czwartek, 19 listopada 2015

Pitbull Kurski w telewizji

Pisałem jakiś czas temu, by telewidz przygotował się na całkiem nowe media narodowe. Nowe nadchodzi, z twarzą Jacka Kurskiego. Człowiek ten byli kiedyś dziennikarzami, ale szybko wyczuł, że pracując w mediach kariery nie zrobi, co innego w polityce polskiej. A nadzór nad mediami to wymarzona dla niego praca.

Kurski ma zbudować nową telewizję publiczną. Zabawne: szykuje się nocna zmiana, zmiana na gorsze czy jeszcze gorsze? By rozwiać wszelkie wątpliwości- fanem publicznej tiwi przestałem być, kiedy Ustawa o Radiofonii i Telewizji przez lat czyniła z niej upolitycznione,  sklerykalizowane medium traktowane przez kolejne rządy jako jeden z najważniejszych łupów wyborczych. PiS nie ukrywa, że poszedł w ślady swoich poprzedników, znane są już nazwiska dziennikarzy do odstrzału: na pewno nie starcą swoich programów panowie Cejrowski i Pospieszalski, tak hołubieni przez koalicję PO-PSL.

Telewizja publiczna nie musi być dochodowa, twierdzą politycy PiS. I dochodowa nie będzie! Bo kto niby będzie oglądał brednie firmowane nazwiskiem Kurskiego? Członkowie redakcji katolickiej? Tych nieco ponad 5 milionów wyborców PiS, radiomaryjne babcie z dnia na dzień porzucą rydzyjkową telewizję, te kilkanaście tysięcy widzów zaprzestanie oglądania „niepokornej” telewizji Terlikowskiego i spółki? Oczami wyobraźni widzę ta ostoję kultury made in Kurski: kto podniesie rękę na Jarosława Kaczyńskiego to mu ją odrąbię, jak udawać katolickiego posła mając na boku kochankę, jak zabronić publikacja pewnemu tygodnikowi o niewygodnych acz prawdziwych faktach z życia prywatnego polityka… Można tak długo ciągnąć! Ciekawi mnie, czy Kurski załatwił wszystko z biskupami, czy aby na pewno prowadzi zgodną z nauczaniem kościoła katolickiego politykę prorodzinną?

Kurski, Kamiński, Macierewicz; panna posłanka Krystyna Pawłowiczówna zdążyła już napyskować na portalu społecznościowym, by zawistnicy trzymali się z dala od ICH rządu. Panno posłanko! Ma panie rację: to nie jest mój rząd, podobnie jak Duduś nie jest moim prezydentem! Do wielbienia go nikt mnie nie zmusi, na pewno nie taka ślicznotka inaczej, jak pani! Ten rząd jest rządem niecałych 5 milionów wyborców, z których wielu dało się nabrać jak nie na 500 złotych miesięcznie na dziecko, to na obietnicy powsadzania do więzień "aferzystów".

Chciałbym coś przypomnieć, przypomnieć pewne przepisy, które i poprzednia ekipa rządząca miała w tylnej części ciała.

ZASADY REALIZOWANIA PRZEZ TELEWIZJĘ POLSKĄ S.A. MISJI PUBLICZNEJ. To załącznik do Uchwały Zarządu TVP S.A nr 108/2005 z dnia 29 marca 2005 roku. A w nim same szmery-bajery. Dużo dobrych chęci. I tyle. A w nim:

 …nakaz zachowania wewnętrznego pluralizmu w programach publicznej radiofonii i telewizji możliwy jest do zrealizowania tylko pod warunkiem zachowania ich wyraźnego dystansu od aktualnego dysponenta politycznego…, … w poczuciu powinności wspierania budowy społeczeństwa obywatelskiego, promowania spójności społecznej i przeciwdziałania społecznemu wykluczeniu, wspierania rozwoju myśli twórczej, oraz zapewnienia zaufanego i wiarygodnego punktu odniesienia w świecie nadmiaru informacji…, … TVP służy społeczeństwu i przede wszystkim przed nim ponosi odpowiedzialność. Podstawową cechą programów i innych usług publicznych TVP , zgodnie z ustawowym wymogiem ich oferowania całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, jest powszechność dostępu i treści…,… TVP przedstawia ofertę programową adresowaną do wszystkich i do każdego. Odbiorcy, niezależnie od wieku, wykształcenia, stanu majątkowego i zarobkowego, powinni mieć możliwość znalezienia w programach TVP audycji odpowiadających ich gustom i zainteresowaniom. Oznacza to obecność w ofercie zarówno audycji dla widowni masowej, jak i mniejszościowej, w tym w odpowiedniej proporcji - audycji dla grup widzów często pomijanych przez nadawców niepublicznych…, … TVP zaspokaja potrzeby zarówno widowni masowej, jak i różnych grup społecznych, wspólnot i mniejszości…, … TVP dąży do wieloaspektowego przedstawiania zjawisk, stanowisk i poglądów; TVP unika sensacjonizmu, rażących uproszczeń i tworzenia nieuzasadnionego poczucia zagrożenia, pokazuje fakty i zjawiska w szerokim kontekście…, … audycje lub inne przekazy rozpowszechniane przez TVP nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, wyznanie, płeć lub narodowość…, … Programy i inne usługi publiczne TVP odzwierciedlają, w możliwie najszerszym zakresie, całą różnorodność opinii i przekonań oraz nurtów politycznych, filozoficznych, religijnych, naukowych i artystycznych…, … Jako instytucja służąca całemu społeczeństwu, TVP w swej działalności programowej - poza wyjątkowymi wypadkami, zwłaszcza dotyczącymi jej funkcji i roli - nie zajmuje własnego stanowiska

