydzyka i prof. Andrzeja Nowaka" - pisze dzisiaj w "Gazecie Wyborczej" jej naczelny - Adam Michnik. Uzasadnia, że zgadza się z opinią redemptorysty, że "musimy rozmawiać - zarówno wierzący, jak i niewierzący".

W "Szkoda gadać" Jasia Pospieszalskiego, u którego za komuny chlała cała rockowa warszawka?


Solidarna Polska zaapelowała do premiera Donalda Tuska o zdyscyplinowanie minister sportu Joanny Muchy, w związku ze sprawą powołania jej znajomego Marka Wieczorka na wiceprezesa Centralnego Ośrodka Sportowego. - Niech pan zrobi porządek - apelowali posłowie SP do Tuska.

Reakcja odpowiednia, ale dlaczego ci sami ludzie milczeli, kiedy robiono prywatę w CBA za szeryfa Kamińskiego?


ZHP i ZHR podpisały umowę o współpracy w zakresie ochrony krzyża harcerskiego. Kończy to ponad 10-letni spór prawny między dwiema największymi organizacjami harcerskimi w kraju o prawa ochronne ZHP do tej odznaki.

Krzyż czy aby na pewno katolicki?


Ruch Palikota chce powołania parlamentarnego zespołu ds. racjonalnej polityki narkotykowej; pismo w tej sprawie trafi do marszałek Sejmu w poniedziałek - zapowiedział poseł Michał Kabaciński. Zespół miałby m.in. analizować przepisy dotyczące przeciwdziałania narkomanii.

Pod warunkiem, że podejmie się temat racjonalnej polityki w ogóle!


Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska pyta o ceny gazu ziemnego i bezpieczeństwo energetyczne. Jak podkreślił, trzeba ulżyć tym wszystkim, którzy ponoszą wyższe koszty ogrzewania związane z falami mrozów.

Zadzwońcie, Błaszczak, do gazowni i elektrowni, tam wam przedstawią cennik!


Senacka komisja praworządności negatywnie zaopiniowała w piątek postulat szefa IPN Łukasza Kamińskiego o zagwarantowanie w budżecie 10 mln zł na zakup obecnej siedziby Instytutu w Warszawie. - Być może będziemy musieli budynek opuścić - mówił prezes IPN.

Może do któregoś z pałaców biskupich, a może na Nowogrodzką się wyniosą?


Klub SLD chce, by prezes PiS Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro (SP) stanęli przed Trybunałem Stanu; Sojusz domaga się od PO, by do 15 lutego zdecydowała się, czy poprze ich wniosek w tej sprawie - powiedział rzecznik SLD Dariusz Joński.

Naiwni jesteście Joński, oj naiwni! Nawet dziecko wie, że bez PiS nie ma PO!


Szef SLD Leszek Miller przekazał potrzebującym z warszawskiego Centrum Pomocy Bliźniemu Monar-Markot paczkę m.in. ze środkami czystości, kocami oraz bielizną.
Przed laty promowano w publicznej TVP akcję "Kochaj, nie zabijaj", nie brakło dyskusji z udziałem m.in. Zofii Kuratowskiej, Marka Kotańskiego, Jarosława Endera, Sławka Starosty, ks. Arkadiusza Nowaka.

Dziś nie ma takich ludzi, takich audycji i takiej telewizji...


4 lutego, sobota:

SLD chce specjalizować się w tematyce samorządu terytorialnego. Sojusz ma opracować zmiany m.in. zakładające, aby "za przenoszeniem uprawnień na samorządy szły także pieniądze" - zapowiedział szef SLD Leszek Miller.

Czy będą to te pieniądze, które samorządy lekką ręką przekazują Kościołowi katolickiemu?


Komuś zabrakło wyobraźni, żeby tę sprawę potraktować szczególnie. Ktoś się zagapił i pan premier mówił o tym wyraźnie. Nie był ze swoich ministrów zadowolony – powiedział Paweł Graś. Odniósł się tym samym do umowy ACTA, o której w ostatnim czasie toczy się szereg dyskusji.

Dymisje? Zapomnijcie, naiwni Polacy!


Prezes IPN Łukasz Kamiński chce mieć wpływ na działalność pionu śledczego IPN, ścigającego zbrodnie komunistyczne i hitlerowskie. Podkreśla zarazem, że jest "zdecydowanym zwolennikiem" pozostawienia pionu w strukturze IPN.

