środa, 4 listopada 2015

Autorski cyrk PiS nazywany rządem

Temat numer jeden ostatnich kilku dni: Antoni Macierewicz szefem MON? Zainteresowani ze zdziwieniem ocierającym się o szok usiłują dowodzić, że nominacja szefa „komisji” smoleńskiej byłaby pierwszym oszustwem PiS. Ja tych oszustw widzę o wiele więcej, może dlatego, że nie jestem wielbicielem, wyborcą ani funkcjonariuszem PiS więc mam dystans do wielu spraw.

Zabawna historia: Macierewicz jest be, a Gowin jest cacy… Szanowni państwo! Ani jeden ani drugi nie powinien piastować żadnych odpowiedzialnych funkcji w państwie, a kierować to ci panowie mogą, mogą, ale kółkami parafialnymi!

Schowany na czas kampanii wyborczej Macierewicz zaczyna być widoczny w mediach za to zniknęła gdzieś kandydatka Szydło. Chociaż nie, już się pojawiła: prezes i jego ferajna zaprosili Beatkę na spotkanie i przedstawili jej skład jej przyszłego rządu. Może pan Kaczyński powierzy tekę ministra któremuś biskupowi? Skoro panowie w sutannach udają wszechwiedzących, pouczają wszystkich dookoła to może pora by wykazali się w rządzie? Przed laty doradcą ministra zdrowia był ks. Arkadiusz Nowak, ale po co stać w cieniu? Czas iść na pierwszą linię frontu! Techniczny kandydat Gliński jest trzymany przez Jarosława Kaczyńskiego z dala od resortów siłowych i służb specjalnych, a szkoda. Dokończyłby destrukcyjne dzieło Antoniego Macierewicza i może niczego by nie było? Mariusz Kamiński ma dowodzić supersłużbą ale nikt nie wyjaśnił, co się stanie wyrokiem skazującym szczurzastego na kilka lat paki? Ach, zapomniałem! Duduś w trymiga załatwi ułaskawienie a potem prezydencki minister ogłosi światu, że prezydent nie wiedział, co podpisuje. A co, nie wolno mu? A propos Dudusia: bredził coś ostatnio, że polskość przetrwała dzięki wierze katolickiej. Zabawna głupawka: katolicy to tylko Polacy, a Polacy to tylko katolicy?  PiSowski ministrant nie zauważył, że kampania prezydencka się skończyła i że czas zabrać się do roboty zamiast pieprzyć trzy po trzy?

„Niezależni” dziennikarze dostają orgazmu podczas rozmów z politykami PiS: panie ministrze, panie ministrze, pani minister- w taki sposób tytułują zapraszanych przez siebie gości z PiS. Gości, którzy żadnych funkcji jak na razie nie sprawują! Jak będą ich tytułowali gdy ci dorwą się wreszcie do ministerialnych stołków, jaśnie panie ministrze? Tak w ogóle to zastanawia mnie, dlaczego politycy PiS nie przychodzą do studiów telewizyjnych w asyście księdza, skoro co drugie zdania z ich ust dotyczy kościoła, JPII, wartości chrześcijańskich, katolicyzmu, patriotyzmu itp. Nie męczą się wizytując studia inne niż te należące do TV TRWAM?

Stołki stołkami, ale to są najmniej istotne sprawy. Smoleńsk, kurwa! To hasło jest dla prezesa PiS najważniejsze. Lista winnych „zamachu” smoleńskiego jest sporządzona, „zespół” Macierewicza niechybnie po ogłoszeniu składu Rady Ministrów zajmie się karaniem winnych zbrodni. Bronisław Wildstein chce stawiać przed Trybunałem Stanu polityków PO, ale mój znajomy- sympatyk Donalda Tuska od czasów KLD – złośliwie twierdzi, że stawiać to Bronek może klocka w pewnym pomieszczeniu. Śmierdząca sprawa...

Mówiłem, mówię i będę mówił: czekam na rządu PiS, na pokaz cyrkowców z drużyny Kaczyńskiego. Lepiej w kraju nie będzie, za to wesoło, śmiechu będzie co niemiara! Wtopa za wtopą, wpadka za wpadką, ale od tego dobrobytu nie będzie. Ale kogo to w PiS obchodzi? Ważne, by Polska była katolicka!