Gdyby wszystkie te puste zapisy były kiedykolwiek realizowane- nie mielibyśmy dziś nie tylko Kurskiego majstrującego przy telewizji, ale i klerykalnej prawicy przy władzy.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

środa, 18 listopada 2015

Zaiste, prawe to i sprawiedliwe ułaskawienie!

W pierwszych 100 dniach prezydentury Andrzej Duda odbył 45 wizyt krajowych i 10 wizyt zagranicznych, podpisał 106 ustaw i zawetował cztery, powołał 99 sędziów i wystosował 336 listów. Powołał także Radę Dialogu Społecznego i Narodową Radę Rozwoju. I co z tego wynika? Ano nic, efektów wizyt nie ma żadnych, bo co może dać Polsce wizyta głowy państwa (a raczej aparatczyka PiS) w Watykanie?

Wczoraj Andrzej Duda zastosował prawo łaski wobec 4 osób, funkcjonariuszy PiS oskarżonych w aferze gruntowej. Mariusz Kamiński, jeden z czwórki szczęśliwców nie musiał nawet oddychać z ulgą, moim skromnym zdaniem już po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich czuł się wygranym. Ktoś się dziwi prócz dziennikarzy, którzy sprawiają wrażenie jakby zbudzili się z ręką w nocniku? Niespodziewane ułaskawienie czytam wypociny jednego z drugim. Ludzie! Czyście wy powariowali, nie potraficie logicznie myśleć i wyciągać wniosków, czego się spodziewaliście, prawa zamiast Prawa i Sprawiedliwości?  Kto w tych mediach pracuje skoro ułaskawienie Mariusza Kamińskiego wywołało niemal szok u pseudodziennikarzy?

Ułaskawieni funkcjonariusze PiS śmieją się dziś wszystkim w nos, przede wszystkim politykom PO i... zdziwiłbym się, gdyby tego nie robili! Mariusz Kamiński był mocnym człowiekiem w PiS przed objęciem funkcji szefa CBA.  Niemal natychmiast po odwołaniu z funkcji szefa Biura Kamiński został mianowany przez Jarosława Kaczyńskiego wiceszefem PiS. Takich posad prezes nie powierza byle komu. Co z tego, że Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Mariusza Kamińskiego i jego trzech podwładnych o przekroczenie uprawnień, nielegalne działania operacyjne (w tym podsłuchy) oraz podrabianie dokumentów i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w tej sprawie, co z tego, że Donald Tusk głosił publicznie, że Kamiński nie był dobrym szefem CBA, skoro przez 8 lat rządów, przez pełne dwie kadencje politycy koalicji rządzącej zrobili absolutnie nic, by Kamiński poniósł konsekwencje? Bali się go, bali się PiS, bali się Kaczyńskiego? A jak skończyła się próba postawienia Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu? Premier i jej przydupasy miały ważniejsze sprawy na mieście.

Przeciwnicy PiS i Andrzeja Dudy usiłują argumentować, że prezydent złamał prawo. Studzi ich zapały b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski jasno dający do zrozumienia, że ułaskawienie nastąpiło zgodnie z prawem. A jeśli nie nastąpiło- to co się stanie? Zostanie wszczęta procedura odwołania prezydenta z urzędu, ktoś postawi go przed Trybunałem Stanu, ktoś się na niego poskarży? Odważy się ktoś sprzeciwić człowiekowi idącemu w ślady Lecha Kaczyńskiego? Kaczyńskiego, który ułaskawił szemranego wspólnika swego zięcia?