Po wsze czasy, bo ścigać będzie się synów, wnuków i prawnuków „zbrodniarzy”?


Co trzeci rodzic nigdy nie tłumaczył dziecku, jakie są zasady bezpiecznego korzystania z sieci. Hasło obchodzonego we wtorek Dnia Bezpiecznego Internetu - "Wspólnie odkrywamy cyfrowy świat! Bezpiecznie!" - ma zwrócić uwagę, że internet powinien łączyć pokolenia.

Młodzi od Palikota i moherowe babcie od PiS?


Zapowiedziana przez premiera otwarta debata o umowie ACTA rozpocznie się w o godz. 14 w Sali Kolumnowej KPRM - poinformowało CIR. Kancelaria premiera będzie ją transmitować na żywo, a obywatele będą mogli zadawać pytania on-line.

Będzie to taka owocna debata, jak nad poprawkami do budżetu...



Mróz nie odpuszcza. Nie wytrzymują szyby i rury. Samochody odmawiają posłuszeństwa. W nocy zanotowano najniższą temperaturę tej zimy. W Jabłonce na Orawie słupki rtęci pokazały 36 stopni Celsjusza poniżej zera. Według piątkowych danych z powodu wychłodzenia zmarło już w całym kraju 37 osób.

To nie mróz, to zainteresowanie niskich temperatur termometrami!


Przyjmując nową strategię obronną, USA nie stracą Europy z pola widzenia - zapewnił polski minister obrony Tomasz Siemoniak, który w Monachium spotkał się z amerykańskim sekretarzem obrony Leonem Panettą. Siemioniak oznajmił, że USA nas chwali, bo nie obcinamy wydatków na armię.

O niebiosa, to my mamy armię???


Kilka dni w ciszy i skupieniu, modlitwa, czasem rozmowa o ważnych sprawach – coraz więcej z 87 obecnych w Polsce klasztorów kontemplacyjnych przyjmuje świeckich, pragnących ciszy, skupienia, izolacji od zgiełku i pośpiechu.

Jak nic, skorzystamy ze znajomą z pracy, jeśli w klasztorze będzie siwucha!


5 lutego, niedziela:

Nie ma jak niedziela w pracy!

W jakim celu wyjechały piaskarki, skoro śniegu na ulicach stolicy nie ma?




sobota, 4 lutego 2012

Rutkowski TV market show



Piątek spędziłem pracując intensywnie, od czasu do czasu wpadały mi w oko newsy sączone przez stacje telewizyjne. Jak to dobrze, że z TiWi mam do czynienia w pracy jedynie, bo gdybym miał oglądać te idiotyzmy, dostałbym albo pierdolca, depresji, szału w najlepszym przypadku. Gdzie tylko nie przełączono, z ekranu przemawiała jedna postać. Rutkowski Krzysztof. Przed laty uznany za najsławniejszego detektywa. Polski superagent, superglina. Tylko patrzeć, jak mu zaproponują występ w jednym z idiotycznych telewizyjnych show! Jak one tam się nazywają, proszę wycieczki? „Tańczący z wilkami”, „Tylko taniec”, „Show must go on”? Proszę wybaczyć nikłą znajomość programów emitowanych w TV, ale zupełnie mnie one nie obchodzą. Tak jak i kształt ówczesnej TV. To nie mój cyrk, nie moje małpy.


TV Rutkowski show, zapewniony przez coraz bardziej rozpaczliwie poszukujących tematów, oraz tematów zastępczych, tzw. „niezależnych dziennikarzy”. Kto z nich porusza dziś temat listy leków refundowanych? Nieuzasadnionych subwencji dla partii politycznych, zadłużenia kraju, budżetu na 2012 rok? A może wyjaśnili, wałkowany nie tak dawno, temat Grzegorza Piotrowskiego, ukrywającego się jakoby pod pseudonimami w antyklerykalnym tygodniku? Rutkowski znalazł sprzymierzeńców, którzy jak pieski biegają wokół niego, gotowi umożliwić mu powrót na salony. Tyle że salony są takie, jakie tworzący je postaci i środowiska, rodem z „Plotka” czy innego „Pudelka”. Pamięć dziennikarzy jest zawodna, krótka. Pamiętają to, co szefostwo nakazuje im pamiętać i przypominać. Lansuje się dziś Rutkowskiego, lansuje się też Milera. Skompromitowanych, szemranych ludzi, którzy odchodzili jak niepyszni w niebyt.