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:) 



poniedziałek, 2 listopada 2015

Dzieło św. Kingi vs. Liberte!

Głośno było ostatnio o Leszku Jażdżewskim, kierowanym przez niego Liberte! oraz akcji „Świecka szkoła” której Leszek był pomysłodawcą. Jażdżewski zaproponował ponadto projekt zmian w Ustawie o systemie oświaty. Najważniejszym punktem była propozycja, by kosztów związanych z organizacją nauki religii nie można w części ani w całości finansować ze środków publicznych w rozumieniu przepisów o finansach publicznych. Klerykałowie zgrzytali zębami oburzeni tym niesłychanym „atakiem” na kościół katolicki, poczekali i po wyborach wytoczyli przeciwko naczelnemu Liberte! ciężką artylerię.

Nikomu wcześniej nieznana katolicka fundacja "Dzieło św. Kingi"żąda od ministra kultury i dziedzictwa narodowego, by ten zaprzestał finansować Liberte! Czy ludziom tym wydaje się, że prawicowi ministrowie wpompowali miliony w ten kwartalnik, że zamieszczają w nim wysokopłatne reklamy? Kto ich tam wie… Fundacja szczyci się na swej witrynie internetowej, że, cytat :”Inicjatywa powołania tej fundacji jest echem słów Ojca Świętego na krakowskich błoniach w roku 2002: „W obliczu współczesnych form ubóstwa, których jak wiem nie brakuje w naszym kraju, potrzebna jest dziś (...) „wyobraźnia miłosierdzia” w duchu solidarności z bliźnimi, dzięki której pomoc będzie „świadectwem braterskiej wspólnoty dóbr”. Niech tej „wyobraźni” nie zabraknie mieszkańcom (...) całej naszej Ojczyzny.”

Przyznam, że jest to nieco specyficzna wyobraźnia miłosierdzia. Może dlatego włodarze fundacji umieścili te dwa słowa w cudzysłów, by traktować je z przymrużeniem oka? Solidarność z bliźnimi- cóż znaczą te puste słowa będące wyświechtanym, mijającym się z prawdą frazesem? Czy nie wypadało napisać, że fundacja może i jest solidarna, ale z osobami nie różniącymi się światopoglądem, sympatiami politycznymi i zieją nienawiścią do każdego, kto jest inny, jak Leszek Jażdżewski na przykład?

Misją Liberte! jest działalność na rzecz społeczeństwa otwartego, racjonalizmu w polityce ekonomicznej i kultury liberalnej oraz organizowania ruchu społecznego. Tego jest zdecydowanie za dużo do strawienia do klerykałów, dlatego zbierają podpisy pod donosikiem do różnych instytucji, w tym do Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, by zaprzestano finansować heretyckie pismo. Liberte! otrzymało w sumie 123 tys. złotych. Dużo to czy mało? Ile otrzymują przeróżne „Flądry” Terlikowskich, ile kosztuje podatnika ich utrzymanie? Jakiś czas temu redaktorzy tygodnika „Fakty i Mity” wiercili klerykalnemu ministrowi dziurę w brzuchu bombardując go prowokacyjnymi pismami i prośbami o dotację dla tygodnika (na marginesie- świetnie prosperującego bez jednej reklamy!). Jaką otrzymali odpowiedź? Ano bardzo prostą: że Ministerstwo Kultury dotuje jedynie… nierentowne podmioty, które nie poradziłyby sobie na rynku mediów! Jaki stąd wniosek? Ano taki, że szanowny pan Terlikowski nie wyżyłby z pisania brednie na swoim portalu, gdyby nie utrzymywało go kierowana przez polityków kolacji PO- PSL! Czy utrzymałby się Jażdżewski? To można sprawdzić, ale trzeba podjąć odważne kroki. Jakie? Otóż żaden podmiot państwowy, utrzymywany przez podatnika nie powinien mieć prawa do utrzymywania pism, pisemek, portali i porta lików!


Politycy katoprawicy tyle krzyczą o wolnym rynku, o jego niewidzialnej ręce, zatem trzeba słowa wprowadzić w czyn. Tylko kto odmówi dotacji dla portalu nadpapieża Terlikowskiego?

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

piątek, 30 października 2015

Wyrok dla pedofila może być tylko prawy i sprawiedliwy!

W sierpniu rozpoczął się proces księdza Stanisława G., byłego proboszcza Kalinówki koło Skierbieszowa. Zarzuty postawione księdzu były ciężkie: prokuratura oskarżyła tego pana przysięgającego żyć w celibacie o molestowanie seksualne uczennic ze szkoły podstawowej w Sulmicach. Niedorozwinięty emocjonalnie i uczuciowo ksiądz w nieletnich znajdował godne swych chuci obiekty seksualne.

Jak wygląda szumnie zapowiadane zero tolerancji dla pedofilów w sutannach? Właśnie zapadł wyrok: dwa lata w zawieszeniu na pięć lat, 3 tysiące złotych grzywny oraz dożywotni zakaz pracy z dziećmi. Nie podano, niestety, górnej granicy wieku dziatwy z którą może pracować ksiądz… Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Dlaczego, zapyta ktoś trzeźwo? Ze względu na dobro dzieci- tak głosi oficjalna wersja. Uznano, ze opinia publiczna mogłaby się poczuć wstrząśnięta szczegółami zeznań. Dziwna rzecz: zamknięto drzwi sądu przed nosem gawiedzi, proces utajniono, po czym wydana tak skandalicznie niski wyrok? Zboczeniec w sutannie pewnie śmieje się do rozpuku z takiego prawa! Molestował dzieci w szkole, w kościele, na plebanii- bez różnicy. Każde miejsce uznawał za doskonałą okazję do „przytulania”.

Fundacja „Nie lękajcie się”, która niesie pomoc ofiarom księży pedofilów jest oburzona tak niskim wyrokiem. Skandalicznym, jak podkreślają jej szefowie. Jeden z nich, Marek Lisiński naiwnie uważa, ksiądz powinien zostać natychmiast wydalony ze stanu kapłańskiego, spędzić w więzieniu wiele lat i być leczony ze swoich niezdrowych skłonności. Kuria powinna zaś zapłacić poszkodowanym dzieciom bardzo duże odszkodowania, by te mogły leczyć się psychologicznie i próbować pozbyć się związanej z molestowaniem traumy. Zapłacić powinien za to nie tylko sprawca, ale i kuria, która go nie dopilnowała- uważa Lisiński nie wiedząc, że od niedawna w Polsce wobec klechów obowiązuje jedynie prawo kanoniczne, a po wyborach- prawo i sprawiedliwość.

W obronie księdza od początku stał miejscowy radiomaryjny aktyw wiejski, który nawet złożył wizytę u biskupa Mariana Rojka. Dewoty nie przyjmowały do wiadomości, że ich ukochany, opiekuńczy i zaradny proboszcz dopuścił się molestowania dzieci. Aktywistki po ogłoszeniu wyroku były bardzo zadowolone.

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

środa, 28 października 2015

Widzu, czeka Cię moralna odnowa: Telewizja Narodowa!

Pamiętacie bezsilnego Jarosława Kaczyńskiego pouczającego swoim mlaskaniem szefów TVP, w jaki sposób powinny być relacjonowane informacje? „Jednego wieczoru wiadomości przekazuje pan Kraśko (w ocenie Kaczyńskiego- pupilek PO), drugiego pani Gargas (medialna funkcjonariuszka PiS określająca siebie mianem „niepokornej” i bezstronnej). Czasy się zmieniły, dziś PiS jest u władzy i nie słychać podobnych pomysłów. Są za to inne. Będzie wesoło!

Telewizja Polska i Polskie Radio nie będą miały przymusu zarabiania pieniędzy, obwieścił triumfalnie stary komuch, poseł PiS Krzysztof Czabański. Stary pezetpeerowiec oznajmił, że jego partia szykuje nową ustawę medialną która wszystko zmieni. Chciałoby się zacytować Kononowicza i dopowiedzieć, że po zmianach niczego sensownego nie będzie, ale mogę się mylić: nie mam takiego doświadczenia jak pan poseł, moja droga nie wiodła od PZPR znienawidzonej przez młodych wyborców PiS do PiS- właśnie, na który głosują babcie wzdychające do czasów PRL.

Drapię się po łepetynie i zastanawiam: to publiczna tiwi do tej pory zarabiał, czy pozwalała zarabiać przeróżnym spółkom i spółeczkom? Pan Czabański nie wyjaśnił, czy brak przymusu zarabiania oznacza jednocześnie brak strat spółki. O, przepraszam! Spółek już ma nie być, będą Media Narodowe, oczywiście prawe i sprawiedliwe! Na zieloną trawkę wylecą dziennikarze którzy przez minione lata nie dość gorliwie kadzili panu prezesowi, jego partii i klerowi. Nowe kadry to żaden problem, wszak rydzyjkowa szkoła wypuszcza na rynek „wybitnych” dziennikarzy, poza tym już przebierają nogami przeróżni Karnowscy, Terlikowscy i im podobne sługi PiS gotowi do pracy w mediach publicznych. Przepraszam: w Mediach Narodowych! Kierowanych przez wskazanych przez prezesa ludzi. Nie lepiej od razu ogłosić, że jedyną telewizją godną Polaka- katolika jest TV Trwam?

Abonament ma zostać zmniejszony, ale mają go płacić wszyscy. Widzowie rozliczający się z fiskusem i użytkownicy energii elektrycznej, bo abonament ma być z PIT-em lub w rachunku za prąd. Ja tiwi nie posiadam, nie oglądam tych bredni, w których dominują jałowe jatki polityczne i reality show produkowane na licencjach zakupionych za granicą czy programów religijnych (katolickich) mszy itp.. Wychowałem się na innej telewizji, w innych czasach, dzisiaj widz ze mnie żaden. Nie mam zamiaru tracić czasu na oglądanie telewizyjnych karykatur programów kontrolowanych przez polityków marnej jakości wspieranych przez kler. Nie zamierzam zmieniać tego stanu rzeczy, ale tacy jak ja są w mniejszości. Obecna telewizja nie jest dobra, lepsza na pewno nie będzie.

Jestem bardziej niż pewien, że w publicznej tiwi zaroi się od „niepokornych” dziennikarzy będących na usługach PiS, opłacanych dotąd przez pana Biereckiego. Pan senator odetchnie z ulgą, kiedy przejdą oni na państwowy garnuszek. Ależ to będą media! Czy prezenterzy występować będą w sutannach?

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:) 


poniedziałek, 26 października 2015

Kto ma kaca po wyborach?

A kto wygra wybory? No jak to, kto? Odpowiedź jest banalnie prosta: episkopat! Tak twierdziłem w poprzednim wpisie i… nie pomyliłem się. Nie ogłoszono jeszcze wyniku oficjalnych wyborów parlamentarnych, ale jest już pewne, że wygrało je PiS uzyskując ok. 38% głosów. PO uzyskała ok. 24% głosów, Kukiz’15 zgarnął ok. 9%, ok. 8% wywalczył mój cichy faworyt czyli Nowoczesna, dziadki z PSL uzyskały 5,2%.

PiS wygrał, czy raczej PO przegrała? Stawiam na to drugie: ani Donald Tusk ani Ewa Kopacz nie potrafiła przeciwstawić się przemysłowi medialnemu finansowanego przez PiS i senatora Biereckciego. Od katastrofy smoleńskiej PiS pozwalał sobie na wszystko, nawet na kłamstwa i pomówienia, a PO nic z tym nie zrobiła. Stado baranów nazywanych „niepokornymi” dziennikarzami zachęciło to do jeszcze większej aktywności. Połączona z tym niesłychana niemoc i bierność ludzi PO przyniosła zwycięstwo PiS-u. Przez 8 lat rządów PO oskarżała o niezgodne z prawem czyny Macierewicza, Kamińskiego i innych i... na słowach się kończyło! Nikt nie został pozbawiony wolności. To jak to jest: winni, czy niewinni?

Dla mnie zamiana dżumy na cholerę nie jest ani zmianą na lepsze, ani na gorsze, zostało zachowane status quo. Rozumiem strach i lęk ludzi poupychanych w telewizjach, spółkach Skarbu Państwa, zarządach i radach nadzorczych, ale… może nowy pan przychylnym okiem spojrzy na wasze koligacje z klerem, biskupem i pozytywnie zweryfikuje waszą klerykalną działalność, panie i panowie urzędnicy PO? Wielu moich znajomych zapowiadało, że odda głos na PiS tylko dlatego, że ma dość Platformy, jej afer, ośmiorniczek, ludzi i polityki. Ostrożnie szacuję, że było to jakiej 8% wyborców którzy zagłosowali na PiS. Ale nie liczcie, moi drodzy, na zarobki rzędu 7 tys. do ręki, na zasiłki na dzieci, na tanie mieszkania, bo cudu nie będzie! Możecie za to liczyć na kolejne kościoły, religijne inwestycje finansowane przez państwo, oraz na to, że szerszym strumieniem popłyną NASZE pieniądze z podatków na organizację ŚDM. Mam podejrzenia, że również budowa na Wilanowie ruszy niebawem z kopyta, a inwestor z Torunia również nie będzie narzekał na brak środków na budowę swego „wotum wdzięczności”. Czekam na pomniki smoleńskie, Kaczyńskie, kocie, radiomaryjne i cholera wie, co tam jeszcze architekci z PiS zechcą budować. Czasu i pieniędzy na infrastrukturę, nowe technologie i cokolwiek nie wystarczy!

Paweł Kukiz zawziął się i cel osiągnął: jest w Sejmie! Cenię go za to, zrobił z Czerniawskim w Aya RP, ale nie jest to mój polityk i nie jest to partia, na którą zagłosuję. Ciekaw jestem, jak potoczą się losy Kukiz’15, czy PiS nie spróbuje podebrać stamtąd bliskich sobie światopoglądowo posłów, co nowego wniesie do obrad Sejmu były muzyk? Lepszy on niż pan Czarzasty w sejmowych ławach.

Nowoczesna również poradziła sobie z negatywną kampanią skierowaną przeciwko Ryszardowi Petru. Zawsze mnie to będzie zastanawiało: „nagle” zaczął im przeszkadzać debiutujący w polityce Petru, a przestali dostrzegać skompromitowanych polityków z PO i PiS. Zaiste ciekawa to metoda, tylko ku czemu miała służyć? Nowoczesna weszła do Sejmu, m.in. dzięki mojemu uczestnictwu w wyborach: zagłosowałem na lidera partii, Ryszarda Petru. Bo tak chciałem, bo nikt mi nie miał prawa czegokolwiek narzucić czy zabronić. Pisałem jakiś czas temu, że szansa na zmiany będzie wówczas, gdy do Sejmu wejdą 2-3 nowe partie. Szkoda, że weszły tylko dwie…

Leśne dziadki z PSL- szkoda mi na nich czasu, aczkolwiek miałem cichą nadzieję, że do sejmu jednak się nie dostaną. Zabrakło niewiele, ale za 4 lata…

Dla wielu obserwatorów sceny politycznej szokiem okazał się brak w Sejmie przedstawicieli lewicy. Tyle że o jakiej lewicy oni marzyli, na co liczyli? Panowie Miller i Palikot intensywnie pracowali przez 4 lata by zniechęcić do siebie elektorat, skłócić go i siebie. Wynik kandydatki lewicy jak i Janusza Palikota w wyborach prezydenckich nie był dzwonkiem alarmowym, lecz dowodem, że osiągnięto dno i wodorosty. Wystrojony w sweterek pan Czarzasty będzie miał teraz dużo wolnego czasu na rajd po obsadzonych przez PiS mediach. Ile wysiłku trzeba było włożyć, by z 10% (Ruch Palikota) i 8% (SLD) zostać na lodzie, czyli poza Sejmem? Zamiast współpracować, zjednoczyć siły przeciwko klerykałom w 2011 Miller i Palikot darli koty, ku uciesze pękających ze śmiechu wyborcom PiS i PO, po czym zbudzili się z ręką w nocniku po wyborach prezydenckich. Liczyli, że elektorat jest aż tak tępy i powierzy im kilkanaście procent głosów?

Czekam z zainteresowaniem na rozwój wypadków. Wczoraj prezes już wymieniał pisowskie ofiary "zamachu" smoleńskiego, nie tracąc czasu na innych. Będzie się działo- cieszcie się, katoprawicowi idioci! Dziwi się ktoś wygranej PiS? Ja wcale: system klerykalnej edukacji od przedszkola narzucony podległemu Watykanowi państwu przynosi efekty. Reżimowa" tiwi już poczuła, z której strony wieje wiatr: kilkunastu minut na wizji ględzili pisioły. Inne komitety? Wypowiadała się Ewa Kopacz. Inni prawa głosu już nie mają? PiS wygrał wybory, to nie będzie IV RP bis, lecz kabaret PiS, V RP klerykalnej głupawki! Mam nadzieję, że tak się skompromitują i ośmieszą, że ubaw będzie po pachy!

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)  

czwartek, 22 października 2015

25 pażdziernika idę na wybory

Mizernej jakości spektakl telewizyjny, "debata" Ewa Kopacz- Beata Szydło jedynie utwierdził w przekonaniu, że nie ma u nas elit nie tylko w polityce, ale i pośród wyborców. Zadziwiają mnie zachwyty nad żenująco niskim poziomem monologów obu pań, bo i czym się tu podniecać? Mnie zastanawia coś zupełnie innego: dlaczego obie panie nie mówiły nic o sprawach, którymi na co dzień żyją i partie: uległość wobec kościoła katolickiego, stawianiu biskupów ponad prawem polskim, podpieraniu się przez niektórych sędziów w rzecznictwach prawem kanonicznym, słowa nie było o konkordacie, finansowaniu fanaberii biskupów, o finansach kościoła.

Ewa Kopacz grozi, że PiS zafunduje Polsce państwo wyznaniowe. Pani premier!  A co buduje od 8 lat koalicja rządząca, świeckie, czy klerykalne państwo rządzone w tak frajerski sposób, ze robi je w konia byle głupiec w sutannie? Cegiełkę do budowy takiego państwa dorzuca również pani gabinet i pani ministrowie! Przyszły rząd będzie kontynuował to „dzieło”, proszę nie bać się nazywać rzeczy po imieniu! Czekam na telewizyjne wystąpienie premier Kopacz w którym na serio nas przekonywać, że PO i PSL budowały świeckie państwo, stały na straszy równości i praw obywateli zawartych w Konstytucji! To dzięki brakowi sprzeciwu polityków koalicji ateista dowiedział się z ust sędziów TK, że jego uczucia nie mogą być obrażone, bo… ich nie posiada! Posiada je za to byle nawiedzony głupek biegający od sądu do sądu z powiadomieniami, że obrażono jego „uczucia religijne”.

Pani Kopacz nie zaproponowała wykreślenia z KK art. 196, jej ministrowie odmawiają zarejestrowania Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, nikt nigdy z PO nie zanegował Konkordatu i nie podważył ustawy państwo- kościół autorstwa komunistów, która reguluje stosunki między państwem polskim a kościołem katolickim w Polsce. Komisję Majątkową rozwiązano szybko, sprawnie i bezboleśnie dla biskupów, których ludzie stawiają się dziś w roli ofiar, choć to oni sami kręcili lody wespół z byłym SBkiem Piotrowskim! Do wyjaśnienia kantów KM nikt z PO się nie pali… To są tematy nieistotne? Tak, takie głosy słychać, kiedy zajmują się nimi inne partie niż PO i PiS, ale czym tak naprawdę zajmuje się ta ostatnia, czym obiecuje się zająć partia Kaczyńskiego w przypadku wygranych wyborów? O nie, nie podwyżką wynagrodzeń, rent, emerytów czy zasiłków… To są dla nich nieistotne bzdury, na pierwszy ogień pójdzie ustawa o in vitro! Potem na celowniku będą inne, rzekomo nieistotne dla społeczeństwa tematy. Zakaz antykoncepcji, apteki tylko z szyldem św. Brunona, przychodnie tylko pod kuratelą Caritasu? Jakie to szczęście, że korzystam z dobrodziejstw prywatnej opieki medycznej, gdzie głąby z PiS nie mają nic do powiedzenia!