Jeśli do kogoś macie pretensje- miejcie je do swoich polityków, szanowni państwo. Do polityków PO i PSL kierujcie swoje żale i fochy za to, że ci przez 8 lat zachowywali się jak frajerzy!Ja natomiast mam żal do kogoś innego: do Aleksandra Kwaśniewskiego. Ówczesna głowa państwa podczas podróży zagranicznej została obrzucana jajami przez Kamińskiego i jego kompanów z Ligi Republikańskiej. Gdyby wtedy Kwaśniewski wydał dyspozycje funkcjonariuszom BOR by spuścili łomot szczurowatemu- różnie mogłaby potoczyć się kariera Mariuszka...

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

poniedziałek, 16 listopada 2015

Bojownicy islamscy to chorzy psychicznie

Zamachy terrorystyczne we Francji wywołały polityczne dyskusję i wielką falę sprzeciwu wobec przyjmowania przez Europę uchodźców islamskich. W Polsce widać gołym okiem, że zwolenników przyjmowania przybyszów z Państwa Islamskiego jest znacznie mniej od przeciwników. Jest dla mnie wielką zagadką, dlaczego osoby kojarzone z lewą stroną sceny politycznej, nazywające siebie lewicowcami kolejny raz chcą należeć do nic nie znaczącej mniejszości?

Francuzi są w szoku po zamachach dokonanych przez terrorystów Daesh, współczują im szefowie państw i obywatele innych krajów. Triumfują eurosceptycy, antyislamiści i prawica. A co robi polska lewica? Płacze nad przejawami ksenofobii, załamuje ręce nad wrogami islamu i wszystkimi tymi, którzy nie podzielają jej punktu widzenia. Ja nie podzielam i podzielać nie zamierzam: nie muszę z nabożeństwem wsłuchiwać się w słowa redaktora tej czy tamtej gazety, nie muszę zgadzać się z polityką szefów partii i partyjek, nie po drodze mi z ludźmi, którzy niby są areligijni, odrzucają katolicyzm a jednocześnie pałają przedziwną i niezrozumiałą miłością do islamu. Czy mam rozumieć, że osobom takim jak ja- bezwyznaniowcom nie widzącym w religiach, ich kapłanach i gusłach nic, co mogłoby mi pomóc i co mogłoby mi się przydać tzw. lewica będzie chciała w przyszłości zaproponować zamiennik, islam zamiast mej bezwyznaniowości? Czy ludzie ci tak obawiający się powiedzieć kilka słów prawdy o ekstremistach islamskich, o radykałach religijnych byliby w stanie spojrzeć w oczy rodzinom ofiar i powiedzieć, że ofiary nie poszły na marne, a Francja i inne kraje europejskie muszą przyjmować do siebie uciekinierów islamskich? Uciekinierów, wśród których mogą być terroryści. Wiem, wiem! Mogą być, ale nie muszą, ale… kto to zweryfikuje, kto sprawdzi, czy Al- Mikeles jest bezbronnym rolnikiem czy zaprawionym w bojach wojownikiem lub potencjalnym terrorystą- samobójcą? Kolejna sprawa: polskie społeczeństwo po francuskich zamachach na pewno nie stało się bardziej otwarte na uchodźców, to można mówić już o wrogości. W jaki sposób Donald Tusk chce zmusić Polaków do nie zamykania się na obcych przybyszów, jak on sobie wyobraża życie tych ludzi pośród wrogo nastawionego tłumu? W gettach?

Jeden z terrorystów, 29- letni Ismael Mostefai nie był uchodźcą, lecz przestępcą, podają media. Był obywatelem francuskim algierskiego pochodzenia. Tylko czy wznoszone przez niego okrzyki „Allach akbar!” podczas mordowania niewinnych ludzi miały algierski, francuski czy religijny podtekst? Decyzje o kształcie świata, Europy i Polski podejmują ludzie, którzy uchodźców islamskich widzą jedynie w telewizji. Decydenci ci mieszkają w rezydencjach, apartamentach odgrodzonych murami i ogrodzeniami przed przeciętnymi Kowalskimi. Zabawne: nas chcą zmuszać do bratania się z ludźmi obcymi nam pod każdym względem, a sami się od nas odgradzają. Czy to nie dziwne? Bardzo wygodnie jest nakazywać krajanom coś, czego samemu nie chce się robić…

 Nie chce uchodzić za rasistę, ksenofoba czy kogoś w tym stylu, ale jeśli kogoś zabolały, zdziwiły czy zszokowały moje słowa- nic na to nie poradzę. Francja jest krajem laickim, neutralnym światopoglądowo bynajmniej nie tylko na papierze.  I to właśnie sprawiło, że stała się celem terrorystów. Nie jakaś republika katolicka podporządkowana biskupom i Watykanowi, lecz wolny, świecki kraj!

