poniedziałek, 2 czerwca 2014

Klauzula sumienia po liftingu

„Plemnik też człowiek”- z napisu tej treści, nabazgranego na ścianie bloku nieopodal szkoły  śmialiśmy się z kolegami w jakimś 1991 roku. Minęło niecałe ćwierć wieku i okazuje się, że w Sejmie większość posłów uważa już zygotę za człowieka, niektóry chcą zmuszać zgwałcone kobiety do zakazu aborcji, a ilu z nich w plemniku widzi człowieka- strach pomyśleć. Ilu z nich jest za tzw. klauzulą sumienia, pod którą podpisało się ok. 3 tys. polskich lekarzy? Klauzulą, która jest de facto złamaniem i pogwałceniem praw pacjenta?

Mam to szczęście, że pracodawca wykupił dla mnie abonament w prestiżowym, prywatnym centrum medycznym, świetnie rozwijającym się m.in. za pomocą… funduszy europejskich. Tak, państwowa służba zdrowia ledwo zipie, a prywatna jest beneficjentem funduszy unijnych. Płacą symboliczną składkę, ale w każdej chwili, w każdym miejscu w kraju mogę umówić się na wizytę w oddziałach należnych do centrum medycznego i… jakoś nie spotkałem do tej pory ani jednego lekarza, który zasłaniałby się jakąś klauzulą, czy czymś w tym rodzaju. Ba! W gabinecie nie natknąłem się na krzyż katolicki, gwiazdę Dawida, obrazek JPII, posąg buddy czy jakikolwiek symbol jakiejkolwiek religii. Lekarze z placówek dawno już odkryli prawdę, że liczy się pacjent, a nie religia i jej bzdurne zakazy.

Od jakiegoś czasu trwają dyskusje nad tzw. deklaracją wiary podpisaną przez garstkę nawiedzonych lekarzy. Proponuję pójść za ciosem i rozwinąć myśli zawarte w tym pseudodokumencie, nie mającym mocy prawne. Sugeruję, by każdy lekarz wywiesił na drzwiach gabinetu- przede wszystkim prywatnego- pismo takiej oto treści:

„Wierzę w jedynego Boga, który jest połączeniem niewiasty i mężczyzny, bo tylko w ten sposób mógł stworzyć ich oboje na swoje podobieństwo. Uznaję, że ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne, dlatego odmawiam przeprowadzania operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich, usunięcia guzów nowotworowych, odmawiam przeprowadzania transfuzji krwi, przeszczepów, dokonywania jakichkolwiek operacji na ciele pacjenta. Człowiek gwałci podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie i eutanazja, dlatego nigdy nie dokonam aborcji ciąży kobiety pochodzącej z gwałtu, nie wypiszę recepty na środki antykoncepcyjne, nie wezmę udziału w zabiegu in vitro i nigdy już nie spowoduję śmierci pacjenta (jakby w Polsce w ogóle dokonywano zabiegów eutanazji- przyp. P.K.). Przyjmuję prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej, dlatego nigdy nie udzielę pomocy jawnej lesbijce, gejowi, czy osobie transseksualnej. Jedynie zakonnice less i księża homo mogą liczyć na moje usługi. Uznaję pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim, dlatego nagminnie, notorycznie, z premedytacją łamię Prawa pacjenta, powstałe w wyniku podszeptu ducha, bynajmniej nie świętego. Niczym jest dla mnie przysięga ojca medycyny, Hipokratesa i jego podstawowa zasada- przede wszystkim nie szkodzić, ponieważ człowiek ten nie był katolikiem. Zaręczam, że gdy w Polsce wejdzie w życie Karta praw podstawowych, zobowiązują się do jej nieprzestrzegania. Uważam , że larze katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem, dlatego na moją pomoc nie mają co liczyć ateiści, innowiercy, osoby areligijne. Jestem przeciwko ratyfikowaniu Konwencji ws. zwalczania przemocy wobec kobiet, nie ma czego u mnie szukać zmaltretowana, pobita, zgwałcona kobieta, jak również molestowane przez pedofilów, nie tylko świeckich, dziewczynki”.

