czwartek, 20 marca 2025

Państwo teoretyczne

Chcesz stanąć na czele stada lub zyskać u niego szacunek- pozbądź się przewodnika, nie eliminuj najsłabszych ogniw. Tak jest efektywniej. Bezmyślne stado potrzebuje kogoś kto poprowadzi i obojętne mu jest, kto to będzie. Byleby kasa się zgadzała.                   



Premier Donald Tusk zapowiedział przywrócenie w Polsce praworządności i robi to, ale wykonawców tego zadania dobrał sobie słabych. Panowie Adama Bodnar i Tomasz Siemoniak zachowują się jak dzieci we mgle. Bodnar podczas jednego z ostatnich wywiadów zachowywał się jak człowiek który nic nie może, nic od niego nie zależy twierdząc, że od takiej roboty jest prokurator krajowy. Tym jest Dariusz Korneluk. A ten pieczołowicie dba by ludziom Zbigniewa Ziobry włos z głowy nie spadł i by ich morale było tak wysokie jak pensje. Może trzeba było Ziobrę zostawić panie premierze? Ten robił co chciał, kiedy chciał, z kim chciał i to wbrew postanowieniem sądowym, a dziś narzeka że prokuratura jest upolityczniona. Liczy pan na druga kadencję panie premierze? Oby pan się nie przeliczył.


Politycy PiS polujący na prokurator Ewę Wrzosek

Proszę zwrócić uwagę na zachowanie polityków od Kaczyńskiego. Przecież to idioci bez polotu i fantazji, zachowujący się jak damscy bokserzy. Jacuś, Ozdoba internetu, który zazwyczaj ze spuszczoną głową czmycha z lotniska Okęcie w tłumie zachowuje się jak heros! Hero od Zero. Nie znoszę tego typu zachowań u pipek udających mężczyzn. Ale to zachowanie nie bierze się znikąd, nie bierze z niczego. Oni myślą sobie po prostu: skoro wolno Kaczyńskiemu bredzić na konferencji, kłamać podczas jasełek smoleńskich, skoro wolno mediaworkerom w Russpublice bredzić i napuszczać ludzi na obecną władzę i na Donalda Tuska- to wolno i nam! I nie dzieje im się krzywda, nie ponoszą konsekwencji. A dlaczego? Bodnar i Siemoniak...

Znajomi z X wrzucają screeny z audycji telewizyjki Kaczyńskiego. Russpublika jest chyba oglądana wyłącznie przez najgłupszy pisowski elektorat oraz z ciekawości przez fanatycznych wyborców Donalda Tuska. Ja nie tracę czasu na disco polo i muzykę poważną jeśli lubię rock i pop ale każdy ma jakieś hobby. Jeśli o mnie chodzi- od Russpubliki wolę posłuchać pracy młynka do kawy, wydaje sensowniejsze dźwięki. Zadowolone z siebie towarzystwo komentowało w studio wejście mundurowych do domu pisowskiego radnego podejrzewanego o nielegalne posiadanie broni. Ja poradzę sobie z takimi Majdzikiem, z takim Ziemkiewiczem wspomaganym przez niegramotnego Pereirę czy innego przygłupa, ale może nie dać rady prokurator Ewa Wrzosek czy inna kobieta. Władza nic z tym nie robi. Rozumiem, że na czele KRRiTV stoi niejaki Świrski z nadania PiS, ale są inne sposoby by Russpublikę przywrócić do porządku. Póki nie jest jeszcze za późno.

Długo trwa przywracanie tej praworządności panie premierze. Często odnoszę wrażenie, że to dzieje się tylko w teorii. Tchórzom marzy się rozlew krwi, chcą wypchać swoich wyznawców i widzów na ulicę, sami bojąc się samotnie wyjść. Tacy to są bohaterowie. Dobrze im idzie załatwianie swoich interesów czyimiś rękami, a państwo biernie się temu przygląda. 



wtorek, 18 marca 2025

Zniszczyć prokurator Wrzosek

Kobiety nie mają lekko w polityce, znajdują się miedzy młotem a kowadłem. Panowie liderzy najchętniej widzieliby je w kuchni, przy garach, przy dzieciach albo w łóżku. Jeśli jednak namaszczona przez lidera wybije się na samodzielność i zacznie zyskiwać na popularności zostawiając w tyle lidera- biada jej. 