Rozbawił mnie Rutkowski, kiedy na konferencji plótł androny. Wszystkowiedzący, supermacho, któremu nie oparła się nawet zakonnica, które po ujrzeniu Krzysia, kręcącego program w sąsiedztwie klasztoru zrozumiała, co jest jej powołaniem. Sługa dla pana, ale innego. Nie tego w katolickim niebie, lecz śmiertelnikowi, hero, na ziemi. Co za lans, ta koszulka, ciemne okulary panie Rutkowski! Matrix, agent SAS niemalże! Krytykujący wszystko i wszystkich, z chęcią zwolniłby, gdyby tylko miał takie możliwości, poszukujących zaginionej Madzi! On oczekuje podziękowań od komendanta wojewódzkiego, który nie docenił geniuszu strategii prywatnego supergliny. Panie Rutkowski, gdzie tylko spojrzę, roi się w necie od informacji, jak to obdzwonił pan kogo tylko się dało w czwartkową noc, jakoby pańscy ludzie odnaleźli ciało Madzi! Widział pan jej kurtkę, śpioszki, czuł charakterystyczny zapach rozkładającego się ciała. Jeśli to było pod wpływem… emocji, to jestem w stanie to zrozumieć. A sprzedanie nagrania z matką Madzi, urąga już wszelkim ludzkim zachowaniom! Cóż, dla pieniędzy ludzie zamieszczają w sieci nawet nagrania z nocy poślubnej… Rutkowski plącze się, bredzi piąte przez dziesiąte: drwi z policjantów tłumacząc, że byli wodzeni za nos przez matkę zaginionego maleństwa, po czym przeprasza za zbyt wczesny komunikat o odnalezieniu ciała Madzi. Bo kierował się wskazówkami matki Madzi oczywiście! On mógł, ale policjanci już nie!

Nie pałam miłością do polskiej Policji, zwłaszcza kiedy widzę ich w karnych pochodach na Jasną Górę. Od takich wycieczek nie wzrośnie jakość ich pracy, nie wniesie nic nowego do pracy operacyjnej, ich umiejętności nie wzrosną. Widziałbym ich, miast takich zbędnych i kosztownych wypraw, na macie w sali gimnastycznej, na strzelnicy, na kursach doszkalających, na zajęciach z języka obcego. Tym powinien zajmować się polski policjant w czasie wolnym! Szefowie policji niemrawo sugerowali, że Rutkowski i jego ludzie przeszkadzają im w poszukiwaniach Madzi. To w czym kłopot? Zamyka się w Polsce niewinnych ludzi, przeciąga w nieskończoność areszty, a nie potrafią zająć się osobnikiem, który psuje policyjną robotę? Immunitetu poselskiego, panowie stróże prawa, Rutkowski już nie posiada. Za to ma na koncie inne „sukcesy”:

-w 2011 roku Rutkowski otrzymał od niemieckiej policji mandat w wysokości 1750 euro za znaczne przekroczenie prędkości. Rutkowski tłumaczył, że ścigał groźnego przestępcę. Dziwnym trafem ściganego przez Rutkowskiego jakoś niemieccy stróże prawa nie zauważyli… Prócz TV Trwam i Radia Maryja nie byłą chyba medium, którego Rutkowski by nie powiadomił, machając przed nosem mandatem, jaki mu wlepiono!

-w tym samym roku Rutkowski uprowadził polskie dziecko, którego prawowitymi opiekunami byli obywatele Norwegii. Dziecko zostało odebrane polskiej, patologicznej rodzinie, odnalazło szczęście za granicą. Które z mediów interesuje się dalszym losem dziecka, jak mu się powodzi?

-w 2006 roku Rutkowski zostaje zatrzymany przez ABW , podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy, powoływanie się w zamian za korzyści majątkowe na wpływy w instytucjach państwowych i poświadczanie nieprawdy. Supermacho zasłabł na sali sądowej, dowcipkowano sobie z Rutkowskiego, kiedy taszczono go na wózku do karetki.
- W 2001 wystartował do Sejmu RP, by rozprawić się przestępczością w białych kołnierzykach. Jak to się skończyło?