 I tyle, drodzy Czytelnicy. Chociaż nie, jest coś jeszcze: pacjent ma prawo do opieki duszpasterskiej, ale dziwnym trafem nie spotkałem w prywatnych gabinetach rozmodlonych lekarzy kapelana na etacie. Rozumiem, szkoda prywatnych pieniędzy, na to stać jedynie bogate, państwowe szpitale.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

piątek, 30 maja 2014

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz... z klauzulą katolickiego sumienia!

Londyn poradził sobie szybko z zapędami religijnych fanatyków marzących o karierze w medycynie. Tzw. klauzula sumienia, która zabraniałaby religijnym fanatykom( w ich mniemaniu)  przepisywania i podawania środków wczesnoporonnych czy antykoncepcyjnych, nie obchodzi Królewskiego Kolegium Położnictwa i Ginekologii. Sygnał wysłany przez szacowne gremium jest jasny: szlaban na specjalizację. Chcesz powoływać się na sumienie? Proszę bardzo! W klasztorze, w seminarium duchownym, ale z dala od pacjentów oczekujących pomocy.

Istnieje jednak w Europie kraj, nazywa się Polska. Rządzony jest przez polityków nazywających siebie liberałami, w najgorszym wypadku umiarkowanymi konserwatystami. W Polsce dzieją się zabawne, acz idiotyczne rzeczy: bliżej nieokreślone „prawo naturalne”, nazywane boskim, stanowione pod dyktando biskupów katolickich, ma być nadrzędnym. Pisałem jakiś czas temu o pomyśle przyjaciółeczki zmarłego JPII, Wandy Półtawskiej, marzącej o narzuceniu studentom i lekarzom klauzuli sumienia. 6 punktów składających się na treść klauzuli dotyka przede wszystkim sfery intymnej człowieka, jego seksualności. Najgłupszy punkt deklaracji, drugi, mówi: ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na stronie http://przeswietl.pl/page/lekarze/ można odnaleźć gabinety katoprawicowych lekarzy, którzy dali do zrozumienia, że będą odmawiali ingerencji w ciało ludzkie. Śledząc specjalizacje tych paralekarzy, do głowy przychodzą zabawne wnioski: zaczęło się od antykoncepcji i środków wczesnoporonnych, a kto podpisał deklarację wiary? Dentyści, lekarze chorób układu pokarmowego, kardiolodzy, lekarze od chorób układu oddechowego! Jak to się ma do podawania środków wczesnoporonnych? A może, chodzi mi po głowie straszne podejrzenie, katoliccy lekarze od nóg, kręgosłupów i kiszek cichaczem oferowali w swoich gabinetach możliwość badań prenatalnych, traktowanych przez kościół katolicki jak grzech, jako pierwszy krok do aborcji? A może umożliwiali dokonywanie aborcji? W Polsce wszystko jest możliwe! Za odpowiednią cenę...

Ciekaw jestem, czy panie lekarki są konsekwentne w swoich postanowieniach, czy pozostały dziewicami? Skoro ciało ludzkie jest nienaruszalne?

Marzę o spotkaniu ze stomatologiem, który odmówi mi wiercenia w zębie, bądź usunięcia go. Oczami wyobraźni widzę spotkanie z pozbawionym racjonalnego myślenia medykiem, który sprzeciwi się wykonania operacji usunięcia wyrostka robaczkowego siostrzenicy. Ciekaw jestem reakcji katolickiego znachora, ośmielającego nazywać siebie lekarzem, gdy ten odmówiłby zgody na wykonanie przeszczepu ratującego życie któremuś z moich bliskich. Szykujcie sakiewki, pseudomedycy! Polacy wiedzą, gdzie walczyć o swoje prawa! Trybunał w Strasburgu nie podlega kontroli biskupów i episkopatu!

Historia z przeszłości:

 http://www.incet.uj.edu.pl/dzialy.php?l=pl&p=31&i=3&m=27&n=1&z=0&kk=44&k=250


Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

środa, 28 maja 2014

W Watykanie po staremu, pedofile w sutannach mają się dobrze

Papież Franciszek odwiedził Ziemię Świętą. Zagadką jest dla mnie, dlaczego o ten skrawek ziemi nie ubiegała się niesławna Komisja Majątkowa? Bo to poza granicami Polski? Toż Bóg jest wszędzie, jego królestwo nieograniczone, więc… Chyba, że członkowie Komisji bali się być posądzeni o antysemityzm.