Posłanka Magda Filiks była zaczepiana w Sejmie przez Dariusza M. Zachodzę w głowę: jak to się dzieje, że kobietę zaczepia siedzący obecnie w areszcie jegomość a żaden z jej kolegów- posłów nie stanął w jej obronie? To samo miało miejsce wczoraj kiedy prokurator Ewa Wrzosek wyszła do wyznawców Jarosław Kaczyńskiego. "Wizjoner" ulotnił się jak ją zobaczył. Zwiał!  On, podobnie jak wzorujący się na nim Ziobro, jest tchórzem i woli załatwiać sprawy rękami swoich ludzi. Chory z nienawiści tłumek pokrzyczał (wśród manifestujących wypatrzyłem m.in. skazanego za łamanie prawa Mariusza Kamińskiego i paru innych, którzy w przyszłości usłyszą zarzuty) wygrażając pani Ewie. A ona wyszła i nie zważając na idiotów z telewizji Kaczyńskiego udających dziennikarzy odpowiadała na pytania. I na ich kłamliwe tezy. SAMA. Bez wsparcia i pomocy. Zrobiła dobra robotę, bo anonimowe przygłupy na portalu X pieniły się ze złości przez pół nocy.

W grudniu 2024 roku Adam Bodnar odwołał panią Ewę z Ministerstwa Sprawiedliwości i pozbawił ją stanowiska w Krajowej Radzie Prokuratorów. Nie spodobała mu się niezależna prokuratorka ośmielająca się stać na straży prawa i strzegąca go. Prześladowana i niszczona przez poprzednią władzę, Ziobrę i jego ludzi chyba nie spodziewała się takiego obrotu sprawy...Czasem odnoszę wrażenie, że deal między Ziobrą a Bodnarem ma miejsce i że nie jest to czcze gadanie i że domysły pewnych ludzi mają sens. Chcielibyście pracować ze skompromitowanymi prokuratorami łamiącymi prawo jak Ziarkiewicz, któremu przed długie miesiące włos z głowy nie spadł? Bo pan Bodnar chciał. Ba! I nadal chce!

Rzucam okiem na oświadczenie majątkowe pani prokurator złożone przez nią w dniu 30 kwietnia bieżącego roku: mieszkanie, trochę oszczędności w złotówkach i w walucie. Nie dorobiła się pani Ewa  służąc Temidzie. Nie przyjeżdża do pracy motocyklem za kilkaset tysięcy, nie ma kilku willi i nie jest milionerką jak niektórzy posłowie po zasiadaniu w ławach sejmowych po dwóch kadencjach.

Zastanawiam się, czy śledztwo w sprawie dwóch wież pani Ewa wzięła sama czy ktoś jej je podrzucił. Jeśli sama to doprowadzi je do pomyślnego końca Jarosława Kaczyńskiego w polityce. Jeśli zrobił to Bodnar, Korneluk albo szef tego przerażonego rzecznika prokuratury z Ul. Chocimskiej- to proszę uważać na siebie pani Ewo. Bo w tym drugim przypadku została pani rzucana na pożarcie i jak sobie pani poradzi to wiele piersi wypnie się do odznaczeń. A jeśli nie poradzi- to tak miało być.

Przed laty w "Hybrydach" brałem udział w promocji książki Aleksandry Jakubowskiej, nazywanej "Lwicą lewicy". Później pani ta, skazana za udział w aferze Rywina związała swoje życie z politykami i mediami udającymi prawicę. Dziś przyjmowana z honorami przez ludzi Kaczyńskiego- podobno w jakiejś stacji prowadzi swój program- orzekła, że "Ewa Wrzosek to wyrachowana osoba która mści się, bo przez 30 lat nie zrobiła kariery". Nie dorobiła się i nie dała soba sterować ani Ziobrze ani Bodnarowi.

Kiedyś kupiłem dwie książki pani Jakubowskiej, nawet było mi jej szkoda jak była ciągana po sądach. Cóż, taka z niej lwica lewicy jak i cała ta ich lewica.


niedziela, 16 marca 2025

Barbara Skrzypek nie żyje

Zmarła Barbara Skrzypek, prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego. Pani Basia dokonywała selekcji gości


którzy na Nowogrodzkiej mogli trafić przed oblicze szefa PiS, poza tym robiła z nim interesy. Dużo wiedziała, widziała i słyszała.

Ludzie rodzą się i umierają, nic w tym dziwnego ale nie dla PiS, presstytutek opłacanych z Funduszu Sprawiedliwości i dla telewizyjki Kaczyńskiego. Zamach, morderstwo, zabójstwo; reżim Tuska zamordował z bodnarowcami ukochaną wychowawczynię szefa kampanii "obywatelskiego" kandydata na prezydenta. Trudno o większe idiotyzmy i głupoty. Dziwię się, że nie poleciały zapowiedzi pozwów sądowych pod adresem głoszących te brednie. Pozwolono Kaczyńskiemu i jego ferajnie na wiele a oni sądzą, że mogą wszystko, włącznie z rzucaniem oskarżeń i kłamstw pod adresem swoich politycznych przeciwników. 

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1784440,1,tajemnice-pani-basi-od-prominentow-prl-do-sekretariatu-kaczynskiego.read

Barbara Skrzypek za komuny była m.in. sekretarką gen. Michała Janiszewskiego, w pewnym momencie człowieka nr 2 w Polsce rządzonej przez Wojciecha Jaruzelskiego. Czy kreujący się dziś na weterana walki z komuną sam wziął panią Basię za sekretarkę czy raczej była ona jego oficerem prowadzącym? Wzięlibyście za prawą rękę kogoś od Jaruzela? 

Kaczyński i pracujące dla niego przygłupy wyciągają swoim politycznym przeciwnikom przeszłość ich przodków. Przy czym starannie zapominają o przeszłości swoich ludzi.



środa, 12 marca 2025

Rafał Trzaskowski moim prezydentem

Sporo wodo upłynęło w pobliskiej Wiśle kiedy napisałem tekst na swoim blogu. Takie jest życie: zmieniają się priorytety, zainteresowania. Tylko kobieta ta sama od 13 lat :) W tej kwestii jestem zdecydowanym konserwatystą. 


Postanowiłem napisać dziś małe co nieco z dwóch powodów. Powód pierwszy: odpowiedzieć pewnemu przygłupowi usiłującemu napisać idiotyczne komentarze pod moimi archiwalnymi notkami. Powód drugi: by zachęcić do głosowania w nadchodzących wyborach prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego. Idiocie napiszę i tutaj, bo na platformie społecznościowej gdzie udzielam się od pewnego czasu banuję anonimowych troli i przygłupów: treści na tym blogu są moderowane. Nawet siedząc z dala od komputera otrzymuję powiadomienia, że ktoś chce skomentować moją notkę na blogu. I to ja muszę dany komentarz zaakceptować by był widziany pod notatką. Proste jak orientacja Jarosława Kaczyńskiego i uczciwość Dariusza M. od ziobrystów!