- W listopadzie 2008 przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się jego proces karny, w związku z zarzutami dotyczącymi uczestnictwa w tzw. śląskiej mafii paliwowej, Rutkowski został oskarżony o polecenie pracownikom swego biura wystawienia faktur na 2,5 mln zł za fikcyjne usługi na rzecz firmy "EM-Trans" oraz o powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. W maju 2010 do Sądu Rejonowego w Bytomiu wpłynął akt oskarżenia przeciw niemu, w sprawie prowadzenia bezprawnej działalności detektywistycznej. Kiedy wpadniesz między wrony…

Zastanawia mnie ta zaskakująca przychylność mediów. Co planuje Rutkowski, chce się podczepić pod jakiegoś polityka? Pod Tuska, Millera? A może Janusz Palikot mu się marzy?


czwartek, 2 lutego 2012

W niewoli Kościoła katolickiego



Prof. Jan Hartman, jeden z ludzi którego cenię, szanuję I podzielam większość poglądów, które głosi, , na łamach „Newsweeka” w swoim felietonie „Świat bez boga” napiał m.in. o takich, jak ja. Postaciach, które mało- lub w ogóle- nie interesują dysputy o początku, stwórcy i teologicznych swarach. Proszę bardzo, dyskutujcie, „badajcie”, przedstawiajcie coraz to nowsze „prawdy objawione”, które mają tyle wspólnego z faktami jak to, że stoję na czele odradzającego się ruchu hippisowskiego. Ale za swoje, pieniądze, ręce przecz od publicznych! Hartman retorycznie pyta :” Kto by dzisiaj bronił niewolnictwa albo pańszczyzny?


Co oznacza pańszczyzna? Niegdyś był to spoczywający na chłopach obowiązek bezpłatnego wykonywania różnego rodzaju prac (głównie na roli) i posług na rzecz pana, w zamian za użytkowanie przez nich gospodarstw. Początkowo w okresie średniowiecza chłop miał obowiązek odpracowania jednego lub kilku dni w ciągu roku, gdy dzierżawił jeden łan ziemi. W XVI w. wymiar pańszczyzny wzrósł nawet do kilku dniówek w tygodniu (do odpracowania zgłaszała się np. cała rodzina). W ten sposób szlachta miała zapewnioną darmową siłę roboczą, dzięki której mogła intensyfikować produkcję rolną bez ponoszenia kosztów własnych. Proszę wpisać w wyszukiwarkę internetową hasło „O parafii sprzątanie kościoła”, „Sprzątanie kościoła” itp. Co oznaczają te wezwania, nie prośby, WEZWANIA do sprzątania „domu bożego”? Cóż to, pan ksiądz, wespół z gosposią, kochanką, kochankiem nie mogą ruszyć czterech liter i wziąć się do roboty? Za wysoko urodzeni, mają przekazane w genach szlacheckie pochodzenie, który obrzydzenie powoduje na myśl o wykonywaniu prac, godnych jedynie plebsu? Swego czasu wymieniałem korespondencję mailową z pewnym panem w sukience, nazywanym księdzem, komicznym osobnikiem, który na stronie parafii, którą zawiaduje, wzywał do sprzątnięcia kościoła przez mieszkańców wskazanej ulicy, domu, klatki schodowej i mieszkania. Nie było potrzeby ujawniać nazwisk, wszyscy wiedzieli, kto mieszka pod wskazanym adresem. Wyjaśniłem temu panu, siląc się na łagodność i powagę ( ci, którzy mnie znają wiedzą, że to niesłychanie dla mnie trudne), że minęły czasy ciemnoty, pańszczyzny i wykorzystywaniu człowieka. Nie miałem okazji poznać tego pana, choć figuruję w jego kartotece jako katolik, pomimo tego, że z Kościołem i jego hierarchami, całym tym kosztownym i niepotrzebnym cyrkiem nie mam od lat już nic wspólnego. Odpowiem więc profesorowi Hatmanowi, kto broni niewolnictwa, gwałcąc wolną wolę: to Kościół katolicki, pasożytująca w Polsce instytucja. Która wmawia swoim wiernym, że każde poczęte dziecko MUSI się urodzić, choćby od urodzenia do śmierci było kalekie, chore, nieświadome, bądź pochodzące z gwałtu. Instytucja, która wmawia poprzez swoich pachołów( kiedyś mówili to niektórzy święci Kościoła), że kobieta to gorsza wersja mężczyzny, że to instrument diaboli. Nie zamierzam zajmować się tymi bredniami. Jacy święci, tacy wierni, chciałoby się rzec…


