poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Katastrofa smoleńska: 7 lat kłamstw Macierewicza

Przed laty wtedy jeszcze pułkownik Gromosław Czempiński dowodził akcją wywiezienia z Iraku amerykańskich dyplomatów. Inne to były czasy, inna sytuacja polityczna, młoda polska demokracja dopiero raczkowała, ale na czele służb stali odpowiednie i kompetentne osoby. Wystarczy przypomnieć, że udzielenia pomocy Amerykanom a Iraku omówili Brytyjczycy, Francuzi i Niemcy. Dopiero Polacy się zgodzili. Misja zakończyła się spektakularnym sukcesem.

Czym zajmują się polskie służby dzisiaj, jakie odnoszą sukcesy? Sypią ze śmigłowca konfetti podczas wizyty wiceszefa MSWiA, paradują konno przebrani za aniołków, biorą udział w radiomaryjnych, prywatnych imprezach Tadeusza Rydzyka finansowanych z budżetu państwa, biorą udział w pielgrzymkach i pisowskich miesięcznicach, trzymają parasol nad głową Misiewicza, wożą wojskowymi samolotami Wójt Szydło i Antoniego Macierewicza. Ostatnio zuchy podległe Macierewiczowi znalazły i ujawniły sensacyjny, rzekomo nowy materiał dotyczący śledztwa smoleńskiego: ujęcie z kamer monitoringu na Okęciu pokazuje prezydenckiego Tupolewa w dniu 10 kwietnia 2010 roku na kilkanaście minut przed odlotem do Smoleńska. Maciej Lasek skomentował, że rzekomo sensacyjny film odnaleziony przez SKW był znany jego komisji i został opisany w raporcie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Był znany zainteresowanym, ale nie Macierewiczowi i jego zuchom pod pieczą Berczyńskiego jak się okazuje.

Dziś PiS będzie świętował okrągłą, siódmą rocznicę „zamachu” smoleńskiego. U nich każda rocznica jest okrągła. Stołeczny ratusz na polecenie Hanny Gronkiewicz- Waltz wydał 16 zakazów dla innych zgromadzeń mających odbyć się 10 kwietnia. Czyżby pani prezydent miała zamiar przymilić się w ten sposób do PiS by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za stołeczne reprywatyzację? Macierewicz na pewno ujawni kolejne, niesłychane dowody które zetrą z ziemi nie tylko Platformę Obywatelską, opozycję i Donalda Tuska, ale i Rosję wraz z Wladimirem Putinem. Ciekaw jestem ilu wyborców PiS ciągle jeszcze będzie naiwnie wierzyło w brednie Macierewicza, czy będzie to kolejne siedem lat, mniej czy może więcej? Szczerze mówiąc to i mało mnie to interesuje, obchodzi mnie za to coś innego, poważniejszego i groźniejszego.

Pisowskie media, na czele z „narodową”, chylącą się ku upadkowi TVP, o Smoleńsku nie mówią inaczej niż w kategoriach zamachu. Roi się tam od polityków i dziennikarzy nie przyjmujących do wiadomości, że była to katastrofa lotnicza. Której można było uniknąć, gdyby udawany patriotyzm polskich polityków nie był udawany dokładnie w ten sam sposób, jak ich rzekoma wiara. Proszę prześledzić kiedy do Katynia jeździł Lech Kaczyński. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po emisji programu „(Nie)czyste teorie” Piotra Świerczka zażądała, by stacja telewizyjna TVN zaniechała działań polegających na niedochowaniu należytej rzetelności i staranności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów podczas prezentowania materiałów objętych tematem audycji. Mówiąc wprost: by o katastrofie smoleńskiej mówiła językiem Macierewicza i jego ekspertów.

Trochę faktów z materiału Piotra Świerczka: „Przyczyną dramatu była eksplozja” – mówi Antoni Macierewicz. Na ekranie widać komputerową animację rozpadającego się samolotu, którego skrzydło i kadłub rozrywają kolejne wybuchy. Ale dziennikarz zadaje trzeźwe pytanie: jak nagrały się ostatnie chwile w kabinie, skoro rejestratory znajdują się w części ogonowej, którą – według symulacji – urwało jeszcze przed upadkiem?

Podobnych nieścisłości w rekonstrukcji tragicznych wydarzeń przygotowanej przez ekspertów Macierewicza jest więcej. I reportaż trafnie je punktuje. Zasadnicza część materiału skupia się na wskazaniu merytorycznych – w tym matematycznych – błędów, przemilczeń i nieścisłości dotyczących m.in.:

 -obliczania siły niezbędnej do rozerwania kadłuba samolotu za pomocą ładunków wybuchowych; -obliczeń mających udowodnić, że uderzenie skrzydłem w brzozę nie miało żadnego znaczenia dla wypadku;
-nie uwzględnianiu przez ekspertów tego, że kadłub Tupolewa kilkakrotnie zahaczał o drzewa zanim uderzył w brzozę; -obliczania powierzchni utraconego skrzydła;
-rzekomego rozpylenia przez Rosjan mgły, która miała pomóc przy tuszowaniu śladów zamachu;
-nieuwzględniania wyliczenia, które mówi, że do zamachu potrzebne byłoby 60 kg trotylu ukrytego w samolocie, co jest nierealne (samolot był sprawdzany pirotechnicznie przed wylotem, a taka ilość materiału wybuchowego z pewnością nie uszłaby uwadze kontrolerów.

Nie dziwi was planowana „repolonizacja” mediów? Mnie nie, pisałem już o tym i podzieliłem się swoimi przemyśleniami, teraz dodam kolejne: po „repolonizacji” śladu nie będzie po prasie i telewizji, w której będzie panowała o Smoleński inna retoryka niż Macierewiczowska. PiS, Kaczyński, Macierewicz i jego komisje niczego nie będą musieli udowadniać, bo i po co, skoro „zrepolonizowane”- de facto pisowskie media i ich prasa nie będą mówiły i pisały o Smoleńsku inaczej jak o zamachu. Czarno to widzę? Nie, jestem realistą. Tym bardziej, że do KRRiTV wpływają wnioski o odebranie koncesji TVN.


Dziś wieczorem idę na Krakowskie Przedmieście popstrykać trochę zdjęć i pośmiać się z pajaca na drabinie, czy na czym tam stawiają Kaczyńskiego.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

P.S. Oczywiście żartowałem: musiałbym być ciężko chory by iść pod Pałac Prezydencki by oglądać na żywo przywódcę religii smoleńskiej. Są ciekawsze miejsca, postaci i rzeczy :) 

2 komentarze:

  1. stary
    Mit założycielski III Rzeszy - podpalenie Reichstagu przez komunistów. Mit założycielski IV RP - wysadzenie samolotu z Lechem Kaczyńskim przez Rosjan. Oba równie prawdziwe, ale jak orzekł (całkiem słusznie) główny propagandzista "dobrej zmiany" - "ciemny lud to kupi". I kupił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten link zawiera serię zdjęć drzew z którymi miał kontakt ten nieszczęsny samolot: http://picasaweb.google.com/104944261643779189381/Autokomis# Jest też i linia elektryczna. Ruskie bobry to zrobiły? Specjalnie wytresowane, by utrudnić śledztwo tym "geniuszom" od pana M? Czy "geniusze" po raz kolejny mijają się z prawdą? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń