poniedziałek, 30 grudnia 2013

Gender, fetysz polskich biskupów

Nie tak dawno naiwnym owieczkom wmawiano, że istnieją w Polsce dwa Kościoły: toruński i łagiewnicki. Od kiedy pamiętam, wyśmiewałem tą nieudolną manipulację, żądając pokazania różnić w stanowiskach tych rzekomo odmiennych Kościołów w kwestii aborcji, antykoncepcji, związków partnerskich, rozwodów, czy mniejszości seksualnych. Przed paroma laty nie zastanawiałem się nawet, jak Toruń i Łagiewniki zapatrują się na tzw.” ideologię gender”, śmiertelne zagrożenie dla katolickich rodzin, ale nie dla kleru i Kościoła. Dla nich to wróg wymarzony, wyśniony, przez sam Kościół wymyślony. Niewidzialny! A taki wróg jest bezcenny, walka z nim nie ma kresu, wymaga za to mnóstwa pieniędzy, ale… bogate państwo polskie jak zwykle przejmie na swoje barki ciężar finansowej walki z wiatrakami. Stanisław Dziwisz, z zawodu sekretarz, nie przejął od swojego zmarłego pracodawcy, JPII, talentu aktorskiego, toteż nie potrafi kłamać bez mrugnięcia okiem. Pan Stanisław oznajmił, że tzw. list pasterski dotyczący gender jest stanowiskiem całego episkopatu, musiał zostać odczytany, wbrew woli… no właśnie, czyjej? To już słodka tajemnica pana Stasia, który chwali się, że istniała masa nacisków, by listu nie czytać. Wiadome siły- żydzi, masoni, ateiści, geje, może Palikot tak naciskał? Może dawni aparatczycy PZPR, dziś zasilających swoim żałosnymi osobami PiS? Księża konfidenci, donoszący przez lata do SB? A może panie Sobecka, Pawłowicz, Wróbel, wspierane przez Kaczyńskiego wisiały na klamce drzwi pałacu pana Stasia i błagały o litość? Jeszcze by się wydało, że spełniają warunki produktu ideologii gender! Gender rozbija rodziny, wypacza wychowanie dzieci, zniekształca wzorzec rodziny oparty na prawie bożym ( co to, u licha jest, kto to, gdzie i kiedy napisał?- przyp. P.K.), Listu biskupów nie da się czytać bez wybuchu śmiechu! Kto pisał te bzdury, pomieszane na poły z bredniami, poprzetykanymi tu i ówdzie idiotyzmami, ocierającymi się o kłamstwa? Doktor Rydzyk? Mnie zdziwiło zdanie: chrześcijańska wizja nie jest jakąś arbitralnie narzuconą normą, ale wypływa z odczytania natury osoby ludzkiej, natury małżeństwa i rodziny. Odrzucenie tej wizji prowadzi nieuchronnie do rozkładu rodzin i klęski człowieka. Doprawdy? Dzień w dzień kler i ich pomagierzy bredzą, że wartości chrześcijańskie są uniwersalne, że uniwersalne jest nauczanie JPII, a ten, jak wiadomo, wzorem był, jest i będzie dla świata. Przynajmniej w mniemaniu polskich klechów. Skąd u biskupów takie doświadczenie w kwestii gender, jakieś dowody, badania? Nie ma, czy pan Oko z sufitu je jak zwykle zapożyczył? Społeczeństwo wymrze, łkał w kościele do mikrofonu jakiś radiomaryjny ksiądz. Nie wyjaśni taki pajac, jak to się stało, że jakoś nie znikają z powierzchni globu narody, które odrzuciły „nauki” Kościoła katolickiego? A dlaczego śmiertelne żniwo zbiera w Afryce AIDS? Bo tam ogłupione narody uważają prezerwatywę za zło, bo tak im JPII oznajmił przed laty. Co prowadzi do rozkładu człowieka i rodziny: gender, czy raczej pedofilia wśród kleru, materializm tychże, pazerność na pieniądze, chciwość, poczucie wyższości, pogarda okazywana świeckim, innowiercom, ateistom i antyklerykałom, łamanie celibatu, ciągłe roszczenia wobec państwa polskiego? Nie, klechy krzyczą, że przestępstwem przeciwko Bogu- tzn. przeciw biskupom- jest gender, według której człowiek miałby w dowolny sposób określać swoją płeć. Im, chyba coraz bardziej ograniczonym umysłowo, wydaje się chyba, że dziś Kowalski wstaje bez humoru i mówi, że przez dzień będzie kobietą, nakłada biustonosz, stringi, wskakuje w sukienkę, nakłada szpilki, robi makijaż itp. To niedopuszczalne, w sukienkach chodzić mogą wyłącznie księża katoliccy! Kościół finansuje państwo polskie, kler jest na garnuszku państwa, podatnik polski ponosi koszty utrzymania tego kabaretowego, zacofanego w rozwoju tworu. Niech sobie głosi swe brednie pan Stasio, wspomagany przez kolegów w czarnych sukienkach, ale na własny koszt. Niedopuszczalne jest, żenujące, że my, Polacy, łożymy na instytucję, której funkcjonariusze raczą wiernych stekiem bzdur żądając przy okazji, by kościelne „nauki” obowiązywały nie tylko katolików. Cieszę się, że klechy znalazły nowego wroga, niewidzialnego: to znak, że w starciu z wrogiem widzialnym są bezradni, nie mają pomysłu, co dalej. Z sentymentem wzdychają księżą, wspominając katolicką, św. inkwizycję, oraz podbój Ameryki Środkowej i Południowej. Wtedy jakoś nie zastanawiali się nad rozkładem rodzin, człowieka i cywilizacją śmierci.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 