Kościół odmawia wszystkim, którzy nie czują się już katolikami, wystąpienia ze swoich szeregów. Doktory i profesory w sukienkach nie rozumieją, po co komu jakaś tam apostazja! Czego ich uczą w tych katolickich, finansowanych przez państwo szkołach, prócz niemożności samodzielnego i analitycznego myślenia? Dysput, czy diabeł ma sierść czy może pióra? Apostazja… krzyk podnoszą panowie sukienkowi, że zbawion, apostato, nie będziesz! Martwcie się o siebie, panowie, apostacie zbawienie widocznie nie jest potrzebne! Życie wieczne go nie obchodzi, on martwi się tym życiem, tu i teraz, na ziemi! Jedynym znanym człowiekowi życiem! To nie trafia do panów w sukienkach, którzy bredzą, że Bóg czeka, aż apostata się nawróci! Pyszny żart! Ale.. który Bóg? Chrystus? Ten, który przyjął świadomie chrzest, sam doszedł do wniosku, że tego chce? Co powiedzą mu, na katolickim sądzie ostatecznym, czy też już po śmierci, pukający do bram niebieskich, katoliccy księża, którzy chrzcili bezbronne, nieświadome niemowlęta? W jaki sposób wytłumaczą, że zdeptali wolną, ludzką wolę? Wolę ATEISTY, bo każdy człowiek przychodzi na świat jako ateista?


Uśmiałem się, kiedy chłopek w sutannie, w swoim mniemaniu myśliciel- teolog równy niemal papieżowi ośmieszał się twierdząc, że apostazja to wyraz buntu! Mody! To taki trend po prostu! Jeszcze boli mnie od śmiechu, kiedy słyszałem takie bzdury! Apostaci, wg pajaca w sukience, chcą występować z Kościoła i wydaje im się, że to robią, ale on, ksiądz, się za nich modli. Bo są objęci wysokobiałkową (?) troską. Tyle to pomoże apostacie, co i mi. Katolikowi w kwitach, antyklerykale z przekonań, ciągle ewoluujących. Nigdy nie zniżę się o tego, by iść po prośby do pajaca w sukience, by go prosić o łaski wykreślenia mnie z kartoteki wiernych. To wy, wy sami, panowie sukienkowi, mnie wypiszecie ze swoich ksiąg! Nie pomoże wam żaden GIODO czy inna instytucja, bezpodstawnie obawiająca się jakiejś mitycznej siły Kościoła. Mnie śmieszą wasze kłamstwa, jakoby wszyscy występujący z Kościoła czuli jakąkolwiek traumę. No, chyba że macie na myśli księdza pedofila, nad którym nie ma już parasola ochronnego… Mam w… poważaniu „nauki społeczne” Kościoła katolickiego. Czy muszę dokonać znieważenie aktu najświętszego sakramentu? Czy może ogłosić się biskupem? Może wystarczyłoby ujawnienie spowiedzi, wymyślonej i narzucone wiernym przez kler, gdybym tylko się spowiadał? Poprzestać na herezji, bo nie uznaję ani jednego dogmatu? By było jasne: do księdza nie zamierzam zwracać się inaczej, niż per „pan”.
Kościół nie zmusza do niewolnictwa? Skądże, zwłaszcza o siódmej, czy nawet i szóstej rano. Współczuję tym, którzy mają nieszczęście mieszkać w sąsiedztwie kościoła i donośnych dzwonów na wieży…

środa, 1 lutego 2012

Spisek w obronie Świebodzina



Tekst jest najzwyklejszą fikcją literacką, w kategoriach satyry politycznej. Zbieżność z pewnymi postaciami, ze świata polityki, nie jest przypadkowa:)