Franciszkowi podróż nie wyszła na dobre, bo zaczął sypać wesołymi sloganami: oznajmił, że nie ma uprzywilejowanych księży i że nie ma tolerancji dla pedofilii w szeregach kleru. Argentyńczyk obwieścił radośnie, że już w czerwcu w Watykanie zostanie odprawiona msza, na którą zaproszone zostaną ofiary księży pedofilów z różnych stron świata. Nie wiadomo, czy dotrą ofiary z kraju świętego JPII, bo kto miałby opłacić im podróż? Niestety, mszę odprawi sam papież, wielebny Wesołowski miał rzekomo odmówić poprowadzenia celebry z uwagi na zły stan zdrowia i nieuregulowane życie płciowe… Poza tym, wedle słów biskupa Tomassiego, Wesołowski źle się czuje po dotkliwej karze jaka go spotkała. Co to za kara? Ano… wymazano twarz arcybiskupa z pewnej fotografii, na której znajdował się w otoczeniu wysokich rangą dostojników kościelnych.

Zero tolerancji? Chyba dla ofiar kleru, chciałoby się rzec. W Polsce nie brak polityków mających mediom za złe, że o problemie pedofilii wśród kleru w ogóle się pisze i mówi! Ci sami politycy jednocześnie oskarżają ofiary, że niby same sobie winne, że prowokowały duchownego itp. Cicho sza, nic nie mówić, nic nie widzieć, nic nie słyszeć to recepta katoprawicy na pedofilię wśród księży. O czymś takim, jak celibat, dawno już katoprawica zapomniała. Za słowami Franciszka nie poszły czyny: z Watykanu nie zostali przepędzeni Wesołowski i jego koledzy, ukrywający się przed wymiarami sprawiedliwości krajów, w których dopuścili się lubieżnych, zbrodniczych czynów. Papież ich chroni, zapewnia wikt i opierunek i dba, by włos z głowy im nie spadł. Jak to będzie wyglądało przy tej szumnie zapowiadanej mszy, w której mają wziąć udział seksualne ofiary księży?

Celibat nie jest dogmatem wiary, jest regułą życia, obwieścił Franciszek. Czyż to nie zachęta dla niezdecydowanych księży, by nieludzki, nienaturalny celibat łamać, czy też sygnał dla zaprawionych w bojach klechów, że w zasadzie nie czynicie nic złego, nie grzeszycie?

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:) 

poniedziałek, 26 maja 2014

Eurowybory: Koniec Europy Plus, koniec Janusza Palikota?

Wybory do euro parlamentu zakończone. Radość dla jednych, smutek dla drugich. Większość Polaków kolejny już raz dała świadectwo, że oddała pole mniejszości: w niedziele do urn poszło raptem 23.30% uprawnionych. Lenistwo, czy raczej pogodzenie się wmawianym, kłamliwym poglądem lansowanym przez media, że nic od Ciebie nie zależy, wyborco?

Wyborcy zdecydowali, wybory wygrała partia Jarosława Kaczyńskiego:

PiS- uzyskał 32,33% głosów
PO- 31,34%
SLD-UP- 9,54%
PSL- 7,21%
NP- 7,06%
Poza progiem znalazł się prawicowy plankton Ziobry, Gowina, narodowców, oraz Europa Plus.

Nieliczni Polacy biorący udział w wyborach postawili m.in. na Bolesława Piechę, Andrzeja Dudę, Zdzisława Krasnodębskiego, Janusza Korwina- Mikke, Karola Karskiego , Zbigniewa Kuźmiuka, Annę Fotygę, Ryszarda Legutkę, Kazimierza Ujazdowskiego, Julię Piterę, Beatę Gosiewską, Jadwigę Wiśniewską czy Michała Boniego. Nie ma co udawać i dowodzić, że Polska jest otwartym, proeuropejskim, nowoczesnym państwem, skoro wygrała konserwa, chodząca na pasku kleru. Nawet boję się myśleć, ile skapnie kościołowi katolickiemu po zwycięskich dla prawicy wyborach, co obiecano klerowi za poparcie, ile zostanie wyrzuconych w błoto budżetowych pieniędzy?