Ewa Kopacz zapowiedziała, że Polsku musi kontynuować wojnę z terroryzmem. Tylko jak pani ex premier to sobie wyobraża, jak wyjaśni wstydliwy fakt, że Centrum Antyterrorystyczne przy ABW ma budżet w wysokości 30 milionów złotych, a taki Fundusz Kościelny 130 milionów? Gdzie tu sens i logika, gdzie troska o bezpieczeństwo? Wladimir Putin nawołuje do zawiązania koalicji w walce z ISIS, ale jego prośba zostanie odrzucona z obrzydzeniem m.in. przez włodarzy Polski. Skoro Paweł Kukiz wpatrzony w Jarosława Kaczyńskiego twierdzi, że zamachy we Francji są efektem „lewacko- liberalnej” polityki, to czego można się spodziewać?

Zabawne: żaden z polskich polityków nie głosi publicznie oczywistej prawdy, że za obecne kłopoty odpowiedzialne są w dużym stopniu Stany Zjednoczone: gdyby nie ich ingerencja w losy Iraku, Libii czy Syrii, nie byłoby Państwa Islamskiego, nie byłoby terrorystów Daesh, nie byłoby tylu ofiar. Na mocne, acz prawdziwe słowa zdobył się jedynie były wiceszef MON, gen. Waldemar Skrzypczak. Ale on, w odróżnieniu od polityków, potrafi zdobyć się na odwagę.

Ja nie zamierzam bawić się w hipokryzję, na portalu społecznościowym nie wrzuciłem na swój profil francuskiej flagi. Wszystkim pomstującym na mnie zadaję pytanie: a czy wy wrzuciliście flagę rosyjską po zestrzeleniu ich samolotu pasażerskiego, czy wrzucacie flagi innych państw, których dotyka tragedia? No właśnie… Ruskim się należało, co? Tak myślicie i to nie po cichu?

 Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

czwartek, 12 listopada 2015

Koalicja PiS- Episkopat objęła rządy

Czytelnicy z pewnością pamiętają histeryczne wypowiedzi polityków katoprawicy, kiedy w Sejmie podejmowane były kwestie światopoglądowe? PiS i jego przystawki wspierane przez kler ujadały, że są to kwestie marginalne, że są tematami zastępczymi i nie warto na nie tracić czasu. Po zwycięskich dla PiS wyborach okazało się, że są to kwestie kluczowe dla partii Kaczyńskiego. Prezes ogłosił urbi et orbi, że Polska jest w fatalnym stanie i że trzeba ją odbudować. Na brygadzistę budowy namaścił Beatę Szydło, nieistotnego polityka przemawiającego 11 listopada w Krakowie na pisowskiej imprezie bodaj jako czwarta w kolejności.

Oczami wyobraźni widzę dźwiganie Polski z ruin: miliony na geotermię i biznesy Rydzyka, nowe kościoły, działki oddawane za frico klechom, kolejne darowizny wciskane biskupom i coraz większe sumy na Fundusz Kościelny. Wszystko to z błogosławieństwem episkopatu: modły za PiS wznosił kumpel Juliusza Paetza- Marek Jędraszewski, z kolei Stanisław Dziwisz dał do zrozumienia, że Polakom narzucono mnóstwo ustaw niezgodnych z wolą boża (czytaj: nie napisanych pod dyktando biskupów).

Zadłużenie Polski, deficyt, bezrobocie, niskie świadczenia emerytalne i rentowe, brak mieszkań nie tylko dla młodych? A kogo to obchodzi w PiS? Są inne priorytety!

Pierwszy: religia na maturze. Bo czego Polsce najbardziej potrzeba, jak nie młodzieży chwalącej się dobrym wynikiem maturalnym z katechezy? Dolina Krzemowa marzy o takich wykształciuchach!

Drugi:: zaprzestanie refundacji programu in vitro i całkowity zakaz zapłodnienia pozaustrojowego. Przecież nie od dziś wiadomo, że zarodek i zygota są oczkiem w głowie kleru, ale kiedy trzeba wspomóc życie już istniejące- prędzej znajdziesz wiatr w polu niż niosącego pomoc finansową księdza! Nowy minister zdrowia spełni oczekiwania biskupów: w opinii Konstantego Radziwiłła metoda zapłodnienia pozaustrojowego budzi poważne wątpliwości etyczne, bo naraża się nowo tworzonego człowieka na śmiertelne zagrożenie, na bardzo wysokie ryzyko utraty życia.

Trzeci: zmuszenie Polaków do większej dzietności. Bo kto utrzyma stado nierobów „pracujących” na Wiejskiej, kler, zakonnice i ubezpieczonych z KRUS? Wspomniany Radziwiłł podkreśla, że powszechny dostęp do procedury in vitro nie jest lekiem na obecne problemy demograficzne, ponieważ za jej sprawą może się urodzić stosunkowo niewiele dzieci. Dlaczego od razu nie przyjąć wzorców narzuconych przez kler katolickich w zapyziałych, biednych krajach afrykańskich? Niejaki Terlikowski bredził, że seks zakończony poczęciem jest połączeniem przyjemnego (orgazm) z pożytecznym (ratujemy Europę przed inwazją islamską).

Czwarty: całkowity zakaz aborcji. Kaja Godek- taka pani odczytująca w Sejmie z kartki nakreślone przez kler postulaty- stawia siebie za osobę która wie, co dla wszystkich Polek jest najlepsze. Bogdan Chazan będzie wspierał tą panią w działaniach.

Piąty: krzyż przed pałacem prezydenckim i pomniki poświęcone ich prezydentowi tysiąclecia, Lechowi Kaczyńskiemu.

Szósty: biskupi i kler katoliccy objęci immunitetem. Mówić o nich można w samych superlatywach, wolno powoływać się nań, cytować, ale niech nikt nie śmie się ich krytykować! Andrzej Duda pokazał, jak rozumie model państwa, którego jest prezydentem: odznaczenie Henryka Hosera za „wybitne zasługi dla kościoła katolickiego w Polsce” wzbudza uśmiech politowania i zażenowania. Sądziłem, że za takie wyczyny odznaczenia przyznaje swoim funkcjonariuszom władza kościelna, papież, a tu taka niespodzianka!

Beata Szydło zapowiedziała rozpaczliwie, że teraz priorytetem jest po 500 zł. na dziecko. Może nowy marszałek Sejmu zaproponuje modły, bo z pustego to i Salomon nie naleje? Gmach przy Wiejskiej  nie takich cyrków był już świadkiem…

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

środa, 11 listopada 2015

Testament Polski Walczącej

„Patrioci” zapraszają na burdy na 11 listopada. Burdy są przez nich nazywane marszem niepodległości. Pisałem przed laty, że faszyzm, nacjonalizm i dewotyzm to nie patriotyzm i tak to nie spodobało się różnym nawiedzonym osłom, że ujadali na pewnym katoprawicoym portalu robiącym dziś za internetową tubę PiS przez kilka dni! Przy okazji wyszło na jaw, jakim językiem posługują się ci „patrioci” i jak kochają bliźniego swego.

Hymn czyli „Mazurek Dąbrowskiego”, godło z orłem białym w koronie, biało- czerwona flaga są symbolami Rzeczypospolitej Polski. O krzyżach i symbolach religijnych nie ma nawet słowa! Farbowana lewica, przede wszystkim SLD, która w atmosferze kompromitacji została wykopana z Sejmu, przez lata blokowała wszelkie inicjatywy lewicowe, postkomunistyczni aparatczykowie patrzyli krzywo na nowe stowarzyszenia i partie polityczne i robili wszystko, by zniszczyć je w zarodku. Jakie symbole dinozaury SLD mogą przekazać swoim następcom, jaką spuściznę? Tęsknotę za PRL i PZPR? Wprowadzony sztandar? To se ne vrati! Opowiadanie, że lewica jest w Polsce potrzebna jest przyjmowane przez młodych ludzi wzruszeniem ramion, ostatnie wybory były tego dowodem.. Bo co niby może im zaoferować lewica: skompromitowanych Palikota i Millera czy ciepłe kluchy pokroju Nowackiej? Młodzi lubią agresję, również w polityce! Stawiają na ludzi dalekich od kompromisów, dyplomacji i usypiających swoimi frazesami!

"Patrioci” otoczeni falangami i symbolami faszystowskimi zapraszają na swe „święto”. Ich cyrk, ich małpy, ich bohaterowie i ich symbole. Skoro stojący na straży Konstytucji kolejni prezydenci olewali ją ciepłym koczem, skoro koleni ministrowie sprawiedliwości nie doszukiwali się niczego złego w eksponowaniu faszystowskich gestów i symboli to mamy to, co dziś mamy. Mnie zastanawia, czy trzymający w dłoni jeden z drugim flagę z symbolem Polski Walczącej wie, co on oznacza? Czy zdaje sobie sprawę, co swoimi łapskami profanuje?  Czy zapoznali się ci ludzie z testamentem Polski Walczącej, z celami wojennymi Polski i programem Polski Walczącej, czy mają w ogóle wiedzę na ten temat?

Cele były następujące:

1. Walka z Niemcami aż do ostatecznego ich rozgromienia.
2. Odbudowa niezależności i suwerenności Polski oraz jej integralności terytorialnej.
3. Urzeczywistnienie w Polsce po wojnie pełnej demokracji społecznej i politycznej w miejsce zbankrutowanego systemu sanacyjnego.
4. Zabezpieczenie suwerenności i rozwoju Polski oraz innych mniejszych narodów, żyjących między potęgami Wschodu i Zachodu przez dobrowolny związek demokratyczny równouprawnionych narodów Europy Środkowej.
5. Pokojowe współżycie z Rosją i porozumienia z nią dla wspólnego zabezpieczenia przed przyszłą agresją niemiecką.
6. Pełna demokracja międzynarodowa, czyli światowa organizacja pokoju, oparta na porozumieniu wszystkich państw demokratycznych i równouprawnionych narodów.

W deklaracji Krajowej Reprezentacji Politycznej z dn. 15 VII 1943 r.] oraz w deklaracji Rady Jedności Narodowej z dn. 15 III 1944 r. sformułowany został program Polski Walczącej, którego naczelnymi postulatami były:

1. odzyskanie niezależności i suwerenności
2. swobody demokratyczne
3. reforma rolna
4. poprawa bytu mas pracujących i udział ich w rządach
5. samorząd terytorialny, gospodarczy kulturalny
6. odzyskanie ziem na Zachodzie
7. nienaruszalność granicy wschodniej
8. związek narodów Europy Środkowej
9. sojusz z demokracjami Zachodu i dobre stosunki z ZSRR
10. prawdziwa demokracja międzynarodowa

Program demokracji polskiej wg Polski Walczącej:

1. Demokracja to pozostawiona najszerszym warstwom narodu swoboda wyboru ustroju społeczno-politycznego oraz światopoglądu, z którego on wypływa.
2. Demokracja to wolność określona trafnie w Karcie Atlantyckiej jako wolność od strachu i od głodu, wolność osobista, wolność słowa i przekonań.
3. Demokracja to równe prawa dla wszystkich grup politycznych, czy to zachowawczych, czy radykalno-postępowych, o ile nie nadużywają one swobody zrzeszenia się dla szerzenia anarchii czy też narzucania innym swych poglądów siłą.
4. Demokracja to rządy większości wyłonione w drodze swobodnych wyborów, odbywających się przez pięcioprzymiotnikowe powszechne głosowanie.
5. Demokracja to rząd prawa, czyli praworządność obowiązująca zarówno rządzących, jak rządzonych, a zabezpieczająca tak wolność obywatelską, jak autorytet władzy.
6. Demokracja to sprawiedliwość oparta na zbiorowym poczuciu słuszności, przyznającym każdej jednostce, warstwie pracującej i narodowi prawo do warunków życia zapewniających im nie tylko materialną egzystencję, ale i wszechstronny rozwój ich możliwości twórczych.
7. Demokracja to system zbiorowego bezpieczeństwa, w którym wszystkie państwa wyrzekają się użycia siły i zobowiązują się podporządkować decyzjom międzynarodowych organów, wypływających z obiektywnych norm prawa międzynarodowego
 8. Demokracja to uznanie i zabezpieczenie równych praw mniejszych i większych narodów, aby ukrócić raz na zawsze dążenie mocarstw do hegemonii nad innymi narodami i do podziału świata na strefy wpływów. W swych stosunkach z Rosją naród polski nie żąda niczego więcej, jak poszanowania przez nią tych podstawowych zasad demokracji, o których ocalenie walczyły przez 5 i pół lat wszelkie miłujące wolność narody.

I najważniejsze- Testament Polski Walczącej:

1. Opuszczenie terytorium Polski przez wojska sowieckie oraz przez rosyjską policję polityczną.
 2. Zaprzestanie prześladowań politycznych, którego dowodem będzie:
a) zwolnienie skazanych i uwięzionych w procesie moskiewskim,
b) amnestia dla więźniów politycznych oraz dla wszystkich żołnierzy AK i dla tak zwanych] „oddziałów leśnych”,
c) powrót Polaków wywiezionych w głąb Rosji i likwidacja obozów koncentracyjnych przypominających smutnej pamięci metody totalizmu niemieckiego,
d) zniesienie systemu politycznego, znajdującego wyraz w istnieniu tak zwanego Ministerstwa Bezpieczeństwa.
3. Zjednoczenie i uniezależnienie Armii Polskiej przez:
a) spolszczenie korpusu oficerskiego w armii gen. Rola-Żymierskiego,
b) honorowy powrót z bronią wojsk polskich z zagranicy,
c) połączenie w jedną całość i na równych prawach armii z zagranicy oraz b. Armii Krajowej z armią gen. Żymierskiego.
4. Zaprzestanie dewastacji gospodarczej kraju przez władze okupacyjne.
5. Dopuszczenie wszystkich polskich stronnictw demokratycznych do udziału w wyborach pięcioprzymiotnikowych.
6. Zapewnienie niezależności polskiej polityki zagranicznej.
7. Stworzenie pełnego samorządu terytorialnego, społeczno-gospodarczego i kulturalno-oświatowego.
8. Uspołecznienie własności wielkokapitalistycznej i zorganizowanie sprawiedliwego podziału dochodu społecznego.
9. Zapewnienie masom pracujących współkierownictwa i kontroli nad całą gospodarką narodową oraz warunków materialnych zabezpieczających byt rodzinie i osobisty rozwój kulturalny.
10. Swoboda walki dla klasy robotniczej o jej prawa w ramach nieskrępowanego ruchu zawodowego. 11. Sprawiedliwe przeprowadzenie reformy rolnej i kontrola narodu nad akcją osiedleńczą na odzyskanych Ziemiach Zachodnich i w Prusach Wschodnich.
12. Oparcie powszechnego, demokratycznego nauczania i wychowania na zasadach moralnych i duchowych dorobku cywilizacji zachodniej i naszego kraju

I tak to wyglądało. Karta Atlantycka za najważniejsze cele uznano prawo wszystkich narodów do posiadania własnych rządów i własnego niepodległego państwa, do rozwoju gospodarczego i życia w pokoju po pokonaniu tyrani faszystowskiej.

Zdaję sobie również sprawę, że wiele stricte lewicowych postulatów PW może być szokiem dla niedoinformowanej katoprawicy. Bóg, honor, ojczyzna? Nie lepiej wyznać prawdę i mazać na transparentach hasła: kler- faszyzm- Watykan, szanowni „patrioci” i politycy katoprawicy? Nie zauważyłem, by testament PW był realizowany przez jakiekolwiek środowiska, partie czy polityków z pierwszych stron gazet, za to bardzo chętnie wycierają oni sobie gęby zafałszowaną i zmanipulowaną na swoje potrzeby historią. Wszyscy ci „patrioci” niech zapoznają się jak najszybciej z testamentem PW i wyciągną wnioski, czy aby na pewno postępują właściwie. A już wielką jest dla mnie zagadką, dlaczego jak najbardziej lewicowe postulaty nigdy nie są brane pod uwagę przez formowane co jakiś czas partie i partyjki o lewicowym czy centrowym zabarwieniu. Wstydzą się?

Czy członkowie Państwa Podziemnego zagłosowaliby ba PiS, czy ich duma pozwoliłaby na klękanie przed byle księdzem, czy wałęsaliby się po ulicach polskich miast z symbolami krzyża celtyckiego i falangi, wodzeni za nos za księży pokroju Małkowskiego? Szczerze wątpię.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Se(j)minarium na Wiejskiej

Trefny pokój sejmowy 143 (urzędowała w nich m.in. Unia Wolności, Samoobrona, Ruch Palikota) otrzymał klub Kukiz’15, dlatego słychać już głosy, że Paweł Kukiz pójdzie w ślady poprzedników i marnie skończy. Gabinet, w którym urzędował Janusz Palikot przypadł Zjednoczonej Prawicy: Adam Bielan wyznał, że w pomieszczeniu przeprowadzono egzorcyzmy. Sejm polski XXI wieku! Ministranci ze Zjednoczonej przytargali do Sejmu katolickiego księdza, ten zaś nie niepokojony przez nikogo zajął się robieniem głupców z naiwnych.

Egzorcyzmy? Nieczyste siły? Moce ciemności? Nie było jeszcze zaprzysiężenia Sejmu nowej kadencji, przed nami 4 lata klerykalnych ministrantów w sejmowych ławach, a oni już teraz nie próżnują, nie zasypiają gruszek w popiele, o nie! Znaleźli miejsce to i znajdą czas by się ośmieszyć i skompromitować. Nie sądzę, by takie postępowanie przysporzyło im zwolenników, ale czy ich ubędzie? Toż to ZP bazuje przede wszystkim na religijnych fanatykach i ciemnocie. Trzeba rozwinąć biznes egzorcyzmów, a ZP musi w jakiś sposób zapłacić za poparcie panów w sukienkach.

Zbigniew Ziobro przymierzany do ministerialnego stołka oznajmił, że woda święcona jest tu jak najbardziej wskazana, bo ZP chce funkcjonować w dobrym klimacie. Nie wyjaśnił Kojot, który święty poświęcił tą wodę, ja nie pytałem bo nie spodziewam się zadowalającej odpowiedzi. Kiedy Zbysiu wyda dyspozycje, by woda znalazła się na sali rozpraw polskich sądów, kiedy zaproponuje, by znalazło się dla niej miejsce w obu izbach parlamentu? No i najważniejsze: musi się ona zaleźć w biurze poleskim każdego polityka z szeroko rozumianego obozu prawicy! Toż muszą funkcjonować w dobrym klimacie- czyż nie?