Prezes cisnął w kąt gazetę prawdziwych Polaków. Zerwał się z fotela, dreptał po gabinecie. Jego kaczy chód wyglądał komicznie, ale był sam, więc nie dbał o poprawną sylwetkę. Nie lubił sztuczności, udawania. No, chyba że na potrzeby kampanii, pod wpływem lekarstw, ale to co innego! Co za bzdury wypisują w tej prasie! 22% poparcia! To niesłychane manipulacje, przeinaczenia, elektorat PiS jest większy! Ale… redaktor Tomasz nie skłamałby chyba w tej kwestii?.. Jak tak dalej pójdzie, pomyślał , przyjdzie mi udać się do lekarza. Po lekarstwa. Jak żyć, panie premierze, jak tu żyć?! Jedynym, mizernym pocieszeniem mógł być fakt, że spadło również Tuskowi i Platformie. Koalicja PO-PiS ma 55% poparcia, znakomity to byłby wynik! Pogonić Rudego ze stołka, podburzyć konserwatystów w PO i obalić ludzi premiera! A wtedy… drżyj, III RP! Bo IV RP powie: wróciłam!

Ktoś nieśmiało zastukał do gabinetu. Prezes, zdziwiony, odwrócił się w stronę drzwi. Nie wzywał ochrony, kto tam, u licha, spokoju nie daje?

-Wejść!- zakrzyknął. Do gabinetu nieśmiało wszedł Zbigniew, człowiek z korzeniami sięgającymi chyba Giżycka. Targał pod pachą jakąś gazetę. Spojrzał na prezesa, otworzył już usta, ale spotkał go niespodziewany cios:
-A ty co, przyszedłeś machać mi przed oczami słupkami sondażowymi? Tak, widziałem, czytałem, 22%. Ledwie 22%!!! Z kim ja pracuję, gdzie są spece od politycznego PR, kogo ja się radzę, dlaczego zgodziłem się na wstrzymanie powrotu do partii Adama, który zawsze wiedział, jak podejść moherowy i ciemny lud? I ty, Brutusie, przeciwko mnie?- wrzasnął, trzymając się pod boki, prezes.

Zbigniew skurczył się ze strachu. Potwornie bał się swego przełożonego, nie wiedział, skąd w człowieku tak mikrej postury jest tyle złości, gniewu i chęci dominacji. Bał się, prezes potrafił nakrzyczeć na swoich zaufanych, czule zwracał się chyba do kota swego i mamusi… Podobno do Jolanty również ładnie mówił. Mimo to, Zbyszek trwał przy swoim panu. Co bez niego by począł, co by robił, z czego by żył? Musiał znosić humory i złe nastroje Jarosława, a te były coraz częstsze. Może by tak zaproponować mu lekarza?...Szybko odgonił od siebie takie myśli!
-Nie, nie, panie prezesie! Nie do końca tak ocenił pan moją wizytę! Wg naszych specjalnych sondaży, przewodzimy partyjnej stawce! Powie to każdy słuchacz Radia Maryja i widz TV Trwam! Te oficjalne sondaże są zmanipulowane! Pamięta pan, co wyrabiało się z przedwyborczymi sondażami? W ogóle nie uwzględniano Ruchu Palikota, a jednak weszli do Sejmu! I to 40 chłopa!- popiskiwał płaczliwie Zbigniew.

-Czy ty aby nie przesadzasz?- Jarosław powoli sunął w kierunku Zbigniewa. Przyszedłeś mi tu opowiadać o tym heretyku, antychrześcijańskim, przeciwnym katolickiej Polsce antychryście? Źle ci w partii, może marzy ci się fotel szefa PJN na przykład? Mówiłem: słowa przy mnie na temat Palikota, Ziobry czy Michnika!- pienił się prezes.
Zbigniew, blady jak papier z drukarni Stella Maris, wydobył spod pachy gazetę. Uniósł ją do góry , na wysokość oczu, pod nos prezesa. „Palikot wynajmuje samolot, by zamaskować Chrystusa”!, krzyczał tytuł. Prezes osłupiał. O różnych antyklerykalnych inicjatywach mówił Miller, Napieralski i inni, ale tylko mówili, nieszkodliwe miernoty! A Palikot, nie dość że mówi, to jeszcze i w życie to wprowadza!