Wybory parlamentarne już w niedzielę, moim marzeniem jest, by do Sejmu dostały się 2-3 nowe partie. Nich zgarną one nawet i 20% głosów! Mało?  Niekoniecznie, bo to oznaczałoby, że ok. setki sejmowych dinozaurów wyleciałoby na zieloną trawkę! Mała rzecz a cieszy… Nie mam zamiaru dołączyć do obozu „liberalnej” PO i głosować na „mniejsze zło”: pani premier mnie nie uwiedzie swoimi gadkami, że głos oddany na partie balansujące na granicy progu wyborczego są głosami straconymi. Głosem straconym jest głos oddany na PiS, PO, PSL i inne klerykalne twory żyjące z budżetu państwa i dbające o interesy Watykanu i kleru katolickiego.

A kto wygra wybory? No jak to, kto? Odpowiedź jest banalnie prosta: episkopat!

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

poniedziałek, 19 października 2015

Sutannowi eksperci Andrzeja Dudy

Andrzej Duda usiłuje grać prezydenta wszystkich Polaków. Gra jest grą, udawaniem, a jak wygląda rzeczywistość? Urzędujący prezydent robi wszystko by udowodnić, że jest watykańskim urzędnikiem, człowiekiem sterowanym przez funkcjonariuszy obcego państwa, Watykanu. Państwa wrogiego Polsce, bo czerpiącymi pełnymi garściami z polskiego budżetu.

Andrzej Duda nie może żyć bez sutanny! Ma już kapelana, od weekendu ma już także doradców w sutannie: zostali nimi Stanisław Jurczuk i Paweł Bortkiewicz, katoliccy księża oczywiście. Ten drugi to publicysta mediów katooszłomskich, kumpel Tadeusza Rydzyka i Tomasza Terlikowskiego, zatem możemy puchnąć z dumy, że prezydent sięgnął po takiego doradcę! Księża weszli w skład świeżo powołanej Narodowej Rady Rozwoju, będą „pracowali” w zespole ds. kultury, tożsamości narodowej i polityki historycznej. W tym samym zespole znalazł się taki tuz jak Bronisław Wildstein, „niepokorny” dziennikarz będący na usługach PiS, Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Biereckiego. Wynagrodzenia nie ujawniono, ale nie sądzę, by księża zostali zatrudnieni na śmieciówkach…

Pan Bortkiewicz już zdążył wyjaśnić, czym będzie zajmował się zespół, do którego został zaproszony- będzie przeciwstawiał się twórcom przedstawiającym antypolskie stanowisko, przede wszystkim Oldze Tokarczuk. Nic dziwnego, skoro pan Bortkiewicz jest fanatykiem spod znaku Radia Maryja, zwolennikiem budowy pomnika smoleńskiego w Warszawie, wykłada w szkole Rydzyka, po nocach prześladują go koszmary opatrzone szyldem gender, zwolenników in vitro uznaje za automatycznych apostatów (proszę dać mi taki kwit na piśmie, panie ksiądz!), plecie bzdury, że Dni Ateizmu to zlot bluźnierców, a przerwanie jego steku bredni głoszonych o gender w uniwerysteckiej auli uznaje za rażące naruszanie standardów debaty akademickiej, naruszeniem wolności słowa. Jednocześnie nie widzi nic złego w zachowaniu drących ryje na Powązkach, na ulicach przy okazji katoprawicowych zadym na ulicach i kneblowaniu ust krytyków KKorporacji art. 196 KK. Oczywiście potępia gender studiem, ale nie potępia faktu, że kościół katolicki w Polsce otrzymuje z UE dotacje na projekty, które powinny wspierać gender. Ot, ekspert!

Andrzej Duda oznajmił, że potrzebuje ekspertów, specjalistów, doradców, fachowców, z którymi będzie mógł pracować, których będzie mógł się radzić, których opinii będzie wysłuchiwał, których ekspertyzy będzie czytał. I rozważał, które rozwiązanie już na własną odpowiedzialność wdrażać, a z którym dyskutować. Mam mocne podejrzenie, że z rozwiązaniami pana Bortkiewicza nie będzie śmiał polemizować, tylko będzie je wdrażał bez szemrania ten, pożal się panie, prezydent.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)