Zachęcam do głosowania na Rafała Trzaskowskiego na którego po raz kolejny oddam głos: 5 lat temu poszedłem Trzasnąć, ale nie udało się, prezydentem na drugą kadencję został Andrzej Duda. Chociaż... z maili Dworczyka wynika coś innego. Przeciwko Trzaskowskiemu zaprzęgnięto całą pisowską propagandę i niby prywatne i obiektywne portale. Władza tak dbała o ich niezależność, że opłacała ich milionami z Funduszu Sprawiedliwości. I nieprawidłowości w tym Funduszu są chyba początkiem końca zuchów Zbyszka i jego ferajny. Dziś jest inna sytuacja, aż wstyd byłoby przegrać z kandydatem "obywatelskim" który bredzi niczym potłuczony o puciach i uciekającym Mentzenem. Co wrzucą filmik na X to pan Sławek biegnie. Po piwo?

Portal Twitter, obecnie X, stał się areną wymiany zdań, ciosów i poglądów. Moje dawne konto jest nieaktywne, wisi sobie, nie da się odzyskać na nim kontroli chyba że sam Elon to zrobi. Ten sam, któremu miejsce w szeregu pokazał szef naszego MSZ Radosław Sikorski. Sikorski o którym mówi się, że byłby lepszym kandydatem na prezydenta i lepszym prezydentem. Możliwe, ale startuje Rafał Trzaskowski. A skąd moje poparcie dla Rafała? "Kontrazlewej" nazywa się mój blog a ja publikowałem zawsze jako "Lewy_Prosty". Czas pokazał, że politycy udający polską lewicę mają z nią mniej wspólnego od polityków PiS udających prawicę. Proszę rzucić okiem na razemków Zandebrga: przecież to pośmiewisko o którym dziś już wiadomo, że zostało powołane na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. Ostanie głosowania w Sejmie uchylające immunitet posłom PiS tylko pokazało po czyjej stronie oni stoją, na pewno nie są z KO i z polską demokracją.

Czasy się zmieniają, moje zasadnicze  poglądy nie, a są one jasne: klechy do kościoła nie do polityki, jak chcecie politykować to na własny koszt a nie za pieniądze publiczne, udający polską prawicę robiący laskę Trumpowi- droga do Jackowa stoi otworem, marzący o zrobieniu drugiego Budapesztu w Warszawie- niech sobie do niego jadą, aczkolwiek rozpaczliwie walczący o utrzymanie władzy Orban wprowadził ceny regulowane. Kiedy kartki? 

Nie zaglądałem tu z innych powodów: pandemia, zmiana pracy przeze mnie i przez partnerkę, kupno mieszkania w Warszawie, skupienie się na swoich celach :) 

Przeszedłem zabieg wymiany soczewek w oczach (RLE). Miałem wysoką wadę wzroku (prawie +8 dioptrii), dziś czytam, piszę i pracuję bez okularów. Zdjęcia tarczy ze strzelania z Glocka 17(zdjęcie z prawej" i z karabinka Grot. Dystans 25 i 50 metrów. 


Regularnie odwiedzam strzelnicę i śmieję się z internetowych przygłupów, internetowej husarii pieprzących bez przerwy o Bogu, Honorze i Ojczyźnie, ale kiedy premier ogłosił DOBROWOLNE szkolenia wojskowe to wszyscy ci "rycerze Maryi" zawyli z oburzenia. 

Wybory już 18 maja. Wybierzmy mądrze prezydenta Polski. Ja zgłosuję na Rafała Trzaskowskiego





sobota, 15 sierpnia 2020

Rząd się sam wyżywi

Jak powiedział kiedyś Jerzy Urban. Politycy poszli dalej, prócz rządu wyżywi się także opozycja i partie polityczne, które będą jeszcze mocniej finansowane z kieszeni podatnika. 
Wczoraj głosując politycy byli w zasadzie jednogłośni. Poparto projekt znacząco podnoszący
wynagrodzenia polityków. Liczby robią wrażenie nie tylko w czasach prosperity która dawno za nami. 