-Dawaj to!- prezes wyszarpnął gazetę z dłoni Zbigniewa. Zatopił się w lekturze. Czytał, nie wierząc własnym oczom, a włos coraz bardziej jeżył mu się na głowie!
„Janusz Palikot chce zasłonić gigantyczny pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie maską Anonymous w proteście przeciwko podpisaniu przez polski rząd umowy ACTA. Operacja zamaskowania Jezusa będzie wymagać wynajęcia samolotu …”. Dalej nie czytał, cisnął po raz drugi tego dnia gazetę w kąt!

-On oszalał!- krzyczał prezes. Nie może tego zrobić, nie ma do tego prawa!- tupał i skakał.
-Obawiam się, panie prezesie, że może. I zrobi to! On nie tylko mówi, ten Palikot, ale i czyni. Dlatego jest taki niebezpieczny! On nie rozumie, ze polska polityka to gadki o wszystkim i o niczym, zabieganie o poparcie Kościoła, przywileje dla kleru katolickiego oraz reformy, które sprzyjają katolickiej indoktrynacji! Niestety, przestrzeń powietrzna jest otwarta, a my nic nie możemy!
-Jak to, nie możemy? Ekskomuniką się mu zagrozi, ruszymy swoje kontakty z Kościołem, sam zadzwonię do ojca dyrektora!- prezes puchł ze złości.
-Ojciec dyrektor, ukochany nasz pasterz uważa, że Palikot obrazi w ten sposób uczucia religijne! A na to są wyroki! I to nie w prawie kanonicznym, lecz polskim, karnym!- zatarł ręce Zbigniew.
-No i brawo, brawo! Jaki był najwyższy wyrok za obrazę uczuć religijnych? Dożywocie?- zaciekawił się prezes.
-Niestety, panie prezesie, wstyd powiedzieć. Ostatnio skazano na grzywnę 5 tys. złotych Dodę, piosenkarkę… -posmutniał Zbigniew.
-Doda, Doda… - mruczał prezes. Nie był biegły w młodzieżowych idolach. Nic mu nie mówiło to imię!
-Ona była związana z tym szatanem Nergalem, panie prezesie!- podpowiedział Zbigniew.
Prezes zawył, zasłaniając oczy opadł na fotel. Bał się diabolicznej twarzy tego Nergala, to imię wyzwalało w nim pokłady wielkiego, nieokreślonego strachu!
-Milcz, nie mów mi nic o tym Belzebubie, zamilcz natychmiast!- krzyczał prezes.

Zbigniew aż przysiadł. Prezes oddychał głęboko, coraz wolniej. Trochę trwało, nim się uspokoił. Zwrócił głowę w kierunku współpracownika:
-Jakie jest stanowisko miejscowej kurii? Co oni sądzą o pomyśle?- zapytał zmienionym głosem prezes.
-Kuria wydała oświadczenie, że nie reaguje na takie pomysły z aprobatą. Sprawa nie jest im obojętna i nie będą traktować jej jak dobry żart. Rozumieją, że pomnik staje się charakterystycznym miejscem, punktem odniesienia, ale niedobre jest dla księży to, że nie jest traktowany w wymiarze religijnym, że jest traktowany jako lokalny gadżet, ale należałoby na niego spoglądać zgodnie szacunkiem dla intencji twórców i ofiarodawców- czytał Zbigniew z podniesionej z kąta gazety.
-Zabronić tej akcji, zakazać, straszyć piekłem, mękami wiecznymi w czyśćcu! –prezes walił pięścią w stół! Co sobie ten Palikot, do cholery, wyobraża!? Zaraz, zaraz, jak on chce zasłonić ten pomnik, samolotem?- zapytał prezes.
-No tak, panie prezesie, wykorzysta samolot…- niepewnie podszepnął Zbigniew.

Prezes zerwał się z fotela, myślał nad czymś intensywnie. Chodził w koło po gabinecie. Trzeba udaremnić ten antykatolicki zamach!
-Wezwiesz Antoniego. On jak nikt zna się na samolotach i katastrofach! Niech sprowadzi maszynkę do mgły, jaką wykorzystali Ruscy w Smoleńsku. Nasi ludzie, superagenci Antoniego ze służb, mają rozpylić hel w Świebodzinie, zrobić sztuczną mgłę, a fachowców od lotnictwa na ten dzień zajmą nasi ludzie! Samolot wprowadzi się w mgłę, poda fałszywe dane, pokieruje tak, jak nam się zamarzy! Będziemy mieli Palikota w garści!- rozmarzył się prezes.