P.S. Notkę zamieściłem po raz drugi na portalu promujnotke po tym, jak otrzymałem sygnał, że tekstu opublikowanego ok. godziny 10 rano nie da się otworzyć.


piątek, 27 grudnia 2013

Będziesz dzień świecki święcił

Dobiegł końca tegoroczny teatrzyk pt. "Święta Bożego Narodzenia". Święta, którymi Kościół katolicki zawłaszczył pogańskie Święto Przesilenia. Dziennikarze radiowi i telewizyjni, balansujący na granicy orgazmu, zachowywali się tak, jakby kadzidło im zaszkodziło! Tony wazeliny, opowieści bzdurnej treści, czapkowanie przed księżmi itp. Żenada!

24, 25 i 26 spędziłem w pracy (mam ten komfort, że mogę wskazać dni, w których chcę pracować, również w katolickie święta) i... spotkało mnie rozczarowanie: stołeczne RDC ustami Ewy Wanat ogłosiło, że w katolickie święta nie będzie emitowało kolęd, tymczasem 25 grudnia, rano, miało miejsce dokładnie coś odwrotnego. Cóż, słowa jedno, a czyny drugie. Widać p. Wanat przestraszyła się komentarzy nawiedzonych katooszołomów, histeryzujących na portalach internetowych, że RDC ma spełniać tzw. misję, do czego zobowiązuje to medium ustawa. Kto wie, może do RDC zadzwonili panowie Nycz, Hoser, a może i sam Michalik? Zastanawia mnie, dlaczego telewizje, w tym rzekomo antykościelny( he he he!) TVN, zaprosiły panów w sukienkach, nazywanych księżmi, by ci głosili swoje teorie i wizje? Stacje prywatne- proszę bardzo. Ale TVP? Czy zaproszono na Woronicza przedstawicieli innych, legalnie działających w Polsce Kościołów? Nie. Ze szklanego ekranu przemawiali wyłącznie funkcjonariusze jednej religii. Gratis!  A jakie poruszali tematy, ho ho! Gender, genderyzm, genderyści. Co to ma wspólnego z bożym narodzeniem? Dziwi mnie, że wystrojeni w czarne sukienki księża nie przemawiali w studiu TV Trwam, radiomaryjnej, politycznej telewizji. Toć katolicy tłumnie ponoć oglądają jedyną ( hi hi hi!) katolicką telewizję doktora Rydzyka!

Rzut oka na programy tiwi podczas świąt powoduje odruchy wymiotne. Dno i wodorosty! W sieci www nie brakuje ludzi z poczuciem humoru, toteż pozwoliłem sobie zapożyczyć garść ich twórczości. Wraz z nimi proponuję szefom telewizji prywatnych, publicznych i innych pomysły na nowe, katolickie programy. Po co udawać, że ma się inną, niż katoprawicową, misję do wykonania? Po co te gry pozorów? Pewna postać w bieli powtarzała, że prawda was wyzwoli!

Propozycje programowe dla katolickich telewizji:

TELETURNIEJE:

"Różaniec z gwiazdami"
"Jaka to modlitwa?"
"Jeden z dwunastu"
"Szansa na odpust"
"Od Torunia do Opola"
"Intifada" lub "Diecezjada" lub "Parafiada"
"Wielka Msza"
"Ananasy z mojej parafii"
"Miliard w Ambonie"
"Diecezja należy do ciebie!"
"Berety do mety"
"Jedno z dziesięciu przykazań"
"Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec
"Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie
"Śpiewające organy"
"Taniec z zakonnicami"
"O dwóch takich, co ukradli księżyc" - biograficzny
"Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy


TALK SHOW I REALITY SHOW:

"Jestem jaki jestem" - reality show w domu o. Rydzyka

"Co za adwent!"
"Z wizytą u Was" - program kolędowy
"Parafia należy od Ciebie"
"Zakrystia - dokument jak powstaje msza" "
"Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - program Wielkiej Inkwizycji
"Miliard na tacy"
"Kulisy władzy – Primus inter pares" (Prymas w łaźni)
"Premier i jego ministranci" – publicystyka polityczna
"Mam tacę!"


SERIALE:

"Czterej pancerni i kapelan"
"J-23 znowu bije w dzwony"
"Przygód kilka księdza świrka"
"Znak krzyża"
"Pałac biskupi na peryferiach"
"Daleko od tacy"
"Na kłopoty...Wesołowski"
"Tata, a katecheta powiedział"
"Pensjonat pod Toruniem
"M jak modlitwa"
"Świat wg redemptorystów"
"Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem
"Sutannah"
"Zorro - człowiek w moherowej masce"
"Klan Moherów"
"Przystanek Toruń"
"Wieczorynka TV Trwam"


PROGRAMY NOCNE:

"Telesklep o. Łukasza"
"Liga Mistrzów - historia zakonu"
"Awantura o kasę" – film o negocjacjach episkopatu z Ministrem Michałem Bonim
"Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami
"Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci
"Tygodnik Moherowego Spokoju"
"Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny
"Moherowa landrynka"
"Nowenna na kolację"
"Muzyka w TV TRWAM"


PROGRAMY HOBBYSTYCZNE:

"Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska"
"Mo? Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i fryzurach
"Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie
"1001 rzeczy które można zrobić z moheru"
"Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu
"Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji
"Katechetyczne podróże Ojca Rydzyka"
"Wacha do Maybacha" - magazyn motoryzacyjny
"Pieprz i homilia" - program podróżniczy


STUDIO SPORT:

Transmisja z igrzysk Parafiady, a w niej m.in.:
-wyścig procesji
-skok z pastorałem
-rzut banknotem na tacę
-rzut beretem do dzwonnicy
-konkurs wsadów na tacę
-zawody w szybkim zakładaniu sutanny
-strzelanie do gejów, ateistów, feministek
-kulturystyka mężczyźni - zawody o puchar arcybiskupa Juliusza Paetza
-salto z ambony
-skok z dzwonnicy
-Maybach Rally dookoła Torunia
-Tour de Toruń - kolarski wyścig pielgrzymek dookoła Torunia


PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY:

"Lord of the rings - The Bishop"
"Moherowa podszewka"
"Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?""
"Koncert zespołu "The Redemptorists"
"Posłanka zawsze dziewica"


FILMY:

Nowość! Produkcje własne Moher Holding:

"Ojciec, radiosłuchacze, jego Maybach i ich berety" - kryminał
"Ojciec Dyrektor i Święty Graal" - komedia
"A teraz coś z zupełnie innej parafii" - zbiór skeczy kabaretu
"Ogniem i beretem" - historyczny fabularyzowany
"Edukator 3: Bunt Ligi" - science fiction
"Mistrz Ceremonii ucieka" - sensacyjny
"Piraci z Bałtyku" - przygodowy
"Redemptoryści w Czerni" - komedia science fiction
"Najdłuższa audycja" - historyczny
"Przygody dobrego wojaka Sławoja" - komedia przygodowa
"Defilady" - film dokumentalny o Wolsce
"To coś" - horror
"Jarosław Kaczyński, Adam Hofman, Antoni Macierewicz"- dramat
"Detektyw w sutannie"- reportaż
"Moheralni" - komediowo-obyczajowo-kryminalny
"Mission Moher 4" - dramat
"Ojciec kontra Predator 3: Powrót Moherów" - horror komediowy
 "Moherowe Wojny: Prezydent Kontratakuje" - dramat wojenny
 "Alik i ja - erotyczny


PROGRAMY INFORMACYJNE:

"Dziennik TV TRWAM" 
"Inforeformacje"
"Telekuria"
"Pana rama"
"Purpurowe Forum" - program publicystyczny
"Ogłoszenia paranormalne"
"Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy
"Autografy o. Rydzyka"
"Co z tym Toruniem?"
"Sprawa dla o. Rydzyka"


PROGRAMY DOKUMENTALNE: 

"Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza
"Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentarnej
"Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej
"Idź precz Darwin" - program o kreacjonizmie
"Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej 
"Matrix V - rekolekcje"

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

niedziela, 22 grudnia 2013

Dokąd zmierzasz, Palikocie?

To się porobiło! Janusz Palikot wybrany trzecim klerykałem mijającego roku przez czytelników tygodnika „FiM”! Szefa TR wyprzedziła jedynie sędzina Edyta Jefimko (orzekająca w sprawie krzyża wiszącego na sali posiedzeń Sejmu), oraz prezydent Bronisław Komorowski, kontynuujący klerykalną politykę swoich poprzedników. Czytelnicy „FiM”, kierowanych przez posła TR, Romana Kotlińskiego, zdecydowali się zagłosować na Palikota przede wszystkim dlatego, że jego partia nie poparła projektu SLD zakazującego politycznej agitacji w kościołach. Grzeszków, zaniedbań i nieprzemyślanych decyzji Palikota było w minionym roku więcej.

Jesień 2011 roku, wybory parlamentarne: sensacja! Ruch Palikota trzecią siłą w Sejmie, za PiS i PO, za to przed SLD! Szok, niedowierzanie, zawiść jednych, nadzieja, radość, duma innych. Rozpoczęła się pomarańczowa rewolucja, komentowano. Palikot zbił w kampanii wyborczej kapitał, wypruwając z siebie żyły, podróżując po Polsce w celu pozyskania elektoratu. Wskoczył w antyklerykalne buty, porwał za sobą tłumy hasłem świeckiego państwa. Wybory parlamentarne były nadzieją, że oto przyszedł ktoś, kto stawi czoła prymitywnym biskupom, katoprawicowym oszołomom panoszącym się w Sejmie i przypomni, że najwyższym aktem prawnym obowiązującym w Polsce jest Konstytucja. Niestety, okazało się, że poza garstką posłów RP próżno szukać w pomarańczowych szeregach antyklerykałów, którzy nie udają dla celów politycznych. Tak, głosowałem na RP, na samego Janusza Palikota. Zachęcałem do tego innych, czym narobiłem sobie trochę wrogów, niektórzy znajomi zerwali ze mną kontakty, niech żyją zdrowo i cieszą się, że głosowali na „mniejsze zło”, jakim jest dla nich PO, a dziś… świecą oczami, bo dali się nabrać premierowi, co to przed klerem nie klęka. Ciebie Palikot też zrobił w konia, powiedział ten i ów. Czy na pewno? Czy głos, który na niego oddałem, był stracony? Nie sądzę.

Przede wszystkim odpowiem na pytanie, dlaczego zdecydowałem się zagłosować na RP: bo na listach wyborczych znalazła się część zespołu redakcyjnego „FiM”, z Romanem Kotlińskim na czele, który zresztą dostał się do Sejmu, założył parlamentarny zespół ds. świeckości państwa, czym doprowadził do furii klerykałów. Niestety, redaktor nie jest członkiem partii i to nie jego pomysły są priorytetem. Obrano inną drogę. Byłem na kilu spotkaniach klubów dzielnicowych w Warszawie i… na żadnym ze spotkań nie poruszano wątków światopoglądu, Kościoła, funduszy przekazywanych z budżetu klerowi. Nic! „Nas powinno interesować, że są dziurawe chodniki, brak pieniędzy na komunikację, a nie sprawy Kościoła”, mawiano. Nie dostrzegano, że na remonty trzeba mieć pieniądze, a te są przekazywane w przepastną kieszeń Kościoła katolickiego. Inny nie trzymający się kupy argument: w dobie kryzysu antyklerykalne hasła są nie na miejscu. Nosz do kurwy nędzy! A prawica co robi, stawia na rozwój i dobrobyt, czy wprowadza w życie klerykalne hasła, narzuca widzimisię biskupów wszystkim Polakom, bo staruszkowie w sutannach ubzdurali sobie, że ich wytyczne są prawem boskim? Podczas ostrej wymiany zdań na panelu dyskusyjnym RP Mokotów w sieci pisałem do antagonisty antyklerykałów: 

„Z Kościołem nikt się nie kopie, chyba że jesteś podatny na kłamliwą propagandę, zwaną "atakowaniem Kościoła". Nigdy nie zamierzam kłaniać się klechom, tolerować ich bajek, przekrętów, machlojek, wpływania na posłów i przyglądania się pedofilii, tudzież bezkarności. Kalkulacja? Paniczny lęk przed pajacami w czarnych sukienkach, którym liżą dupy od prawie 20 lat. Jeden im się przeciwstawił, zakłócił błogi spokój, doprowadził do sytuacji, w której pewne niewygodne tematy dla klechów przestały być tematem tabu, więc zniesmaczeni zwijają żagle z RP? Kilka lat temu poznałem Romana Kotlińskiego i Adama Ciocha z "Faktów i Mitów" i widzę, że tacy ludzie są w stanie doprowadzić kraj do normalności. Z Palikotem, czy bez niego... Z nimi będę trzymał”.  To nie ja się zmieniłem, zmieniła się partia i sam Palikot.

Z TR odeszło paru posłów do klerykalnego PSL. Kto ich zaproponował na listy wyborcze, dlaczego znaleźli się w partii, która szła do wyborów z antyklerykalnymi hasłami? Poseł Klepacz: po odejściu z SLD przytulił się do RP, po czym oznajmił, że wstydzi się swej nowej partii. To czego tam szuka? Inny przykład: poseł Kabaciński namawia do apostazji, po czym bierze ślub kościelny. Ostatnia, jeszcze świeża sprawa: poseł Poznański co wieczór modli się, bo… jest piewcą kreacjonizmu! Jak wyglądają posłowie, którzy odeszli z RP przez „bezmózgi antyklerykalizm” (?) partii, po czym wstąpili do klerykalnego PSL? Skutki tworzenia list wyborczych ludźmi z łapanki odbijają się Palikotowi czkawką. Ale czy wyciągnął z tego wnioski?

Kilka dni temu warszawski radny z TR, Marcin Rzońca, odpisał mi na popularnym portalu społecznościowym, że nigdzie nie jest napisane, że członkowie partii muszą być ateistami czy antyklerykałami. Zgoda, ale nie muszą też być liberałami, pseudolewicą czy centrum. Nie muszą na was głosować antyklerykałowie, czytelnicy „FiM”, ateiści, feministki. Wolicie tracić czas na udowodnianie na siłę w mediach, słowami, że TR jest lewicą, a gdzie czyny? RP/TR miał być alternatywą dla klerykalnej koalicji PO-PiS, a wdał się w pyskówki z SLD. Nie wyciągnięto w partii wniosków z ostatniego orzeczenia sądu w sprawie krzyża w sejmowej sali- dlaczego posłowie TR nie zawiesili tam jakiegoś innego symbolu, plakatu ze skąpo ubraną panienką, boją się? Dlaczego nie nagłaśniają wyroków w Strasburgu, niekorzystnych dla klerykalnej Polski, jak choćby spawy nastolatki z Lublina, której odmówiono aborcji? Zalecenia Trybunału przyjęto do wiadomości, ale nie zrobiono nic, by uniknąć podobnych przypadków. Dlaczego nie mówi się publicznie, ile wyrzuca się w błoto pieniędzy, łożąc miliardy na katolicki Kościół, zamiast przeznaczać je na najpilniejsze cele, w tym pomoc ubogim czy zwalczanie bezdomności?

W TR postawiono krzyżyk na postulatach świeckiego państwa, garstka nielicznych antyklerykałów jest osamotniona w swoich poczynaniach. Skoro Palikot obrał inny kurs, prawdziwy, już nie udawany, niech płynie sam, bo ja na Unię Wolności- bis nie zamierzam głosować, bo to nie był i nie będzie mój świat, to nie moja bajka. Zawiedliście antyklerykalnych wyborców, a to nie jest elektorat, który łatwo wybacza, a zdrady nie zapomina nigdy. Tuż po wyborach niedoszła posłanka RP entuzjastycznie głosiła, że za 4 lata partia będzie współrządziła Polską. Gdyby Palikot z żelazną konsekwencją trzymał się nieklerykalnego kursu, to mogłoby być to możliwe. Na dzień dzisiejszy jest to jednak marzenie ściętej głowy. Obawiam się, że jutro nic nie zmieni. A zmiana kursu, tuż przed wyborami, już nic nie da.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

czwartek, 19 grudnia 2013

Ks. Lemański upokorzony przez papieża

Stało się, głos katolickiego rozsądku nie zabrzmi już w Twoim domu. Watykan, de facto papież Franciszek, odrzucił odwołanie ks. Lemańskiego w sprawie usunięcia go z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy. Henryk Hoser triumfuje, podbudowany, że najwyższa, kościelna władza nie podważyła jego decyzji. Rozbity Lemański zapowiada, że się odwoła. Wojciechu! Gdzie, do kogo Ty chcesz się odwołać? Kościelna sitwa dla takich, jak Ty, nie daje cienia drugiej szansy!

Watykan podparł się prawem kanonicznym, a ono jest bezlitosne dla księży, którzy odmówili posłuszeństwa zwierzchnikowi. Każdy, kto służył w wojsku, ma z grubsza wiedzę, jak działa zhierarchizowana instytucja: rozkaz musisz wykonać, żadnych własnych inicjatyw, władzę nad tobą ma bezpośredni przełożony i to on jest najważniejszy. Kto tego nie akceptuje, kończy jak ks. Lemański. Swoją drogą to mnie szlag trafia, kiedy czytam idiotyzmy Hosera, słyszę jego wypowiedzi i w głowie mi się nie mieści, że człowiek jego pokroju dorobił się tytułu biskupa, a Wojciech Lemański był zwykłym proboszczem na pipidówie! Powinno być odwrotnie, ale to możliwe byłoby wtedy, gdyby Kościół był Kościołem chrystusowym, a nie papieskim, religijną korporacją nastawioną na zyski.

Wyrok Watykanu jest policzkiem dla masy zwolenników ks. Lemańskiego. Co dziś czują, co myślą katolicy, gotowi pójść w ogień za swoim kapłanem, gdy już zrozumieli, że głos mądrości i rozsądku w obecnym Kościele potrzebny nie jest? Jest zbędny ktoś taki jak Wojciech Lemański, jak zbędni byli duchowni kojarzeni z teologią wyzwolenia, za to pożądani są wszelkiej maści Głódzie, Hosery, Nycze, Rydzyki, Stefanki czy Libery. Dramat ks. Lemańskiego polega na tym, że on wierzy w Boga, wierzył w Kościół, robił wszystko tak, by nie krzywdzić wiernych, swoich parafian. Ten człowiek nie potrafi samodzielnie funkcjonować poza strukturą Kościoła katolickiego, nie jest na to przygotowany, nie dla niego też żywot emeryta. Lemański nie ma na boku bogatego kochanka/kochanki, konta z milionami, nieruchomości zbudowanych za wyłudzone od wiernych pieniądze. Nie spadnie na cztery łapy. Mam pewność, że ksiądz, choć skrzywdzony przez Kościół, nie zrzuci sutanny. Oddał Kościołowi, ciało, duszę, życie, siebie. Wszystko. Uważał, że postępował słusznie, że to inni się mylili ale został boleśnie sprowadzony na ziemię.

Papież Franciszek przestał się jawić jako dobroduszny wujaszek. Zachwyceni nim od początku niektórzy ateiści i znajomi antyklerykałowie osłupieli, bo sądzili, że w sporze Hoser- Lemański górą będzie ten drugi. Nie mieli racji, a tak wierzyli w papieża!

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

wtorek, 17 grudnia 2013

Johnny English PiS-u

Huckleberry Finn, bohater książki Marka Twaina „Przygody Tomka Sawyera” kląć umiał cudownie. Atonia i Atrofia, dwie pijaczki z powieści Anny Kłodzińskiej „Trzy ciosy sztyletem” miały tak rozległy zapas wyzwisk, że mogły zakasować cały miejscowy margines i jeszcze by zostało. Coś z życia: bohater PiS, bawidamek Tomek, agent specjalnej troski, mięsem rzuca na prawo i lewo, kiedy jest pod wpływem wody, bynajmniej nie święconej, lecz ognistej i tylko wtedy gdy ma pewność, że nie jest nagrywany i podsłuchiwany.

Katolicki poseł katolickiej partii, czy jak tam głosi pisowska propaganda, która aż wije się, by usprawiedliwić Kaczmarka i jego zachowanie. Niby nie ma tolerancji dla TAKICH zachowań w partii, tłumaczy rzecznik PiS, ale koledzy Kaczmarka stają na głowie, by pijackie ekscesy Tomaszka zbagatelizować. No bo o co kaman? O słowa odpierdol się ode mnie, bo ja ci krzesłem przyjebię, zaraz tak, że spadniesz? Toż to tylko katolicki, narodowy, patriotyczny skrót myślowy, wygłoszony bełkotliwie przez podpitego posła! Nie wytrzymał naczelny katotalib kraju, Terlikowski, kiedy i do jego uszu dotarły słowa obrońców Tomaszka, że każdy ma prawo do narzeczonej, nawet jeśli jest ona czyjąś żoną, i że w ogóle to winien jest namolny mąż. Zapewne z tego powodu, że nie dał się jeb…ąć krzesłem przez pijanego posła. Swoją drogą ciekaw jestem, czy poseł był trzeźwy, kiedy spowodował na warszawskim rondzie stłuczkę Porszakiem swej „narzeczonej”…

Po raz pierwszy przyznaję, że zgadzam się z Terlikowskim, który oznajmił, że moralność, zasady stają się tylko biczem do okładania nimi tych z drugiej partii. Oni mają być wierni, kulturalni i nie powinni uwodzić cudzych żon. A nasi chłopcy, nawet jeśli deklarują, że są tacy konserwatywni, robić tego nie muszą, ocenił postępowanie prawicowych posłów Terlik. Adam Hofman wzruszył ramionami twierdząc, że sprawa Kaczmarka w ogóle nie ma znaczenie dla Polaków i tego, jak im się żyje. Otóż ma! Nie ma dnia, godziny, minuty, by katoprawicowa propaganda nie pouczała Polaków, jak mają, czym się kierować w życiu, skąd czerpać wzorce. Bądź Polakiem katolikiem, kieruj się nauką społeczną Kościoła, wzoruj się na papieżu JPII. Pość, umartwiaj się, dzień święty święć itp. bajeczki, które serwuje się na co dzień maluczkim. Co robią pisowskie młode wilczki? Chleją na umór, podrywają cudze żony, mieszkają pod jednym dachem z kobietą, bynajmniej nie małżonką, uprawiają- o zgrozo!- seks przedmałżeński, a może i stosują- a kysz, szatanie!- grzeszną antykoncepcję, bo dzieci pan Kaczmarek coś nie posiada! Posłowie Kaczyńskiego plotą o patriotyzmie, katolicyzmie i polskości w taki sposób, jakby było to jedno i to samo, biorą udział w mszach, udzielają się jako ministranci, robią to wszystko jako posłowie. Co robią, mówią, czynią prywatnie, pokazał Tomaszek Kaczmarek. Nie dziwi mnie, że z takim byle co w składzie CBA zaliczała wpadkę po wpadce, kompromitując się na każdym kroku! 

Co w obronie Kaczmarka powie inny Polak katolik, jego b. szef, Mariusz Kamiński? Co ma do powiedzenia Jarosław Kaczyński? A propos… proszę wpisać sobie w wyszukiwarkę Google SZCZERBATY LUMP i kliknąć w grafikę; kogóż to widzimy na drugim miejscu pośród wyników wyszukiwania?:)

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Komitet Dziwisza

Cichutko, bez splendoru, w zaciszu gabinetu kard. Stanisław Dziwisz powołał do życia Komitet Organizacyjny Światowych Dni Młodzieży, które mają się odbyć w 2016 roku w Krakowie. 28 panów w sukienkach, na czele których stoi Stanisław Dziwisz i raptem 9 osób świeckich... Gwoli wyjaśnienia: tacy z nich świeccy, jak z Anny Sobeckiej czy Bartosza Kownackiego. Przed Sylwestrem ma zostać powołany komitet honorowy, w skład którego mają wejść marszałek i wojewoda Małopolski, oraz prezydent Krakowa. Figuranci, firmujący swoimi nazwiskami kościelny biznes?

Dziwne to: państwo wyłoży grube miliony na tą kościelną imprezę, a w komitecie rosi się od klechów, którzy z własnej kieszeni grosza nie dadzą. Śmiać się, czy płakać? Przyjrzałem się tym 9 świeckim osobistościom bo ciekawość mnie trawiła, czym sobie zasłużyli u Dziwisza, czym się zajmują, że trafili do dziwiszowego tworu? Dla stworzenia pozorów, że jest inicjatywa Kościoła we współpracy z państwem? Rzut oka na działalność dziewiątki nie pozostawia złudzeń:

Andrzej Bac- koordynator pieszej pielgrzymki krakowskiej w intencji tzw. ojca świętego oraz ojczyzny. Członek rady Centrum JPII "Nie lękajcie się". Fotograf z zamiłowania, co drugie zdjęcie w sieci www jego autorstwa przedstawia postać Stanisława Dziwisza.

Agata Szuta- dyrektor Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. JPII w Krakowie. W 2005 roku radiomaryjna dewota ubiegała się o mandat poselski startując z list PiS. W roku 2002, w wieku 35 lat, Szuta została wiceszefową Rady Miejskiej w Chrzanowie, przedtem piastowała stanowisko dyrektora szkoły.

Mateusz Prendota- prezes stowarzyszenia Passionart. W październiku przy współpracy z IPN zorganizował koncert w ramach II obchodów narodowego Dnia Pamięci żołnierzy wyklętych. Krakowski oddział IPN i Passionart pragnęli oddać hołd "bohaterom". A że katoprawicowi bohaterowie mordowali zazwyczaj niewinnych ludzi, nikogo to tam nie zajmuje.

Piotr Piecha- prowadzi zajęcia w krakowskiej Szkole Lektorów. Reklama ze strony szkoły: Szkoła Lektora to wspólnota dorosłych mężczyzn i kobiet, którzy przygotowują się do przyjęcia błogosławieństwa biskupa, aby umocnieni łaską Boga i posłani przez Kościół, gorliwie spełniać służbę lektora w liturgii i nieść słowo Boże ludziom w codzienności życia.

Magdalena Dobrzyniak- wykłada na uniwersytecie papieskim w Krakowie, jest też redaktor naczelną katolickiego Radia Bonus, którego pracownia mieści się przy ul. Franciszkańskiej.

Kazimierz Wiatr- senator PiS. W 2005 roku wszedł w skład Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

Dominika Jamrozy- teatrolog, rzecznik prasowy Baletu Dworskiego "Cracovia Danza". Balet opuściła boża opatrzność, w marcu siedzibę Danzy nawiedził pożar... Czyżby ognie piekielne?

Przemysław Bednarz- w 2011 roku mianowany sekretarzem Komitetu Organizacyjnego II Światowego Kongresu Bożego miłosierdzia WACOM 2011, redaktor naczelny katolickiej "Iskry Miłosierdzia", na co dzień pobierający pensję za harówkę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Sami ulubieńcy i współpracownicy Dziwisza, towarzystwo wzajemnej adoracji! Państwo będzie łożyło na kościelne fanaberie,niech no tylko komuś strzeli do głowy kontrolować poczynania Komitetu! Jak wygląda ta mityczna autonomia Kościoła od państwa, ktoś potrafi to wyjaśnić? Gdzież ta niezależność Polski?

Kardynał zagrał na nosie papieżowi Franciszkowi: przynajmniej do 2016 roku będzie stał na czele Komitetu, nie zmieni tego nawet emerytura, na którą Dziwisz uda się w przyszłym roku, choć liczył, że trwanie na urzędzie metropolity krakowskiego głowa Kościoła papieskiego mu przedłuży. Zabawne: impreza religijna będzie finansowana przez państwo polskie, państwo bierze na swe barki ryzyko finansowej klapy, państwo będzie spłacało kredyty, tymczasem samorządowcy, na barki których spadnie finansowa i logistyczna organizacja, zasiądą w komitecie honorowym i w kwestii finansów będą mieli do powiedzenia tyle, co Icek podczas hitlerowskiej okupacji!