Na ścianach lokalu po Palikocie zawisły krzyże, na półkach pojawiły się wizerunki świętych. Pokój sejmowy czy kaplica? Znajdzie się miejsce na Biblię w której czarno na białym jest napisane że Bóg zabronił używania obrazów, krzyży, medalików czy posążków do modlenia się a ludzi, którzy czynili tego typu praktyki – karał lub odwracał się od nich? Ale skąd ma niby to wiedzieć duet Adam- Zbysio?

Dziennikarze serwisu Flądry.pl wyrazili nadzieję, że posłowie lewicy "nie będą już nigdy wieść do piekła Polaków, faszerując ich piekielnymi kłamstwami i odwodząc od katolickiej wiary". Nie żądam od nich statystyk ilu Polaków trafiło do piekła i jakie rzekomo kłamstwa odwodziły rodaków od katolickiej wiary, bo „portal poświęcony” ma tyle wspólnego ze świętymi, co ja z mormonami.

Panu Bielanowi zasugeruję, by zaproponował emisję na żywo w nowym Sejmie audycje Radia Maryja, obowiązkowo na cały regulator, tak go słuchają moherowe babcie i by zaprosił do Polski szamana Bashoborę: niech odprawi ten facet egzorcyzmy w Sejmie, niech ciemny lud ma rozrywkę! Tylko czy jest sens całej tej szopki, skoro w Sejmie nie zasiadał jak dotąd ani jeden satanista?

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:) 


piątek, 6 listopada 2015

Rząd techniczny, kandydatka techniczna, przerwa techniczna

W najbliższych dniach przedstawię skład rządu, napuszyła się kilka dni temu wezwana do siedziby PiS Beata Szydło. Ośmiesza się kobieta tylko bo tajemnicą poliszynela jest, że nie ona ustala skład rządu, że wszelkie decyzje są przedstawiane jej do zaakceptowania. Jak się nie podoba to Brzeszcze czekają, Beata!

Nie odbędzie się dziś Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości, bo nie skończyliśmy konsultacji - powiedziała rzeczniczka partii, Elżbieta Witek. Jak podkreśliła, opóźnienie wynika z "przerwy technicznej", ale zapewniła, że rozmowy o składzie przyszłego rządu toczą się zgodnie z harmonogramem.
No jaka szkoda! Zupełnie przypadkowo zbiegło się to z medialnymi doniesieniami pewnego tabloidu, że politycy PiS i sprzyjający im dziennikarze mogli zostać nagrani w jednej ze stołecznych restauracji. Szanowni państwo, nie spodziewajcie się rewelacji po opublikowaniu nagrań, jeśli one w ogóle istnieją! Bo i niby o czym rozmawiali kaczyści? Może klepali zdrowaśki, może słuchali Radia Maryja, może dzwonili jedynie do mediów Rydzyka i potrzebowali do tego ustronnego miejsca? 

Ciekawiło mnie, dlaczego techniczny kandydat Piotr Gliński nie został namaszczony na marionetkowego prezesa, dziś już wiem: po prostu został jednym ze speców wesołej kompaniji Antoniego Macierewicza wyjaśniającej „zamach” smoleński. Nie za pomocą puszek i parówek, tym razem w ruch idzie drukarka 3D i sporządzony przez nią model Tu-154. Jak tak dalej pójdzie to technologią chłopaków zainteresuje się NASA i będą sprzedawali ją Yankesom za grube miliony!

Znalazł się jeden, jedyny ksiądz trzeźwo patrzący na cyrk made in PiS: ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski po dziś dzień nie szczędzi słów goryczy pod adresem prezesa PiS. Dlaczego? Bo pan prezes wystąpił na kijowskim Majdanie w cieniu czerwono-czarnych flag UPA. Duchowny przypomina również, że prezydent Lech Kaczyński nie chciał brać udział w uroczystościach ku czci pomordowanych Kresowian. Pamiętamy!

Czekam na ten rząd „expertów” którzy już wycofują się ze swoich obietnic wyborczych. I dobrze! Ciemny lud ich kupił, ciemny lud ich wybrał, toteż i ciemny lud najszybciej dostanie po dupie!

Georg Christoph Lichtenberg, żyjący przed wiekami krytyk sztuki, satyryk i aforysta mawiał, że wszystkie słabe rządy opierają się na tym, że kneblują mądrzejszej części narodu usta.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)