Jak będą kształtowały się zarobki klasy politycznej? 

prezydent: 25 981 zł brutto marszałkowie Sejmu i Senatu: 21 984 zł brutto 
wicemarszałkowie Sejmu i Senatu: 17 987 zł brutto 
premier: 21 984 zł brutto ministrowie: 17 987 zł brutto wiceministrowie: 16 988 zł brutto wojewodowie: 14 989 zł brutto wicewojewodowie: 12 990 zł brutto posłowie 12 600 zł brutto 

Kluczowym punktem odniesienia będzie od teraz pensja podstawowa sędziego Sądu Najwyższego. To od niej będzie zależało, ile zarobią najważniejsi urzędnicy w kraju. Poseł lub senator będzie mógł zarobić 0,63 pensji podstawowej sędziego Sądu Najwyższego, a więc prawie 12,6 tys. zł brutto. To wzrost w stosunku do obecnych zarobków parlamentarzystów o ponad 40 proc. Do tego dojdzie nieopodatkowana dieta. Ta ma wzrosnąć ok. 100%! 

Nie chce mi się słuchać bredni wypowiadanych przez niektórych polityków obozu rządzącego nieudolnie uzasadniających konieczność podwyżek, aczkolwiek jedna opinia bardzo mi się spodobała. "Niskie wynagrodzenia powodują, że na funkcje wiceministrów startują przypadkowi ludzie". Niebywała wprost szczerość wystawiona kompetencji wszelkich Ozdób, Kalet i im podobnych juniorów! 

To nie koniec podwyżek. Więcej otrzymają też partie polityczne. Do dotychczasowego wzoru matematycznego w ustawie o partiach politycznych dopisano "x 1,5". To oznacza, że rocznie partie dostaną raza więcej niż obecnie. Będzie to wyglądało tak: 

PiS: 34,9 mln zł (wcześniej 23,3) 
KO: 29,8 mln zł (wcześniej 19,9) 
Lewica: 17,1 mln zł (wcześniej 11,4) 
PSL: 12,4 mln zł (wcześniej 8,3) 
Konfederacja: 10,2 mln zł (wcześniej 6,8)  

https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=9&NrPosiedzenia=16&NrGlosowania=19&fbclid=IwAR067nAxddBjvJcJ2qa4Wn-BGmQ5556N2lYtjmGm2nFyLOWS3W5JYXjKqR8 

Po wyborach prezydenckich nie brakowało głosów, że aby myśleć o zwycięstwie z PiS, KO musi szukać głosów w elektoracie prawicy. Jeśli chce to robić w taki sposób w jaki pokazała to wczoraj, głosując ręka w rękę z ludźmi Kaczyńskiego, to gratulacje za pomysł, za odwagę i za realizację. Kiedy chodzi o kasę, POPiS ma się świetnie! Borys Budka głosował za podwyżkami, to samo Jan Grabiec, Iwona Hartwich, Dariusz Joński, Małgorzata Kidawa-Błońska, Marcin Kierwiński, Maciej Lasek, Katarzyna Lubnauer, Grzegorz Napieralski, Sławomir Neuman, Barbara Nowacka, Agnieszka Pomaska, Krzysztof Truskolaski czy Paweł Zalewski. Lewica dzielnie starała się dotrzymać kroku prawicy, jedynie 7 posłów partii zagłosowało przeciw, przy jednym wstrzymującym się 39 było za. Pozytywnie zaskoczyła mnie Konfederacja: mimo posiadania w swoich szeregach dziwnych postaci, z którymi mi nie po drodze przyjęto drogę wolnościowców: całą jedenastka była przeciwna podwyżkom.

Cieszy mnie jedno: że w końcu opadły maski części, większej części opozycji. Jeszcze kilka dni temu bredzili o kryzysie, nadchodzącej recesji, udawali troskę o przyszłość Polaków (jesienią na pewno rozpoczną się upadłości pracodawców i zwolnienia pracowników), krzyczeli o wstrzymaniu nienależnych podwyżek m.in. dla górników, wczoraj pokazali, że co innego mówią a co innego robią. Zdaję sobie sprawę, że w polityce polskiej o ludzi honorowych dziś trudno, ale pewne zasady obowiązują, zwłaszcza opozycję. Apel do opozycji przeciwko podwyżkom wyglosił Donald Tusk. Trochę za późny. Tym bardziej, że jako szef Rady Europy były premier kasował duże wynagrodzenie w euro i jakoś mu ono nie przeszkadzało. 