Nie stać Kościoła na sfinansowanie swojej imprezy? Bank Watykański nie pożyczy, papież nie wyłoży gotówki? To zabawy być nie powinno, nie ma najmniejszego nawet sensu łożyć ciężkie, publiczne pieniądze na fanaberie kilku panów w sutannach. Są inne, po stokroć ważniejsze cele!  Członkowie komitetu honorowego na pewno nie przedstawią listy majątku Kościoła z Krakowa i Małopolski, ale może to zrobić ktoś inny. Pora uświadomić ludziom, ile nieruchomości posiada Kościół w samym tylko Krakowie, jakie czerpie z nich zyski, itp. Niech Dziwisz sprzeda to wszystko i organizuje katolickie igrzyska. Premier przed klerem nie klęka, więc nie protestuje, trudno to robić z pozycji leżącej. CBA powinno czuwać nad krakowskim towarzystwem wzajemnej adoracji, bo to, co może się tam dziać...

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

piątek, 13 grudnia 2013

Polska Razem, przystawka PiS

Marzenia, plany i hurraoptymizm Jarosława Gowina zostały sprowadzone na ziemię. Powód? Pieniądze, a raczej, duuuże pieniądze, których w jego partii brak. Janusz Palikot postawił wszystko na jedną kartę, kiedy porzucił PO: zrzekł się mandatu poselskiego, założył ugrupowanie, zainwestował w nie duże pieniądze, a to zaowocowało zdobyciem sensacyjnego, trzeciego miejsca w wyborach parlamentarnych w 2011 roku. Ryzyko się opłaciło. Były minister sprawiedliwości natomiast kurczowo trzyma się sejmowej ławki. Go-win! czy raczej golec Gowin orkiestra?

Nie zamierzam rwać sobie włosów z głowy nad losem Gowina i jego „partii”. Po pierwsze- nie mam ich na czaszce. Po drugie: los członka Opus Dei, klerykała,  mało mnie interesuje. Po trzecie: szkoda analizować szanse człowieka, który ostro rywalizował ze Zbigniewem Ziobrą w kategorii najgorszy minister sprawiedliwości po 1989 roku. Nie zgodzę się, że twór Gowina jest kopią PO, bo to totalna bzdura! Gowin jest w tej chwili, obok Jana Rokity, największym krytykiem premiera Donalda Tuska i jego partii, po co miałby powielać model wodzowski, którego rzekomo nie chce? Internauci kpili, ile wlezie, z Gowina i jego tworu, któremu usłużne ośrodki badania opinii społecznej wróżą wejście do parlamentu. Koń by się uśmiał! Gowin ma powalczyć o włosy części elektoratu PO i PiS poprzez kampanię wyborczą w Internecie? Radiomaryjne babcie nie zaglądają do sieci www, aparatczycy PZPR stoją murem za Kaczyńskim, a trzeźwi wyborcy PO mają w pamięci oświadczenie majątkowe Gowina, z którego wynikało, że jego mieszkanie ma wartość… 350 złotych, a oszczędności zawodowego polityka wynoszą raptem 20 tys. złotych! Kpiny w biały dzień.

Polska Razem jest alternatywą, a jakże, tyle że dla PSL. Nie, to nie żart, śpieszę wyjaśnić, dlaczego tak uważam. PSL dało się poznać jako przystawka, obojętne im jest, czy rządzi lewica, prawica, czy centrum, ważne, by koalicję tworzyli ludowcy. Celem Gowina jest wejście do Sejmu, marzeniem, by wybory parlamentarne wygrał PiS. Koalicja PiS- Polska Razem, tandem Kaczyński- Gowin? Taki scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny, poza Platformą są politycy, którym marzył się PO-PiS, właśnie na nich liczy Polska Razem. Kaczyński nigdy nie wejdzie w koalicję z aferzystami z PSL, coraz bardziej upodobniającymi się do „Samoobrony” z czasów, kiedy partia Leppera staczała się po politycznej równi pochyłej. Dwóch kadencji z Tuskiem Kaczyński ludowcom nie wybaczy, nie o takiego partnera będzie zabiegał. A Gowin może wnieść jako wiano wiedzę, którą posiadał, piastując fotel ministra sprawiedliwości. Znając metody Kaczyńskiego i jego ludzi jest pewien, że odpowiedni wkład Gowina wykorzystają, każdą błahostkę rozdmuchują przecież do monstrualnych rozmiarów. Na marginesie: Kaczyński chwali imię b. ministra sprawiedliwości, oraz to, że jest on wysoki i przystojny...

Zapomniano, że Jarosław Gowin zamierza wystartować w wyborach samorządowych, a marzy mu się fotel prezydenta Krakowa. W wyborach parlamentarnych pobił na głowę kontrkandydatów, zdobywając prawie 63 tys. głosów. Jacek Majchrowski podobno rządzić świętym miastem, ograbianym przez Kościół katolicki, już nie chce, natomiast b. minister sprawiedliwości aż się rwie do tego. W 2016 roku w Krakowie mają się odbyć Światowe Dni Młodzieży. Prezydent Krakowa Jarosław Gowin i Przewodniczący Zarządu Komitetu Organizacyjnego Stanisław Dziwisz; klękajcie narody! Wybory samorządowe będą testem: jeśli Polska Razem zdobędzie fotel prezydenta Krakowa, o finanse na kampanię wyborczą do parlamentu partia może być spokojna. Pewien prezes pomoże…

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)