Posłanka Magda Filiks była zaczepiana w Sejmie przez Dariusza M. Zachodzę w głowę: jak to się dzieje, że kobietę zaczepia siedzący obecnie w areszcie jegomość a żaden z jej kolegów- posłów nie stanął w jej obronie? To samo miało miejsce wczoraj kiedy prokurator Ewa Wrzosek wyszła do wyznawców Jarosław Kaczyńskiego. "Wizjoner" ulotnił się jak ją zobaczył. Zwiał! On, podobnie jak wzorujący się na nim Ziobro, jest tchórzem i woli załatwiać sprawy rękami swoich ludzi. Chory z nienawiści tłumek pokrzyczał (wśród manifestujących wypatrzyłem m.in. skazanego za łamanie prawa Mariusza Kamińskiego i paru innych, którzy w przyszłości usłyszą zarzuty) wygrażając pani Ewie. A ona wyszła i nie zważając na idiotów z telewizji Kaczyńskiego udających dziennikarzy odpowiadała na pytania. I na ich kłamliwe tezy. SAMA. Bez wsparcia i pomocy. Zrobiła dobra robotę, bo anonimowe przygłupy na portalu X pieniły się ze złości przez pół nocy.
W grudniu 2024 roku Adam Bodnar odwołał panią Ewę z Ministerstwa Sprawiedliwości i pozbawił ją stanowiska w Krajowej Radzie Prokuratorów. Nie spodobała mu się niezależna prokuratorka ośmielająca się stać na straży prawa i strzegąca go. Prześladowana i niszczona przez poprzednią władzę, Ziobrę i jego ludzi chyba nie spodziewała się takiego obrotu sprawy...Czasem odnoszę wrażenie, że deal między Ziobrą a Bodnarem ma miejsce i że nie jest to czcze gadanie i że domysły pewnych ludzi mają sens. Chcielibyście pracować ze skompromitowanymi prokuratorami łamiącymi prawo jak Ziarkiewicz, któremu przed długie miesiące włos z głowy nie spadł? Bo pan Bodnar chciał. Ba! I nadal chce!
Rzucam okiem na oświadczenie majątkowe pani prokurator złożone przez nią w dniu 30 kwietnia bieżącego roku: mieszkanie, trochę oszczędności w złotówkach i w walucie. Nie dorobiła się pani Ewa służąc Temidzie. Nie przyjeżdża do pracy motocyklem za kilkaset tysięcy, nie ma kilku willi i nie jest milionerką jak niektórzy posłowie po zasiadaniu w ławach sejmowych po dwóch kadencjach.
Zastanawiam się, czy śledztwo w sprawie dwóch wież pani Ewa wzięła sama czy ktoś jej je podrzucił. Jeśli sama to doprowadzi je do pomyślnego końca Jarosława Kaczyńskiego w polityce. Jeśli zrobił to Bodnar, Korneluk albo szef tego przerażonego rzecznika prokuratury z Ul. Chocimskiej- to proszę uważać na siebie pani Ewo. Bo w tym drugim przypadku została pani rzucana na pożarcie i jak sobie pani poradzi to wiele piersi wypnie się do odznaczeń. A jeśli nie poradzi- to tak miało być.
Przed laty w "Hybrydach" brałem udział w promocji książki Aleksandry Jakubowskiej, nazywanej "Lwicą lewicy". Później pani ta, skazana za udział w aferze Rywina związała swoje życie z politykami i mediami udającymi prawicę. Dziś przyjmowana z honorami przez ludzi Kaczyńskiego- podobno w jakiejś stacji prowadzi swój program- orzekła, że "Ewa Wrzosek to wyrachowana osoba która mści się, bo przez 30 lat nie zrobiła kariery". Nie dorobiła się i nie dała soba sterować ani Ziobrze ani Bodnarowi.
Kiedyś kupiłem dwie książki pani Jakubowskiej, nawet było mi jej szkoda jak była ciągana po sądach. Cóż, taka z niej lwica lewicy jak i cała ta ich lewica.

0 komentarze:
Prześlij komentarz