Dziwią wyniki wyborów? Nie. Polakom wmówiono, że od nich nic nie zależy, a media, opanowane przez klerykalną prawicę, lansują obraz Polski podzielonej między strefę wpływów PO i PiS, czyli prawicę i prawicę. PiS wygrał minimalnie, ale jaka to alternatywa dla PO? Żadna. Kaczyński ustami Hofmana będzie puszył się przez najbliższe tygodnie, że to on wygrał, że pokonał Donalda Tuska. Stłumi przejawy jakiejkolwiek opozycji w PiS, jego pozycja się wzmocni. Mam podejrzenia, że do PiS zechcą wracać synowie marnotrawni- Kurski, Ziobro, Cymański. Ale komu będą tam potrzebni?

PO otrzymała żółtą kartę od wyborców, tracąc 6 eurodeputowanych, PiS zyskał 4 mandaty. Tyle że wyborcy głosowali nie na podstawie efektów pracy europosłów w Brukseli, lecz przez pryzmat własnego podwórka. Niestety, mało kto interesuje się tym, co się dzieje w Brukseli. Czy PO zmobilizuje się przegraną? Nie sądzę. Skoro do Brukseli dostały się postaci pokroju Zdrojewskiego, to znak, że wyborcy PO bez problemu stawiają na skompromitowanych polityków i zamiast odesłać ich w niebyt, dziękują suto opłacanym euro mandatem. Zresztą I Donald Tusk, i Jarosław Kaczyński krzywdy sobie nie robią i nie zrobią, POPiS ma się w najlepsze: od 2005 na zmianę sprawują władzę rozdając karty w polityce. Będą dbali, by nie uległo to zmianie.

SLD-UP na podium. Jacyś lewicowi wyborcy jednak są w Polsce. Leszek Miller umiejętnie wykorzystał fakt, że to on wprowadzał Polskę do UE, nie wysilał się zbytnio i… to wystarczyło do zajęcia miejsce na „pudle”. Miller ma prawo cieszyć się z niezłego wyniku bo potrafił przekonać na oddanie głosu na lewice, mimo że lewicą jest ona już tylko z nazwy. Miller będzie mógł mówić, że obrał właściwą drogę, że on miał rację, a nie miał jej jego największy rywal i wróg, Janusz Palikot.

Dziadków z PSL nie mam zamiaru oceniać. Kilku klerykałów, bez pomysłu i koncepcji na Europę i na Polskę spełniło swe marzenie: mandaty w Brukseli. Złośliwi mówią, że wystarczyły głosy działaczy i rodzin PSL zatrudnionych w budżetówce, by zyskać mandaty. Może tak jest, może nie…

Korwin w Brukseli? Wolę podstarzałego, pajacującego faceta w muszce w Europarlamencie od Ziobry, Gowina czy narodowców. I tyle.

Europa Plus poza Europarlamentem. Kto jest zdziwiony? Głosowałem na E+, mam czyste sumienie. Żółta kartka dla PO, czerwona dla Twojego Ruchu, niestety. W 2011 na Ruch Palikota głosowało 1 439 490 wyborców, w niedzielę zaś raptem 212 157. Wystarczyło na wynik na poziomie 3,44%. To porażka E+. Pamięta ktoś o tworze LiD, który firmował przed laty swoją twarzą Aleksander Kwaśniewski? Po latach historia się powtórzyła, tyle że wtedy LiD dostał się do Sejmu, a E+ wylądował pod kreską i w Brukseli go nie będzie. Janusz Palikot musi wyciągnąć wnioski z porażki, na którą złożyło się kilka spraw. Przede wszystkim niepotrzebnie robił umizgi do Kwaśniewskiego, błędem było przyjęcie do partii b. działaczy SLD. Po co komu oni? Wyborca Palikota z 2011 roku nie jest głupi, nie da sobie wcisnąć kitu, a skompromitowanych polityków rodem z SLD w szeregach TR nie chce! Współpraca z Pawłem Piskorskim od początku wyborcom Palikota się nie podobała. Wojna z Leszkiem Millerem i SLD- na co komu ona potrzebna? Komentowanie poczynań narodowców- zostawcie to rządowi! Rozstanie z Ryszardem Kaliszem może okazać się za późne: niedoszły eurodeputowany oskarża Palikota o zbyt dużą ilość akcentów antyklerykalnych w kampanii wyborczej. Gdzie je pan Ryszard widział, w swoich spotach? Albo antyklerykalizm, szanowni państwo, albo obłuda, której wśród większości polityków TR nie brakuje- a to śluby kościelne, a to praca w mediach pod okiem ludzi z Opus Dei. Dlaczego Palikot nie kontynuował współpracy z Piotrem Tymochowiczem to już pojęcia nie mam! Wiara, że wyborcy machną ręką na to wszystko i jednak zagłosują na E+, okazała się naiwna.

Szkoda mi Palikota, ale… on nie musi wcale ostro pracować, by odzyskać zaufanie swoich wyborców. Wystarczy, że wróci do korzeni sięgających czasów kampanii wyborczej do polskiego parlamentu. Na tym niech bazuje, do tego niech wróci.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

piątek, 23 maja 2014

Stawiam na Europę Plus!

Wybory do Europarlamentu już pojutrze. Dwa dni nie napędzą elektoratu partiom i kandydatom, nie wydarzy się nic, co zachwiałoby sceną polityczną, najwyżej przybędzie wyborców twierdzących, że od nich nic nie zależy, więc po co głosować?

Nie należę do osobników, którzy są podatni na chwyty manipulantów, nikt mi nigdy nie wmówi, że jako wyborca, jeden jedyny, nic nie zmienię. Gdyby moje zdanie podzieliło 4-5 milionów omijających lokal wyborczy szerokim łukiem, lub zniechęconych polityką- ile to dałoby poparcia? Tymczasem słyszę często głosy, że… nie ma na kogo głosować! Ręce opadają… W Polsce działa legalnie kilkaset partii politycznych! Tutaj zadziałała manipulacja numer dwa: nie idź, bo nie ma godnej ciebie partii politycznej. Media od lat wciskają Polakom, że Polską może rządzić tylko prawica.. Jakież to ograniczone wyobrażenie o Polsce! Prawica PiS, prawica PO. To ma być alternatywa? Wolne żarty! Próba zrobienia idiotów z Polaków głosujących na partie inne, niż prawicowe, skazana jest na niepowodzenie. To samo usiłuje się robić przy okazji eurowyborów strasząc, że mój głos przepadnie.

W niedzielę oddam głos na Europę Plus Twój Ruch. Nie jestem idealistą, nie jestem wyborcą Kaczyńskiego i PiS, któremu wciska się wszystko, nie pozyska mnie nigdy PO, o skompromitowanym PSL szkoda gadać, SLD bez żalu rozstał się z wyborca takim, jak ja. Dlaczego Europa Plus? Proszę zapoznać się z ich programem, to wiele wyjaśni. Tak, chodzi mi przede wszystkim o nowoczesną, europejską i świecką Polskę i chcę, by w europie pracowali na to politycy, których lubię i szanuje, a którzy mają dużo mądrego do powiedzenia. Janusz Palikot jest wściekle atakowanym przez katoprawicę i wielu posłusznych klerowi dziennikarzy. To nie jest człowiek, który wychodzi, wygłasza monologi i mówi to, co lud chce usłyszeć. Palikot i jego ludzie polemizują, prowadzą dyskusje, a to rzadko spotykana dziś cecha u polityków. Nie jest sztuką przerywać non stop przeciwnikowi, awanturować się i podnosić głos na rozmówcę, czy wygłosić swoją kwestię, nie zadając sobie trudu, by odpowiedzieć na pytanie zadane przez wyborcę.

Europa Plus, w odróżnieniu od wielu startujących w wyborach partii nie straszy Unią Europejską, lecz podkreśla korzyści płynące z członkostwa we Wspólnocie. Nie bredzi też, że Unia zakaże nam tego czy tamtego, że zmusza do wprowadzenia ideologii gender, jak bredzą niedouczeni katoprawicowcy. Śmiech mnie ogarnia, kiedy nadęty bufon z Nowej Prawicy histeryzuje, jakoby Twój Ruch zmuszał jego synka do… ubierania się w sukienkę i malowania paznokci! Wmawianie Polakom, że szkoły są „lewackie”, jest typowym, prawicowym kłamstwem. Widać wyraźnie, że prawicę boli obecność na listach E+ przedstawicieli mniejszości seksualnych, którzy w Europie czują się niczym ryba w wodzie. Kogo znajdziemy na listach PiS? Przytakujących Kaczyńskiemu popleczników, zginających karki prze Tadeuszem Rydzkiem. Donald Tusk oznajmił, że ewentualna wygrana PiS zmartwi go i zmobilizuje do działania. A kogo znajdziemy na listach wyborczych PO? Gro ludzi przez lata należących do PiS, oraz ex korwinistów. A propos JKM: obiecałem poświęcić temu jegomościowi kilka linijek, więc słowa dotrzymam. Przed paroma laty pan ten, dołączywszy do faszystowskiego marszu, wykrzykiwał histerycznie do mikrofonu obelgi i kłamstwa pod adresem antyfaszystów, że… to oni są faszystami! Cudak piszący felietony do „Angory” uwierzył w swoją wielkość. Lansowany przez media,  marginalny, lecz nadmuchany niczym balon Libertas w 2009 roku, Korwin skończy tak samo. Będę zdziwiony, jeśli jego antypolska, antyeuropejska partia otrzyma 1% głosów. Wmawianie przez katoprawicowych redaktorów, jakoby Twój Ruch tracił poparcie na rzecz Nowej Prawicy, jest dowodem już nawet nie kłamstw rozmodlonych dziennikarzy, ale ich niewiedzy i głupoty. Nie mam zamiaru oceniać szans planktonu radiomaryjnego, Gowina i Ziobry, bo szkoda mi czasu na ich programy rodem ze średniowiecza.

Dlaczego E+? Bo nikt mnie nie zmusza do głosowania na nich, sam to zrobię, to mój świadomy wybór. Politycy TR startujący w eurowyborach nie zabiegają o poparcie szkodzącego Polsce kościoła katolickiego, nie robili tego przy okazji wyborów parlamentarnych, nie robią tego i teraz. W E+ jest miejsce dla ateistów, innowierców, mniejszości seksualnych, ale i dla katolików, ludzi neutralnych światopoglądowo, małżeństw i związków partnerskich. Nie podobało mi się, że Janusz Palikot zaczął zabiegać o względy Aleksandra Kwaśniewskiego, że zdecydował się na współpracę z Pawłem Piskorskim. Tyle że polityka nie polega na robieniu sobie wrogów dookoła, lecz budowaniu sojuszu, przyjaźni i koalicji. Tylko taka koalicja, bazująca na różnorodności, pozwoli na budowę świeckiego państwa w świeckiej Europie. Bajanie o jakichś chrześcijańskich korzeniach Europy przez katoprawicowych kandydatów nie poprawi losu naszego kraju. Odsunięcie kościoła od unijnych dotacji i budżetu państwa- jak najbardziej.

Nie jest moją rolą przekonywanie do głosowania na E+, choć oddam głos na kandydata z listy Ruchu Społecznego. Nigdy nie dałem się namówić na wybór między dżumą, a cholerą, nigdy też nie narzekałem w okresie pomiędzy wyborami, jacy to durni i głupi politycy nami rządzą, kto ich wybrał. Wybrali ich ci, którym lenistwo nie pozwoliło odwiedzić lokalu wyborczego.

Głosuję świadomie, zgodnie ze swoimi przekonaniami politycznymi i- co najważniejsze- za kimś, a nie przeciwko komuś i czemuś, jak czyni to spora część wyborców.

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

środa, 21 maja 2014

Deklaracja wiary, czy beztroski, bezmyślności i głupoty?


Agent 007 papieża Jana Pawła II znowu nadaje. Po wyborze kardynała Wojtyły na papieża Półtawska(na zdj.) mieszkała niedaleko watykańskiej bramy św. Anny,  gdy papież  wyjeżdżał do Castel Gandolfo, Półtawska miała swój pokój w rezydencji letniej. Nie sądzę, by opracowywała terapie lecznicze dla pedofilów w sutannach, m.in. dla przyjaciela Wojtyły, Marciala Maciela, który gwałcił nawet własne dzieci. Dziś
Wanda Półtawska udowadnia, że na dobre dotknął ją wiek religijny.