Cieszy mnie i druga rzecz: człowiek, na którego oddałem głos w ostatnich wyborach parlamentarnych również głosował przeciw. Są jeszcze jednak ludzie, którzy nie zachowują się jak polityczne kurwy.


 


czwartek, 13 sierpnia 2020

Przestępstwo stanie się cnotą

Lech Wałęsa był wielokrotnym przestępcą, Mieczysław Wachowski dopuszczał się przestępstw. Pamiętne słowa Lecha Kaczyńskiego wygłoszone w 2001 roku znalazły swój finał w sądzie. Pomówieni dowodzili, że są krystaliczni jak łza, pomawiający twierdził z kolei, że to on ma rację. Minęło 19 lat i wychodzi na to, że niebawem zacznie się opłacać być przestępcą. Pod warunkiem, że należy się do PiS. 

Grupa posłów partii złożyła projekt ustawy zakładającej de facto bezkarność politycznych przestępców w czasie epidemii koronawirusa. Bo jak inaczej nazwać próbę wciśnięcia do prawodawstwa polskiego zapisu mówiącego, że nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe, lub byłoby istotnie utrudnione?
Konia z rzędem temu, kto potrafi wyjaśnić, jakiż to dziś obowiązuje interes społeczny? Domyślam się, że prawy i sprawiedliwy.

Zażartowałbym, że okupujący stołki lub szykowani na nie po rekonstrukcji rządu są tak tępi, że nie potrafią zrozumieć swoich obowiązków, ich zakresu, czy zaniechanie lub przekroczenie powoduje kolizję z prawem, ale to nie jest temat do żartów. 

Wcale nietrudno jest odgadnąć zamiary PiS. Politycy PiS wielokrotnie pokazali, że prawo traktują wybiórcze, jeśli akurat jest ono dla nich i dla interesu partii akurat wygodne. Skoro prawo mamy w d…, to naturalne jest, że można (i trzeba!) nasze przekręty zalegalizować. Minister Emilewicz wygadała się, że nadciąga poważny kryzys gospodarczy. Rząd jednocześnie nie szykuje już żadnych tarcz pomocowych, tymczasem na walkę z pandemią i odbudowę gospodarki trafią do Polski duuuże pieniądze z UE. Chwalił się tym nawet zazwyczaj mijający się z prawdą premier. Zagadka: co się z nimi stanie, do kogo trafią? No właśnie. Mam też inną hipotezę, najsłabszą: rządzący boją się, że kiedy ich czas minie komuś przyjdzie do głowy chęć rozliczenia afer z respiratorami, maseczkami, pakietami wyborczymi budową CPK, srebrnymi wieżami itp. i dlatego zawczasu próbują się zabezpieczyć. 

To nie jest próba usankcjonowania korupcji politycznej, to bezczelna próba zalegalizowania przyszłych i przeszłych przekrętów partii, rządu i polityków obozu rządzącego. Jak im się to uda, to nikt im nie udowodni, że białe jest biała a czarne jest czarne. 

Czekam na projekt ustawy stanowiący, że w okresie pandemii czyny pedofilskie księży zostaną również usankcjonowane a dopuszczający się ich przestępcy mogą liczyć na jeszcze większe wsparcie rządu i ministra sprawiedliwości. 

 

piątek, 7 sierpnia 2020

Bez żadnego trybu

Kiedy przyjdzie rano to będzie inny kraj” śpiewa Krzysztof Zalewski w swoim ostatnim hicie. 10 milionów Polaków oddając głos na Rafała Trzaskowskiego wierzyło, że powyborczy ranek po drugiej turze wyborów prezydenckich będzie nowym początkiem Polski. Niestety, płonne były to nadzieje. Również i moje. Pierwszy raz oddałem głos na przedstawiciela Platformy Obywatelskiej.