Starowinka rości sobie prawo do wypowiadania się w imieniu nieboszczyka, niedawno ogłoszonego świętym. Pani Półtawskiej coś się chyba pomieszało w głowie, tylko tym tłumaczę jej idiotyczny pomysł. Od kilku dni w mediach głośno o jej deklaracji wiary. Chodzi w tym o to, by zmuszać studentów medycyny do składania zobowiązań, że nie będą oni, już jako lekarze, wypisywać recept na środki antykoncepcyjne, wczesnoporonne itp.  Bo ciało ludzkie jest, w opinii sfrustrowanych dewotów, nienaruszalne, święte i nietykalne. Doprawdy? Skoro tak, to niech radiomaryjni lekarze odmawiają podawania szczepionek, odbierania porodu, usuwania zębów, dokonywania przeszczepów, transfuzji krwi, operacji wyrostka robaczkowego, że przytoczę tu tylko podstawowe zabiegi. Ile jest takich zabiegów, których powinni odmówić dewoci? Nikt nie każe im iść na medycynę, dlaczego nie szturmują seminariów duchownych mając takie sumienie? Toż tam tak mizernie z powołaniami!

Nieoceniony Henryk Hoser aż zapiszczał z radości na pomysł Półtawskiej! I ona i on zasłaniają się dawno już zmarłym papieżem, jakoby to on sobie tego życzył. Dlaczego zatem on sam nie zwrócił się z taką prośbą do polskich lekarzy? Druga sprawa: skoro to jest niby realizacja testamentu papieża, to dlaczego nie ma o tym słowa w wydanych przez Stanisława Dziwisza w formie książki notatkach JPII? Za rok dowiemy się, że dalszą częścią testamentu Wojtyły było życzenie, by godłem Polski był krzyż katolicki, a hymnem „Barka”? 

Dociekliwi dziennikarze, których w kraju garstka, zaczęli pisać o dawno zmarłej przyjaciółce Wojtyły, Irenie Kinaszewskiej. Kościół i kler poczynił wiele wysiłków, by wymazać z ludzkiej pamięci wspomnienia o tej kobiecie, dlatego usilnie lansuje dziś w mediach inną przyjaciółeczkę, które plecie farmazony, z zachwytem przyjmowane przez staruchów w sutannach. Skoro pan Hoser głosi, że prawo boskie jest ponad prawem stanowionym przez człowieka, to świetnie się składa! Co reguluje stosunki państwo- kościół, dlaczego obowiązuje konkordat, na jakiej podstawie działała Komisja Majątkowa, dlaczego dochodzi do spotkań Komisji Wspólnej rządu i episkopatu? Bo regulują to akty prawne zawarte przez LUDZI, nie przez boga! Zatem, idąc tropem rozumowania pana Hosera- wszystkie te ustawy i uchwały są nieważne! Oczywiście skutki tych ustaw również powinny być nieważne i jak najszybciej powinny być anulowane. A czym innym jest ta deklaracja wiary, na siłę wciskana przez Półtawską? Świstkiem papieru, który może ona sobie powiesić nad łóżkiem. Bo tylko idiota przyjmie poniższe bzdury za prawo boskie:



                                                          DEKLARACJA WIARY
         Lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej.

                         Nam – lekarzom – powierzono strzec życie ludzkie od jego początku...

1. WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę i niewiastę na obraz swój.

2. UZNAJĘ , iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: - ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, - moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. Jeżeli decyzję taką podejmuje człowiek, to gwałci nie tylko podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie, eutanazja, ale poprzez zapłodnienie in vitro odrzuca samego Stwórcę.

3. PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Jest nobilitacją, przywilejem, bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się „współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia” - powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim.

4. STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła i ma on prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem.

5. UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim - aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji, - potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale także wiedzy o antropologii chrześcijańskiej i teologii ciała.

6. UWAŻAM , że - nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań – lekarze katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem.