Wczoraj odbyło się zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję. Najgorszego i najsłabszego prezydenta w historii Polski. Jeśli komuś nie podoba się moja opinia niech usiądzie, ściągnie maseczkę, zaczerpnie powietrza i się uspokoi. Zdrowie przede wszystkim! Nie dawniej jak wczoraj na portalu społecznościowym wywiązała się pyskówka przy porównaniu prezydentów Kwaśniewskiego i Dudy. W ocenie katoprawicy Kwaśniewski jest be, bo pokazał się publicznie pijany. Sławoj Leszek Głódź, z którym pił wówczas prezydent jest wspaniały bo wspiera zjednoczoną prawicę, podobnie jak kochany jest Lech Kaczyński bez względu ile małpek zakupiła przed laty kancelaria prezydenta. Tak samo Andrzej Duda. Bo oni piją PO KRYJOMU, DYSKRETNIE. No cóż, pedofile w sutannach też robią swoje po kryjomu, a o bezpieczeństwo czuwających nad nimi biskupów zapewnia prokuratura. Patrz- biskup Janiak.

Rafał Trzaskowski jest miedzy młotem a kowadłem. Bo co on ma zrobić by nie przepadło te 10 milionów głosów? Są dwie możliwości. Pierwsza: walka o przywództwo w PO. Jednak czy to się opłaca i wyjdzie na dobre jemu i partii? Tylko patrzeć, jak po jego ewentualnym zwycięstwie odejdą pewni politycy i wylądują w naturalnym środowisku, jakim jest dla nich PiS… Druga opcja: założenie swojej partii. Casus Palikota czy Kukiza daje wiele do myślenia. Niestety podobnie jak ich koniec. Trzaskowski to jeszcze nie marka, ale gdyby udało mu się powtórzyć ruch Lecha Kaczyńskiego z 2001 roku. 4 miesiące przed wyborami odbył się kongres założycielski PiS, wstąpiło do partii wielu działaczy ze zdychającej koalicji AWS- UW i był to strzał w 10, PiS otrzymał niemal 10% głosów wyborczych. W partii Rafała Trzaskowskiego widziałbym m.in. Krzysztofa Brejzę, Marcina Kierwińskiego, Jana Grabca, Klaudię Jachirę, Joannę Muchę, Grzegorza Napieralskiego czy nawet i Donalda Tuska. Pytanie: czy oni by chcieli? To byłby przecież koniec PO. Tylko że w polityce pewni ludzie istnieją od lat, chociaż ich dawnych partii już nie ma. „Niech pan nie udziela rad! ” usłyszę zaraz. Zgoda, ale czasy się zmieniają, a PiS, Kaczyński i Duda ponownie są u władzy.

W ostatnim czasie dosyć głośno zrobiło się o mniejszościach seksualnych. Jawni przedstawiciele środowiska są szykanowani, PiS skierował przeciwko niektórym działaczom aparat państwowy za wieszanie tęczowych flag na stołecznych pomnikach. Wszystkie te ruchy mają służyć jednemu: odwróceniem uwagi od gejów i pedofilów działających dyskretnie w szeregach kościoła katolickiego. Bo dobry gej i pedofil to dla prawicy ICH pedał i zboczeniec. Pod warunkiem, że robi swoje po cichu, po kryjomu i najlepiej „lewactwu” . Kiedyś ktoś zostawił mi pytanie pod jednym wpisem czy jestem za adopcją dzieci przez pary homoseksualne. Nie, nie jestem i nie będę.

Wybory parlamentarne za 3 lata. Dużo to i mało. Na obecną chwilę nie zanosi się, by PiS nadchodzące wybory przegrał. Nie w Biedroniu widzę nadzieję, nie w Hołowni czy zbieraninie zwanej Konfederacją. Nadzieję widzę w 10 milionów Polaków, którzy oddali głos na Rafała Trzaskowskiego.