To nie deklaracja wiary, lecz czynienia szkody pacjentom, nie tylko katolikom! Dewota Półtawska chyba nie wie, że Polska, mimo wysiłków katooszołomów i kleru katolickiego, nie jest zaściankiem Europy, nie jest również republiką Watykanu. Do czego będą w przyszłości zmuszani studenci medycyny, co będą musieli ujawniać: swoją orientację seksualną, dotychczasową ilość partnerów seksualnych, w jakich pozycjach i gdzie uprawiają seks, przy przyjmują księdza po kolędzie, na kogo głosowali w ostatnich wyborach?

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

poniedziałek, 19 maja 2014

Polak: biskup,który został Watykańczykiem

Biskup jest po to, by otwierać ludziom drzwi do Kościoła, zapraszać do wspólnoty, oznajmił nowy prymas Polski (dlaczego nie prymas katolików, skoro w Polsce żyją innowiercy i bezwyznaniowcy?), honorowy obywatel gminy Gniewkowo, arcybiskup Wojciech Polak. Marzeniem Polaka jest, by wszyscy odnajdywali się w kościele i czuli się w nim jak u siebie w domu. Niestety, nie wyjaśnił hierarcha, czy znakomicie mają się w nim czuć księża pedofile, że o ich ofiarach nie wspomnę. O nich cudowne dziecko polskiego kościoła nie mówiło. Cicho sza, czy biskup nie zatrzaśnie drzwi kościoła przed nosem tych wszystkich, którzy zechcą z niego wystąpić, czy tez w dalszym ciągu chcącym dokonać aktu apostazji rzucane będą kłody pod nogi.

Z tym cudownym dzieckiem nie przesadzałbym jednak. Bo i co wynika z tego, że w 2003 roku, dzięki wyświeceniu na biskupa przez JPII stał się najmłodszym posiadaczem biretu na świecie, że jest jednym z najmłodszych prymasów w Europie? Nic nie wynika! Może jedno: że papież nie widział wśród polskich hierarchów nikogo innego godnego awansu. Bo i na kogo miał Argentyńczyk postawić, na skompromitowanych, radiomaryjnych pasibrzuchów, którym powołanie pomyliło się z politykowaniem?

Uśmiałem się, kiedy słyszałem opinie większej część polskiej katoprawicy, że Wojciech Polak to zbawca, biskup otwarty, umiarkowany, spokojny, roztropny i nieupolityczniony (sic!) uchodzący za liberała. Wolne żarty graniczące z kłamstwem! Liberałowie w kościele kończą tak, jak ksiądz Lemański i byli już księdza i zakonnicy- jednych marginalizują biskupi, inni zrzucają sutanny i habity nie mogąc znieść obłudy i zakłamania panującego w kościele. Nie bardzo wiem, skąd pomysł u pana Libickiego, że prymas Polak to przełom? Bo przyjął świecenia w 1989 roku, jak z powagą podkreśla senator Libicki? Nie podoba się panu senatorowi polityka poprzedników Polaka, a może i całego polskiego kościoła? Czego spodziewa się po nowym prymasie pan Libicki? Złagodzenia stanowiska kościoła w kwestii związków partnerskich, jednopłciowych, antykoncepcji, aborcji? Że wyśmieje idiotyczne pomysłu Wandy Półtawskiej, której marzy się sytuacja, w której studenci medycyny będą zmuszani do podpisywania oświadczeń, w których zobowiążą się m.in. że nie będą wypisywali środków antykoncepcyjnych? Może liczy, że prymas wystąpi z prośbą o przerzucenie finansowania Ordynariatu Polowego na barki episkopatu, a religię w szkołach opłacać będą biskupi, skoro to oni ustalają program nauczania?

Nie będzie żadnego przełomu, wszystko zostanie po staremu, drodzy rodacy! Członek Rady Stałej KEP, delegat duszpasterstwa emigracji polskiej zakłócający spokój emigrantom z Polski, sekretarz generalny KEP negocjujący z kandydatem do PE Michałem Bonim zastąpienie Funduszu Kościelnego innym haraczem miałby z dnia na dzień zmienić się nie do poznania? Uwielbiany przez konserwatywną sitwę z episkopatu ma być umiarkowanym, liberałem prawie, przedni żart! Zwolennik płacenia coraz większych haraczy z budżetu państwa na rzecz kościoła będzie kontynuatorem dzieła swych poprzedników. Nihil novi sub sole!

Jeśli masz czas i ochotę, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)